#ehx4F
Lubiłam, wręcz uwielbiałam filmy ukazujące pracę policji.
Byłam w pierwszej klasie gimnazjum, na języku polskim nauczycielka wypytywała nas o nasze plany na przyszłość.
Powiedziałam, że chciałabym pójść do szkoły o profilu policyjnym.
Cała klasa zaczęła się ze mnie śmiać.
Jeden z kolegów powiedział, że z tym tłuszczem to nie mam czego szukać w tym zawodzie.
Faktycznie ważyłam około 70 kilo, ale to nie był powód, żeby niszczyć moje marzenia.
Chciałam mu wtedy wygarnąć co o nim myślę, ale się powstrzymałam. Stwierdziłam, iż kiedyś sama się na nim zemszczę.
Wzięłam się za siebie. Schudłam 17 kilogramów. Zaczęłam chodzić na siłownię i wyrabiać mięśnie, gdyż praca w policji to ciężki zawód.
Skończyłam mundurówkę z czerwonym paskiem.
Teraz jestem policjantką. I całkiem dobrze mi idzie.
Tak że taka puenta na koniec: nie warto się poddawać tylko dlatego, że ktoś zadrwi sobie z twoich marzeń.
Teraz dowal tamtemu chłopakowi mandat :D
Myślę że autorka jest na tyle ambitna by nie siedzieć w drogowce:D oczywiście, bez urazy dla osób będący w niej :)
Za obraze policjanta! :D
Peonia, myślisz, że mandaty może wystawiać tylko drogówka?
Peonia po rozpoczęciu służby 2 lata musi odsłużyć w prewencji...
Mówiąc szczerze, myślałam że ta opowieść zakończy się właśnie mandatem-zemstą 😅
Kurde dosłownie Zwierzogród mi się przypomniał! Super film 😃😃
Mi też! Pierwsze zdanie od razu skojarzenie, na pewno Judy Hops to pisała! Kocham ten film!
Uwielbiam tę bajkę! Płakałam na niej że śmiechu! 😂
Flash najlepszy ❤
Judy Hops też miała swojego dokuczacza, po latach ją przeprosił. Miejmy nadzieję, że autorka doczeka tego samego :D
Miałam dokładnie to samo skojarzenie :D
Wiem że ten Nick (lis) to zwIerzę ale był całkiem przystojny w tym policyjnym mundurze :D Mój bedny spaczony umysł XD
Miałam bardzo podobną sytuację! Tylko, ze moim marzeniem od zawsze było zostanie psychologiem. W 5 bądź 6 klasie szkoły podstawowej akurat powiedziałam to na lekcji wychowawczej, a inni natychmiastowo wybuchneli śmiechem. Szczególnie wysmiewal mnie jeden chłopak, mówiąc że to ja się powinnam leczyć. Cóż tu dużo mówić, kilka lat później zwrócił się do mnie z pytaniem jak radzić sobie z myślami samobójczymi i jak skończyć się okaleczac
W sumie to możesz mu podziękować. Dał Ci motywację do schudnięcia. Mogło być tak, że bez tej drwiny nigdy byś się za siebie nie wzięła i ostatecznie nie dostała do Policji. :)
A już myślałam, że napiszesz:
Zgadnijcie kogo wczoraj zatrzymałam za przekroczenie prędkości. Tak, właśnie jego. Ehh za dużo anonimowych :D
Kiedyś ktoś mi powiedzial:"weź te grube nogi"
Pomyślałam wtedy, że jeszcze będzie chciał mnie przelecieć. Minęło 17 miesięcy i po pijaku powiedział mi ze ma na mnie ochotę:D Schudłam z chorym kręgosłupem? Tak?
Także nie róbcie sobie wymówek :)
I nie nic miedzy nami nie ma :D
Ja myślałem, że ukarzesz go, zakładając kajdanki na ręce. Ale to może jeszcze przed Tobą ☺
Dobrze, że cieszysz się tym co robisz. Gdy pewna bliska dla mnie osoba dostała się do policji, nie powiem, nie mogłam jej ze szczerego serca pogratulować.. Od tego czasu non stop o tym rozmawia, ze znajomymi, rodziną, ze mną i nic nie dają prośby o zaprzestanie, a prawdziwa służba dopiero ma się zacząć..
Ciesz się, że prawnikiem nie został.
Wszystko fajnie, ale puenta Twojego wyznania nie wnosi nic nowego...
Tak czy inaczej, gratulacje!
A myślałam że na końcu napiszesz że jako policjantka go złapałaś i w końcu pokazalas na co Cię stać..