#wnx0a

Miałam 10 lat, gdy zmarł mój dziadek. Nigdy nie mieliśmy jakiś zażyłych stosunków, odwiedzałam go raz do roku na urodziny i tyle. W dzień pogrzebu cała rodzina była w kaplicy, trumna otwarta, każdy ubolewa nad stratą, ja bez emocji obserwuje zgromadzonych, przyglądam się dziadkowi i mój wzrok zrobił mi psikusa.

Miałam wrażenie, że dziadka ręka się ruszyła, w jednym momencie zaczęłam płakać, usiadłam na podłogę i płakałam. Mój tata zabrał mnie na zewnątrz bym się uspokoiła. Już nie wróciłam do kaplicy. Potem na stypie ludzie nie mogli się nadziwić jak bardzo przeżyłam tą śmierć i jak bardzo kochałam dziadka.

Nic nie mówiłam, przecież nie mogłam powiedzieć całej rodzinie, że dzień szybciej oglądałam ze starszym bratem film o zombie, i spanikowałam, bo byłam pewna, że dziadek zaraz wstanie z trumny i pozabija wszystkich obecnych.
Cotusiedzieje Odpowiedz

Zawsze jak jestem na pogrzebie i patrze na ciało, to mam wrażenie, że się porusza -albo ręką, albo powieka...

Kakaaa

Dlaczego Wy na pogrzebach widzicie ciało? Ja byłam na dwóch i na 99% jestem pewna, że trumna była zamknięta.

Wiecznieglodna

Kakaa nie na pogrzebie tylko na rozancu. Zawsze po smierci czlowieka do pogrzebu odprawiane są różance za zmarlego. O ile na wsi odbywa sie to w domu zmarlego, to w miastach w kapilcy.

Cotusiedzieje

Zazwyczaj jest wystawione w kaplicy przed zabraniem ciała na miejsce pochówku. Na wsiach czasami jeszcze pratykuje się wystawianie ciała w domach -mój dziadek zmarł kilka lat temu i przez 3 dni leżał w domu na specjalnym chłodzącym podescie/katafalku. W tym czasie przychodzili sąsiedzi i rodzina i wspólnie się modlili i śpiewali...

superiorvenacava

Ja tak miałam na pierwszych zajęciach z anatomii. ;_;

Cotusiedzieje

Nie wolno w kaplicy?:o bo ostatnio jak byłam na pogrzebie to właśnie w kaplicy przy kościele było wystawione ciało... jest to też czas żeby sie ze zmarłym pożegnać, nie tylko włożyć coś do trumny. A, i właśnie przypomniałam sobie o drugim i trzecim pogrzebie, tym razem w mieście, gdzie trumna była otwarta w kaplicy na cmentarzu. Chyba ze to się nie nazywa kaplica;p

szalona13

Takie coś występuje, to są ruchy samowolne czy jakoś tak

Indyvidualistka

Jakieś 30 lat temu otwierano trumnę tuż przed złożeniem ciała do grobu. Żeby np. poprawić ułożenie rąk, nóg. Taka ciekawostka. ;) Przynajmniej tak na wsiach było. A do tej pory na wsi stawia się otwartą trumnę z ciałem na 2-3 dni. Kiedyś stawiano na 3, bo wierzono, że po tych 3 dniach dusza zmartwychwstanie jak Jezus. I ta trumna jest otwarta w dzień pogrzebu na różaniec i poświęcenie. Później się ją po prostu zamyka. W miastach przecież też są różańce za zmarłych w kaplicach. Na godzinę przywozi się ciało z prosektorium i zawozi z powrotem. W dzień pogrzebu tez tak jest. Pierwsze słyszę o sanepidzie w tej sprawie.

rosallie1241

U mnie jest tak ze właśnie ciało sie wystawia przez dwa dni w określonych godzinach w domu pogrzebowym i wtedy rodzina i przyjaciele się modlą nad otwartą trumną, wieko jest zamykane po poświeceniu

Mathew

Miała by telefon i papierosy? Hahaha! leże w trumnie gdzie nie ma KOMPLETNIE ŻADNEJ WENTYLACJI. Wiem co zrobie! Zadzwonie po pomoc i w trakcie czekania zapale sobie szluge! Szukaj po cmentarzu to i żywych nie znaleźli ^>^

Mathew

Szukali*** :<

Zobacz więcej odpowiedzi (3)
honeymoney Odpowiedz

Jak byłam na pogrzebie dziadka (rownież 10 lat), byłam strasznie roztrzęsiona. Siedziałam w 1 ławce, na przeciwko trumny. Miałam wrażenie, ze dziadek oddycha, że dłonie, złożone na klatce piersiowej, unoszą się. Miałam wrażenie, że rusza stopami. Nie zapomnę tego nigdy. Nie mogli mnie uspokoić. Mam ten obraz do dzisiaj

SaraBB

Kurcze, to chyba oczywiste, że tak małe dziecko może różnie zareagować... Niektórzy to zleją, a reszta ma traumę. Trochę nieodpowiedzialne zachowanie rodziców... Mnie zawsze zostawiali w domu, bo wiedzieli, że to się może różnie skończyć 😕

honeymoney

@SanaBB nie było opcji, żebym została w domu. Nie wybaczyłabym sobie tego, tym bardziej, że to dziadek. Mój kochany dziadziuś :)

Mongi

Nieodpowiedzialne jest nie pozwolenie dziecku na ostatnie pożegnanie z bliskim. Całe życie, od małego chodziłem na potrzeby i noc mi nie jest. Znam osobę na która mamusia dmuchała, a jak miała 18 lat zmarła jej babcia. Nie mogła przetrwać tego pogrzebu, właśnie przez to "odpowiedzialne zachowanie rodziców"

rozdrazniona

Mnie rodzice nie zabierali na pogrzeby i jestem im z tego powodu bardzo wdzięczna, bo jako dziecko balam sie wszystkiego, a na pogrzebie to bym chyba zwariowala

honeymoney

Co do pogrzebów, powiem Wam, że w swoim 18-letnim życiu byłam na 3. Mogłam być na wielu więcej, gdy bylam o wiele młodsza, ale na te juz mi rodzice średnio pozwalali. Właśnie pogrzeb dziadka był pierwszym, na jakim byłam

MaryJ Odpowiedz

Niedługo będę studiować medycynę i już nie mogę się doczekać pierwszych zajęć w kostnicy.

NarnijkawGlanach Odpowiedz

Przeczytałam "Miałam 10 lat" i mój mózg dopowiedział: gdy usłyszał o mnie świat...
:D

MalaBestyja Odpowiedz

Wydaje mi sie, ze martwe ciała sie mogą lekkk poruszać, no np. Te gazy pośmiertne i tak dalej.

Poliszbjuti Odpowiedz

Mam 22 lata i byłam na myślę ponad 20 pogrzebach. Nigdy trumna nie była otwarta. Jako dziecko rodzice brali mnie na pogrzeby i panicznie bałam się, że któregs razu ta trumna będzie otwarta. Raz jeden widziałam nieboszczyka. Babcia która z nami mieszkała zmarła. Weszłam do jej pokoju na kilka minut, na szczęście nie mam żadnej traumy, babcia wyglądała jakby spala ale jednak idąc kolo jej pokoju czasem staje mi ten widok przed oczami

Nyana Odpowiedz

Ja gdy byłam na pogrzebie dziadka (także miałam 10 lat) strasznie to przeżywałam. Gdy było zbiorowe modlenie się, stanęłam tak, żeby najlepiej widzieć trumnę i w niej dziadka. Okropnie ryczałam. Gdy drugi raz na to pojechaliśmy, tata zabrał mnie do innego pokoju. W czasie pogrzebu też nie umiałam opanować łez, nawet teraz, gdy to piszę.

kapucyn Odpowiedz

Jezu miałam tak samo na pogrzebie mojego pradziadka wydawało mi się ze ruszył małym palcem prawie się popłakałam...

extraoriginal Odpowiedz

Smutne, jedni mają dziadków i nie utrzymują z nimi bliższych relacji, a ja bym dała wiele, by chociaż swoich poznać

malpiszonek

Ja mam takich dziadków, których z pewnością byś nie chciała. :)

Ibunai Odpowiedz

Ostatnio zmarzła moja babcia po długiej chorobie. Mama się nią codziennie opiekowała (jeździła po pracy - dziadek sam nie dawał rady), więc w sumie najbardziej przeżyła jej śmierć. Do pogrzebu czuła jej zapach, a gdy siedziała u dziadków w mieszkaniu to łóżko babci odbijało się w szafie. Minął chyba drugi tydzień, a ona dalej się upiera, że widziała jak poduszka babci się unosi i opada (na zasadzie jakby ktoś ją poprawiał).
Chyba nie muszę dodawać, że chciała abym przyszła do niej i do taty do pokoju spać? xDDD

Zobacz więcej komentarzy (10)
Dodaj anonimowe wyznanie