#ehtX0
Dwa dni później, również chłop sobie prawie szyję złamał, gapimy się, ja się kasuję, a on po czasie wypalił najsłodsze „dzień dobry”, jakie usłyszałam, a mnie zmroziło do tego stopnia, że myślałam, że odpowiedziałam, ale głos utknął mi w gardle i nie byłam w stanie spojrzeć na niego, bo wiedziałam, że się spalę. Potem zauważył, że mi sok cieknie i mi pomógł, za co podziękowałam i wyszłam spalona ze wstydu.
Następne dwa razy po prostu się gapiłam, bo nie wiedziałam, co zrobić i jak się zachować. I już nigdy go więcej nie zobaczyłam. Bardzo tego żałuję do dziś.
Z tego miejsca, jeżeli kiedykolwiek byś to przeczytał, to z całego serca Cię przepraszam. Nie chciałam wyjść na zimną i niezainteresowaną, tylko po prostu byłam w wielkim szoku, że ktokolwiek zwrócił na mnie uwagę.
A dla mnie samej i może innych: życie naprawdę zaskakuje, tylko trzeba zacisnąć zęby i złapać okazję, bo inaczej będzie się żałować miesiącami.
Jeżeli na prawdę o nim myślisz, to może zapytaj o niego innych pracowników. Może ktoś z nich pomoże Ci namierzyć chłopaka w internecie i będziesz mogła zagadać ;)
Wzrost to twój atut. Nie musisz byc przy tuszy, ze swiadoma dieta i przynajmniej spacerami po 10 tys krokow dziennie schudniesz w zdrowy sposob nie torturujac sie. Wlasnie przez wzrost i tak mozesz przyjmowac wiecej kalorii niz nizsi ludzie, masz dlugie nogi i inne fajne cechy!
Pracowałem kiedyś w pogotowiu ratunkowym. Ludzie, z którymi rozmawiałem tuż przed ich śmiercią, zawsze mówili, że najbardziej żałowali tych okazji, których nie wykorzystali.