#eedIq
Dlaczego babka i babcia?
Babka - matka mojego ojca (alkoholika), nieustannie wpatrzona w jedynego syna, mieszka razem z nami. Mój ojciec jak wychodził z 2-miesięcznej terapii, babka dawała mu pieniądze na alkohol, "no bo przecież synuś tyle czasu nie pił i niech się napije piwka". Babka ma dużo pieniędzy, zawsze mnie i mojego brata rozpieszczała na każdym kroku, a my jako małe dzieci uwielbialiśmy ją. Moją mamę traktuje jak śmiecia, uważa, że to jej wina, że ojciec się tak stoczył. Często terroryzuje moją mamę i za każdym razem, gdy wyjdzie z domu jest wyzywana, jak ojciec usłyszy kłótnię, to jeszcze potrafi przywalić mojej mamie.
Babka zawsze jest brudna i niechlujnie ubrana.
Babcia - mama mojej MAMY. Nie jeździliśmy do niej codziennie, ale przynajmniej raz na tydzień sobota albo niedziela, byliśmy u niej. Jest bardzo chora, ma osteoporozę i prawdopodobnie raka. Babcia, mimo że nie miała dużo pieniędzy, miała dla nas mnóstwo cukierków, kolorowanki i oczywiście przepyszny obiad. Nawet mój chłopak jak poznał moją babcię, stwierdził, że jest bardzo elegancka i dobrze się ubiera (w porównaniu do babki).
Słowem końcowym. 2 lata temu zostałam pobita przez ojca. Babka zwyzywała mnie najpierw, że zdenerwowałam ojca (mimo że siedziałam w pokoju nad lekcjami), a potem spoliczkowała mnie za to, że wezwałam policję.
Wtedy zauważyłam różnicę między babciami.
Po co mieszkacie razem z babką i ojcem? Dlaczego ich nie zgłosicie? Dlaczego nic z tym nie robicie????
dokladnie przeciez jest protokol policyjny, mozna typowi zastosowac zakaz zblizania sie
Jak nie wiesz o co chodzi, to chodzi o pieniądze.
Ja już nie mieszkam z nimi, ale moja mama z bratem. Wielokrotnie mówiłam im, żeby się wyprowadzili do babci, no ale mówić jak do ściany.
a wczesniej jak gnoila ci matke, to nie widzialas?
Jak byłam młodsza nie było aż tak źle, nie było żadnego czepiania się. Zaostrzyło się to jak miałam jakieś 13 lat. Wielokrotnie rozmawiałam z babką, żeby tak nie traktowała mamy, bo to ona pracuje, sprząta, gotuje i się nami zajmuje i wcale nie jest wyrodną matką. No, ale mów jak do ściany.
Kurczę, strasznie dużo faktów z wyznania pasuje do mojej przyjaciółki, ale późniejsze komentarze autorki oddaliły mnie od tego tropu. W każdym razie, jeśli to Ty, Monika, to możesz na mnie liczyć.
Ratuj się dziewczyno. Btw ile masz lat?
20 ja już nie mieszkam z nimi, po tym pobiciu (w wieku 18 lat) spakowałam swoje rzeczy i narka. Mieszkałam rok w internacie, żeby skończyć szkołę.
Ja bym jej oddała.
Dopiero???? To żeś spostrzegawcza...
Chyba czytam o sobie..
Dla mnie też była babcia i 'babcia'.
Babcia mama mojej mamy, najlepsza na świecie, jeździliśmy do niej z mama i bratem co sobotę/niedziele na obiad. Niestety parę lat temu zmarła na raka.
'Babcia' mama mojego ojca, alkoholika. Mieszkaliśmy z nią i co by ojciec nie odwalił zawsze był jej kochanym synusiem. Do mojej mamy miała cały czas jakieś przytyki, że dzieci wychować nie umie, że tak to się nie robi bo ona wie lepiej, a jak ona wychowała?
Z komentarzy wyczytałam, że już z nimi nie mieszkasz, tak samo jak ja. Ja się wyprowadziłam została tam moja mama, brat i ojciec z 'babcią'. Nieco się u nich poprawiło. Okazało się, że ojciec ma marskość wątroby. Tak się tym przestraszył, że od paru mies. nie pije.
Kurcze, poza kilkoma szczegółami to jest jakbym czytała o swojej rodzinie...
Napewno już gdzieś to czytałam