#eTH2w

Tytułem wstępu: wiele lat nie jestem w stanie znaleźć miłości czy nawet jakiejkolwiek bliższej znajomości z kobietą od wirtualnego koleżeństwa. O seksie mimo prawie 29 lat nie może być nawet mowy. Ale nie o tym

Generalnie nie masturbowałem się od kilku lat, aby możliwie najbardziej obniżyć libido. Jednak kilka tygodni wpadłem przypadkowo na reklamę sztucznej pochwy. Krótki filmik sprawił, że wrócił momentalnie mój nieco uśpiony popęd seksualny. Oczywiście wiedziałem, że nie zaspokoję go w sposób w jaki się powinno, przestałem wierzyć, że znajdę miłość lub chociaż jednorazowy seks.

Kupiłem sztuczną pochwę. Zanim przyszła kurierem, postanowiłem stworzyć imitację kobiecego tyłka na tyle, na ile pozwalały moje mierne umiejętności krawieckie.
Kupiłem jak najdelikatniejszą skórę do obszycia, piankę podobną do poliuretanowej i dwa termofory.

W skrócie, aby nie przedłużać, czuję się żałośnie, gdy trzymam w dłoniach rozciągniętą na materiale skórę pomalowaną na kolor skóry człowieka, wypełnioną pianką, aby nadać odpowiedniej miękkości, ukształtowaną jak kobiece pośladki, z termoforami pomiędzy pianką a materiałem i sztuczną pochwą włożoną pomiędzy "pośladki".

Cóż, po kilkuletniej przerwie masturbuję się kilka razy dziennie. Czuję się żałośnie kiedy wyobrażam sobie, że wsadzam swojego przyjaciela do pochwy prawdziwej kobiety, podczas gdy to jest... to coś, co sobie zrobiłem, żeby nie zwariować.

Jestem żałosnym przegrywem.
Beb Odpowiedz

Jak już ktoś wspomniał kobiety mają wibratory, to faceci mogą mieć i sztuczne pochwy bez bycia przegrywem.

Btw. Popracuj nad pewnością siebie - dopóki ty sam siebie nie będziesz doceniał i kochał, to nikt tego za Ciebie i dla Ciebie nie zrobi.

Właśnie chcę to zrobić, zmienić parę rzeczy, zyskać jakąś pewność siebie, tylko równocześnie nie chcę stracić własnego ja.

BlueJay

Nie chodzi o to, abyś stał się inną osobą, lecz abyś popracował nad tym, co jest w Tobie najlepsze. Czy to intelekt, sprawność fizyczna, pocuzcie humoru, ciekawe zainteresowania... warto szukac znajomych w kręgach, w których czujesz się dobrze i naturalnie. Nie szukać na siłę miłości, lecz poczekać, aż z tych znajomych naturalnie wyłoni się ta jedyna.

Ryso

Śmiechłam gdy zauważyłam nick autora. To nie "pewność siebie" jest przeszkodą, tylko myślenie w stylu incela i seksisty. Wystarczająco wiele komentarzy dały do zrozumienia że Selevan należy do tych "miłych chłopców". Żadna kobieta z mózgiem nawet się nie zbliży się na metr do tego typa.

PhantomThief

@Selevan - nikt Ci nie mówi, że musisz zatracić resztki siebie. Zamiast się fiksować na tym czego nie masz, doceń to co masz i pracuj nad tym co chciałbyś w sobie poprawić. Beb ma tu dobrą uwagę. Widzę po twoich komentarzach, że bardzo zależy Ci na akceptacji. Tylko jak ktoś ma Cię w pełni zaakceptować, skoro sam masz problemy z akceptacją samego siebie?

@bluejay j phantomthief - Zaczynam widzieć te rzeczy. Szkoda że tak długo mi to zajęło, ale jak to się mówi, lepiej późno..

W sumie to tak naprawdę to dopiero mogę na poważnie się zająć sobą. Ostatnie kilka lat to była ostra jazda po zakrętach życiowych.

Dzięki za komentarze, oczywiście z wyłączeniem rzeczniczki kobiet z 'mozgiem'.

bazienka

Sel ja ci naprawde polecam terapie... to ze sie ucieka w narkotyki nie bierze sie znikad...

Bazienka, byłem I nadal chodzę.

Praca Odpowiedz

A mi się podoba to wyznanie. Jest anonimowe.

NOTHING000

I to bardzo.

JanekSnieg Odpowiedz

Od początku dam znać, że nie uważam Cię za frajera, naprawdę rozumiem problem. Opowiem może sytuację z mojego punktu widzenia. Jestem dość atrakcyjną dziewczyną, więc przez lata nazbierało się kilkunastu mężczyzn podobnych z Twojego opisu do Ciebie - wrażliwi, bez doświadczenia z kobietami, pragnący miłości - którzy próbowali mnie poderwać. Za każdym razem splawialam delikwentów. Po pierwsze dlatego, że desperację naprawdę czuć - w gestach, słowach. I co najważniejsze, czułam że oni chcą ze mną być, chociaz naprawdę nie mieli czasu mnie poznać. Taki brak jakichkolwiek standardów to też niezbyt dobry znak. Nie chciałam być w związku z gościem który chce być w związku i uprawiać seks. Chciałam być w związku z gościem, który chce być ze mną. Teraz jestem w związku z gościem, który oczarował mnie przede wszystkim kompletnym brakiem zalotów i prób "zdobycia" mnie - spotykaliśmy się jako przyjaciele wiele wiele razy bez żadnych prób z jego strony, dobrze się poznaliśmy, więc kiedy zaprosił mnie na randkę wiedziałam że to faktycznie ja mu się spodobałam.

Firkraag

Hej. Ale ja o tym wiem. Spędziłem sporo czasu na poznaniu mechanizmów, poza tym podobno nie jestem totalnym głupkiem..

Przekonałem się że to działa o wiele lepiej, gdy najpierw stara się kogoś po prostu poznać, nie mając w głowie że już już za tydzień napiszę czy chce ze mną być.

Mój problem jest taki, że najczęściej gdy już uda się rozpocząć z kimś rozmowę (co nie jest takie proste), to po prostu po kilku dniach zwyczajnie ta osoba się mną przestaje interesować. Przestaje pisać po prostu..

To nie jest też tak że ja mam brak standardów. Pomijając wygląd gdzie w sumie jedyne czego nie lubię naprawdę to otyłość.. Po tym jak poznałem jakiś czas temu pewną dziewczynę z którą rozmawiało mi się niczym z siostrą bliźniaczką, mieliśmy identyczny styl rozmowy i humor, rozpoczynałem zdanie, a ona je kończyła. Po prostu.. było tak jak marzyłem.

Szkoda że oczywiście mogłem być tylko znajomym.. ale przez nią podbiły mi się standardy. Zupełnie nie chodzi tu o wyglad.. Po prostu teraz często gdy próbuje kogoś nowego znaleźć, to nie czuje tego flow..

PrzezSamoH

Firkraag - jeśli do poznawania kobiet korzystasz głównie z portali randkowych to mam doświadczenie w tym temacie. Tak jak pisałeś kobiety dostają setki wiadomości dziennie, dlatego musisz mieć fajne zdjęcie i napisać coś więcej niż hej, ale też bez przesady. Fajnie jeśli w swojej wiadomości odniesiesz się do czegoś, co dziewczyna zawarła w profilu.

Firkraag

Wybacz że to zabrzmi arogancko ale.. myślisz że ja siedząc w tym całe życie o tym nie wiem? :)

Poza tym portale randkowe to nie jest jedyny mój sposób na poznawanie nowych ludzi, napisałem to wszystko w innym komentarzu.

PrzezSamoH

Firkraag - nie wiem, czy wiesz, nie znamy się w końcu. Wielokrotnie pisałam z facetami, którzy skarżyli się na to, że dziewczyny nie odpisują na ich wiadomości. I większość pisała tylko "hej", miała dziwne zdjęcia, nie czytała mojego profilu. A trafiałam na nich zupełnie "z głupa", bo akurat napisali pierwsi albo ostatni. Gdzieś robisz błąd, skoro nie udaje Ci się kogoś poznać i musisz sam dowiedzieć się jaki, my tylko próbujemy coś pomóc :)

Heppy

Firlraag to weź się w garść i schudnij. Ja na prawdę staram się nie zwracać dużej uwagi na wygląd, ale większość dziewczyn jednak nie podnieca otyła osoba. Z reszta tak samo jest w drugą stronę. Nie mówię, że masz mieć ciało jak adonis ale jednak.

Nie jestem otyly, jedynie przekraczam próg nadwagi o 0.7 BMI i pracuje nad tym. Zresztą to pojawiło się dopiero niedawno więc raczej nie jest powodem tego wszystkiego.

PrzezSamoH

Heppy - znam mnóstwo osób z dużą nadwagą, które nie mają żadnych problemów w sprawach damsko-męskich. Wygląd to sprawa drugorzędna, bo zawsze znajdzie się ktoś komu dana uroda odpowiada.

Msciwoj82 Odpowiedz

Nigdy nie myślałem o kupnie sztucznej pochwy czy innych zabawek, ale... jak to jest że kiedy kobieta kupi wibrator, to się nawet z tym nie kryje (może przed własnymi rodzicami, ale ogólnie nie jest to nic zdrożnego), a jak mężczyzna kupi sztuczną pochwę, to od razu uważa się za przegrywa?

SzubiDubi

Bo facet to zdobywca, jak wyrywa laski to jest macho itd a jak juz to lepiej iść na dziwki? Nie wiem zgaduję.

Firkraag

Bo facet musi być męski.

CzarnyMag

Facet nie musi być męski, ale tacy faceci mają już facetów.🤡

bazienka

mi tam sie nie podobaja "mescy" faceci, ani z wygladu, ani z charakteru

tajemniczyogrod Odpowiedz

W życiu bym się nie umówiła z takim bucem jak Ty. Większość osób tutaj próbuje jakoś pomóc, a Ty wydajesz się być jeszcze tym wielce obrażony.

Firkraag

Też nie chciał bym się umówić z kimś takim jak ty, kto ocenia człowieka na podstawie kilku komentarzy.

PhantomThief

Zauważyłem to samo po przeczytaniu jego komentarzy. Widzę w nich takiego smutnego i rozgoryczonego człowieka, który nie chce słuchać, wie lepiej i traktuje wszystkie pomysły i rady jako próby krytyki. Albo pogłaskasz po główce i przytakniesz na wszystkie smuty, albo powiesz coś co nie jest po jego myśli i jesteś przeciwko niemu. Z takim podejściem na pewno będzie miał jeszcze wiele problemów ze znalezieniem partnerki. Szkoda, że nie potrafi tego dojrzeć.

tajemniczyogrod

@PhantomThief
dzięki, że rozwinąłeś lepiej moją myśl

Firkraag

A ja już mam dosyć tłumaczenia że wszystkie rady wcielalem w życie od nastoletnich lat, i że denerwuje się nie przez te rady, tylko że nikt nie chcę przeczytać dokładnie co napisałem.

PhantomThief

@Fikraag / Selevan - nie frustruj się tym, wiele osób jest zabiegane i nie ma czasu żeby przekopać się przez wszystkie Twoje komentarze. Dobrze wiesz, że anonimowe nie wspierają funkcji sortowania po komentarzach autora, to siłą rzeczy "coś" może umknąć. Mogę być w błędzie, ale sprawiasz wrażenie osoby, która jest "zafiksowana" na punkcie bycia z kimś tylko dla samego poczucia bycia w związku. A zastanawiałeś się nad tym co dalej i jakim będziesz partnerem kiedy wreszcie Ci się uda kogoś znaleźć? Postaraj się nad sobą popracować i "dojrzeć" do tego aby być nie tyle co "wystarczającym" partnerem, a wspaniałym partnerem, który będzie miał zadatki na stworzenie z tej relacji coś wyjątkowego. Nie próbuj poznawać dlatego, że boisz się że umknie Ci coś co mają inni i brakuje Ci bliskości, tylko dlatego że naprawdę tego chcesz i jesteś gotów wziąć odpowiedzialność. Bo widzisz, związek nie jest rozwiązaniem wszystkich problemów. W rzeczywistości to zbiór zupełnie nowych wyzwań, którym musisz stawić czoła. I musisz być na nie gotowy, inaczej to wszystko Cię przerośnie i prędko wrócisz do stanu singla.

Pewnie jak zwykle dostanę worek minusów, ale nie, nie jestem jednym z tych którzy po prostu chcą być w związku i uprawiać seks.

PhantomThief

To dobrze, że nie chcesz. Teraz popracuj nad sobą żeby kobiety, które poznajesz odniosły takie same wrażenie. Nikt tutaj nie próbuje CI prztykać, wszyscy życzymy Ci jak najlepiej. Musisz jednak się ogarnąć.

Okej, dzięki.

Naira Odpowiedz

Selevan?

Cześć.

Jumalatar Odpowiedz

Nie jesteś żadnym przegrywem. Po prostu - jeszcze nie trafiłes na tą swoją. A nawet jeśli nie trafisz - życie jest bardzie złożone niż tylko seks i nieudane związki.

Firkraag

Wiem. Powoli się przyzwyczajam do myśli, że całe życie będę sam, i uczę się żyć w tej samotności. Ale wieczory i sny nadal są trudne. Niemal codziennie sni mi się jak siedzę wtulony ze swoją hipotetyczną miłością przy komputerze, i razem się śmiejemy i gramy w jakieś rpgi..

FoxyLadie

Firkraag, a dajesz sobie szansę kogoś poznać?

FoxyLadie

Ok, poczytałam twoje inne komentarze i zmieniam zdanie.

Z tą ofiarą z komentarzy w życiu bym się nie spotkała. Desperacja to chyba najgorsze, co można czuć od drugiego człowieka. Skoro to, co dotychczas spróbowałeś, nie działa, to chyba wypadałoby iść dalej? Psycholog, coaching, nawet jakiś energetyk czy wróżbita, jeśli ci to pomoże. Sama latami byłam samotna tak, że aż fizycznie bolało i na każde 'spróbuj tego i tamtego' odpowiadałam ze smutną miną 'niee, to nie, bo coś, to też nie, bo coś innego, a w ogóle to na pewno nikogo nie znajdę'. Teraz widzę, jaka byłam zdesperowana, momentami natrętna, nieprzyjemna w obyciu, dziwna, arogancka i tak naprawdę nic nie robiłam, żeby coś zmienić, mimo że bywałam tu i tam.

Człowiek, który czegoś chce - znajdzie rozwiązanie. Jeśli nie chce - znajdzie wymówki.

Chyba, że twoje rozwiązanie to wegetacja, której gwoździem dnia jest dymanie sztucznej pochwy owiniętej sztuczną skórą, aż umrzesz na jakąś nieprzyjemną chorobę cywilizacyjną. To spoko, byleby ci było dobrze.

Firkraag

Próbowałem wszystkiego co napisałaś. Psycholog/psychiatra wyleczył mnie z fobii psychicznej. Jakie nowe pomysły? Szaman?

Nie każdemu wbrew temu co mówisz jest pisana miłość. I jeżeli to ma tak wyglądać jak do tej pory, że po prostu dostaje po dupie, czuję się coraz mniej wartościowy, coraz bardziej samotny, to tak, chyba wolę dymać sztuczną pochwę.

Jesteś kobietą. Ty możesz sobie próbować różne związki.

Firkraag

Zresztą ile ja do cholery mam pisać, że desperatem stałem się dopiero niedawno? Kiedy zrozumiałem jak działa ten świat, kogo tak naprawdę szukają ludzie, i jak bardzo do nich nie pasuje.

Jeszcze niedawno byłem w miarę normalny. Ot zaczynałem rozmowę, próbowałem pogadać o czymś ciekawym dla nas obu, probowalem zainteresować sobą rozmówczynię.. Teraz już nawet nie mam na to siły.

Teraz to już naprawdę mój ostatni post w tym wyznaniu. Wracam do prawdziwego konta.

bazienka

wybacz Firkraag alertoche gadasz jak incel
to nie jest tak, ze kobiecie jest latwiej ( chyba ze wyrwac kogos na seks na tinderze), ze moze sobie "probowac"
mam taka psychike, ze "probowanie" odpada, musze byc przywiazana by uprawiac seks
no i tez nie daje byle komu ani nie lece na byle kogo tylko dlatego, ze mnie zechcial
nie kazda kobieta leci na byle co, bo ja zasypia setkami wiadomosci na portalu i sobie przebiera
uwierz, przebieranie w takich wiadomosciach to jak szukanie perly w gnoju- przerzucisz 2 tony, dokopiesz sie do dna i uslyszysz pukanie od spodu... a perly nadal nie ma ;)
kwestia priorytetow, "na ruchanie" to moze i latwo kogos znalezc, ze zwiazkiem jest gorzej

GoMiNam

@bazienka, wcale tak łatwo nie jest na Tinderze wyrwać facetów na seks. Serio. Niby aplikacja powinna to ułatwiać, ale wcale tak nie jest. Ale to może ja tam jedynie widzę profile z poważnymi zamiarami, a nie wszelakie ONS, czy FwB. Tych nastawionych tylko na seks jest w sumie niewielu? Znaczy może mnie się akurat tak profile trafiają, nie wiem.

Natomiast co do Autora wyznania, przeczytałam chyba wszystkie komentarze. Myślałam, że Selevan jest młodszy, więc jestem zaskoczona.
Jedyne co mnie uderzyło, to w zasadzie jedna wielka desperacja i szukanie na siłę. Może faktycznie już wszystkie metody zawiodły, nie wiem, nie znam jego życiorysu tak dokładnie. Jednak każda kobieta zwraca na coś innego uwagę, nie każdy facet wpisuje się w jakiś określony typ, którego dana kobieta pożąda.

Przykładowo ja zwracam uwagę na to, czy mężczyzna nosi zegarek, nie musi być jakiś full wypas z olbrzymią ilością bajerów, tarcz. Może być naprawdę prosty, na czarnym pasku. I już facet punktuje.

Ponadto wzrost nie jest przeszkodą, uwierz mi. Liczy się ogólna prezencja. Jakieś 15 lat temu nie przyjmowałam do wiadomości, że istnieją faceci wyżsi niż 175 cm wzrostu. Znaczy omijałam ich, bo byli dla mnie zbyt wielcy. Mój pierwszy chłopak miał 170,5 cm (mówił wszystkim, że ma 171, ale wiadomo każdy centymetr ważny dla mężczyzny). Ja od dobrych 13 - 14 lat już nie rosnę, zatrzymałam się na 157cm, więc dla mnie on był olbrzymem w tamtym czasie. I kurczę, facet miał branie. Wiele kobiet się za nim oglądało i nadal ogląda, chociaż najwyższy nie jest. I też u niego licho z zarostem, bardzo młodo wygląda, chociaż ma obecnie coś koło 35 lat (serio, facet z trudem wyciąga 25 lat), do tego bardzo narzeka na swój nos, że nie jest idealnie prosty, ale poczucie humoru ma nadal świetne najpewniej.

Dlatego pytanie do Ciebie: trzymasz się prosto? Starasz się maskować swoje mankamenty czymś innym?

Niewiemcowymyslic100 Odpowiedz

Mam pomysł! Opisałeś się jako człowiek o nieco zniewieściałej aparycji. Na kolejnym konwencie czy koncercie, czy też przez wspólnych znajomych lub aplikację, spróbuj poznać dziewczynę nieco kanciastą, trochę jakby męską, a przy tym nie będącą w centrum uwagi. I powoli, człowieku, a może zaskoczy.
Druga sprawa - rewizja garderoby i nawyków higienicznych. Czy mam ładne, nowe, w miarę modne, czyste, schludne ubrania, w których dobrze się czuję? Czy mam zadbane, czyste buty? Czy używam wystarczająco silnych antyperspirantów? Czy myję siebie i włosy często? Czy mam dobre męskie perfumy? Jak wyglądają moje ręce, czy mam zadbane paznokcie? Czy mam na twarzy widoczne, czarne zaskórniki? Czy nie zostawiam sobie "dziewiczego wąsa" bo go niby nie widać (a widać)? Jeśli noszę okulary, to jakie mam oprawki (to inwestycja na kilka lat, może mogę kupić markowe)? Czy chodzę wyprostowany? Czy mam pogodny, ale nie głupkowaty wyraz twarzy (poćwiczyć przed lustrem)? Czy mam kilka ciekawych tematów na zwykłe, koleżeńskie rozmowy? Czy umiem ciekawie opowiadać o swoim hobby? Jeśli masz przyjaciela, poproś także jego o opinię na te tematy.
Pozdrawiam

Sprawdzi się. Chociaż takie rzeczy jak perfumy to dopiero jak pozbędę się reszty długów. To znaczy mógłbym sobie pokupować takie rzeczy, ale chcę jak najszybciej mieć wreszcie po latach czystą kartę.

Jaro93 Odpowiedz

Są całe tyłki na aliexpresie. Albo całe lalki...

Heisenbergg96 Odpowiedz

Seks jest przereklamowany... To znaczy tak słyszałem. 😢

Też tak słyszałem, ale one specjalnie tak mówią żeby takie brzydale jak my przestali im zawracać glowy ;(

bazienka

ja ci juz mowilam Sel, to nie wyglad jest tutaj problemem
problemem jest to, ze znaczaco dryfujesz w strone incelstwa, jakocaloksztalt
moi faceci poza 1 byli raczej z kategorii interesujaco brzydcy mezczyzni

Wiem, napisałem to w innych komentarzach, poszukaj. Ten był humorystyczny.

Zobacz więcej komentarzy (28)
Dodaj anonimowe wyznanie