Wychowywałam się w domu z ojczymem alkoholikiem - codziennie awantury i wyzwiska. Zaczęłam chodzić do psychologa w wieku 15 lat i chodzę do niego do teraz. W trakcie ostatniego spotkania powiedziałam jej że zaczynam widzieć u siebie patterny mogące prowadzić do alkoholizmu, powiedziała mi żebym poszła na grupę DDA (Dorosłe Dzieci Alkoholików). Poszłam tam wczoraj pierwszy raz i… wyszłam zanim całość się zaczęła.
Myślałam że pogodziłam się z moim dzieciństwem i to spotkanie sprowadziło mnie na ziemię i uświadomiło że jednak jakaś część mnie dalej się z tym nie pogodziła. Nie mam pojęcia co robić, czuję się ostatnimi czasy strasznie i nie mam nawet z kim o tym porozmawiać (wizytę mam dopiero za 2 tygodnie bo psycholog jest na urlopie)
Dodaj anonimowe wyznanie
Wróć do tej grupy. Po to one są by właśnie Ci pomóc przez to przejść. To są ludzie, którzy przechodzili przez to co Ty, zrozumieją Cię.
Jesli nie masz z kim porozmawiac to chociaz wiem ze wydaje sie to szalone, powinnas wrocic wlasnie na ta grupe DDA i tam o tym opowiedziec. Terapia grupowa rowniez bardzo pomaga. Fakt ze uswiadomilas sobie ze nadal jest to dla Ciebie jednak nie zamknieta sprawa to duzy krok ku dalszemu zdrowieniu w terapii. Prawda naprawde wyzwala. Jestes bardzo silna i madra osoba i wiesz dobrze ze ten komentarz jest prawda. Nie poddawaj sie i walcz! Zaslugujesz na wszystko co najlepsze! Nie pozwol zeby czlowiek ktory zniszczyl Ci zycie nadal mial nad nim kontrole. Wez zycie w swoje rece i dokonaj wspanialych rzeczy.
Może potrzebujesz trochę czasu, ale mam nadzieję że jednak wrócisz, jeśli nie na tą grupę to na jakąś następną. To by ci pomogło. Trzymam kciuki żeby ci się udało.