#eGo8o
Kocham się w przyjaciółce już troszkę czasu, aż w końcu postanowiłem coś zmienić, ruszyć w kierunku związku. Zawsze kontakty mieliśmy niczym najbliższe rodzeństwo (razem spaliśmy, nie wstydziliśmy się bielizny itp.)
Pewnego dnia leżymy sobie w wyrku i się przekomarzamy. W pewnym momencie niczym to w najpiękniejszej komedii chciałem "wywrócić" się na nią i przypadkowo pocałować...
Skończyło się tak, że zajebałem jej moją brodą w zęby i w dodatku rozwaliłem wargę :)
Chyba jeszcze nie czas....
Przez uszkodzenia jej ciała przynajmniej nie wracaliśmy do tematu styknięcia się ustami. I weź tu bądź romantykiem.
Oh god... ile lat juz przejebales?
#Hamsko Mogę się mylić ale autor raczej nie przejebał nic a nic.
Można być romantykiem bez uszczerbku na zdrowiu. Wystarczy zainwestować w kask do futbolu i zestaw ochraniaczy.
Nie stawiaj jej w takiej sytuacji. Niby romantycznie, ale mega niezręcznie, jeśli ona nie czuje tego samego do Ciebie, możecie wybitnie pogorszyć sobie relacje.
Friendzone level super hard?
Mam taką radę: nie wyznawaj jej niczego jak na razie, tylko spróbuj stworzyć między wami napięcie seksualne. Całując ją tylko ją odstraszasz.
Mam pytanie! W jaki sposób je stworzyć? Pytam serio, bo nic mi do głowy nie przychodzi
A może... zachowaj się dojrzale i po prostu z nią porozmawiaj?
Śpią półnago w łóżku i nic nie robią. To już na prawdę musi być bardzo mocny friend zone.
Miało być jak w romansach, a wyszło jak w komedii. Ale pomysl, że mogła stracić zęba a nadal je ma ;)
Trzymam kciuki za pozytywny rozwój sytuacji i wyjście z friendzonu ♥
Nie sądzę, żeby to wypaliło... Ewidentnie nie jest tobą zainteresowana pod tym względem, skoro śpicie razem i wciąż do niczego nie dochodzi.