#eEeOH

Kojarzycie może szkolny podział chłopaków na nerdów, których nikt nie lubi, przeciętnych facetów i tych najprzystojniejszych w szkole sportowców. Zawsze wszystkie dziewczyny kręcąc z 1 czy 2 typem wzdychały po cichu do tych 3. Jak dla mnie byli to jednak głównie napakowane głupki. 

Mnie pociągały nerdy. Szachiści, fizycy, nawet muzycy. Im więcej pasji tym lepiej. Im lepsze stopnie tym większa moja uwaga na danego jegomościa. Okulary? Mmmmm. Sam atut. Wygląd nie był dla mnie zbyt istotny o ile ktoś dbał o siebie (chodzi mi o podstawę higieny). Od zawsze szalałam za takimi, którzy wydawali mi się inteligentni. Podniecały mnie ich mózgi. Na widok skupionego gościa, który gra na fortepianie albo robi zadania z matmy na przerwie w szkole - robiło mi się po prostu mokro, a serce biło mi jak oszalałe. 

Moje ulubione miejsce - biblioteka, sklep-księgarnia. Po pierwsze książki, których obecność zawsze mnie jednocześnie podnieca i uspokaja a po drugie kształcący się mężczyźni. 

Mam 22 lata. Do tej pory uprawiałam seks tylko z 1 chłopakiem, który był ode mnie sporo starszy (obecnie mój eks). Mentalnie określam się jako osobę, która nie pakuje się do łóżka zatem z byle kim.... Ale jaką ja mam na to ochotę kiedy mam do czynienia z wybitnie inteligentnym facetem! Moje całe ciało wręcz krzyczy bierz mnie tu i teraz. To zupełnie porąbane.

Kiedyś z ciekawości wpisałam w google swoje dolegliwości i okazało się, że jestem sapioseksualna. Nie wiedziałam wcześniej, że są ludzie, którzy mają podobne odczucia do mnie. To tyle. Pozdrawiam wszystkich miłośników inteligencji :D.
tewu Odpowiedz

Wiele osób ma teraz taki typ "crusha". Do tego stopnia, że "mięśniacy" stylizują się na "nerdów". Aha, i bycie nerdem nie musi świadczyć o inteligencji, tak samo jak bycie mięśniakiem o jej braku.
Ale rozumiem, ja też wolę mężczyzn chudych, kościstych i w okularach. Tylko nie róbmy z siebie jakichś wyjątkowych koneserów. Dla przykładu: mój znajomy, chłopak w moim typie, który zgodnie z tym stereotypem powinien nie mieć powodzenia u kobiet, z tego co widzę może przebierać w adoratorkach.

StaryTapczan

Mój facet był sportowcem. Grał w tenisa, piłkę nożną i ręczną, ale nigdy nie wyglądał jak typowy sportowiec. Był po prostu grubiutki, zawsze, ale nie przeszkadzało mu to w dostawaniu mnóstwa nagród za najlepszego bramkarza czy medali i pucharów w grze w tenisa. Ja tam lubię grubiutkich facetów, nie pociągają mnie mięśniacy. Moje koleżanki wzdychały w liceum do takiego Maćka, też był sportowcem, ale niesamowicie umięśnionym. Wszystkie koszulki i swetry opinały się na jego mięśniach, był takim królem liceum, zupełnie jak w amerykańskich filmach dla nastolatków. A ja zawsze wolałam grubasków i od siedmiu lat mam tego swojego niedźwiadka. Gusta są różne, ludzie są różni, jak piszesz. Nerd nie musi być inteligentny, a sportowiec nie musi być głupi lub umięśniony ;).

Kasztanowyludzik Odpowiedz

Mam wrażenie, że myślisz schematami i mocno stereotypowo.

DownZpiekla Odpowiedz

To ciekawe, bo ja znałam wielu napakowanych sportowców, z którymi mogłam godzinami dyskutować na ambitne tematy. I tych pozornych inteligentów, którzy poza informacjami z lekcji, mogli pochwalić się jedynie wiedzą o tym jaki przedmiot kupić w grze komputerowej. Ale nie generalizuje, po prostu uwazam, ze obraz, który przedstawiasz jest nieco naciągany.

StaryTapczan

Opis facetów z wyznania bardzo stereotypowy, zupełnie jakby wyciągnięty z amerykańskich filmów dla nastolatek. Król liceum, sportowiec, mięśniak, ale totalny głąb, oczywiście wzdychają do niego prawie wszystkie dziewczyny. No i nerd, kujon w okularach, inteligentny, z wieloma pasjami, oczywiście niezauważany przez płeć przeciwną, niedoceniany. Brakuje tylko wpychania takiego nerda do szkolnej szafki przez bandę umięśnionych łobuzów xD.
A prawda jest taka, jak pisał/a ktoś wyżej. Kujon nie zawsze jest inteligentny. Miałam w klasie dziewczynę, zawsze zdawała z paskiem, zawsze wykuta do granic możliwości, a była... naprawdę tępa. Jedyne co potrafiła, to kuć na blachę, żadnych zainteresowań, nie miała nigdy własnego zdania na żaden temat, bo w niczym się nie orientowała, kiedy mówiła coś od siebie, a nie z książek, robiła z siebie pośmiewisko :/.

DownZpiekla

@StaryTapczan No własnie. Podobne odczucia miałam czytając to wyznanie. I rownie podobne doświadczenia w temacie tego co piszesz. W sumie nawet bym posuneła się do stwierdzenia, że bardzo dużo osób z mojego otoczenia, uchodzących za tych inteligentnych kujonów, dysponowała wiedzą tylko z podręcznikow i rzadko kiedy odnajdywali się w jakimś temacie z poza materiału szkolnego. I ku zdziwieniu, wiele osób, ktore w czasach szkolych byly malo skore do nauki, okazywały się naprawdę inteligentnymi osobami z dużą wiedzą.

minuSH

Materiał szkolny do pewnego momentu jest tak prosty i dotyczy tak fundamentalnych zagadnień, że naprawdę nie rozumiem, jak niby można się orientować w czymś ambitnym bez tej podstawowej wiedzy z podręcznika. Owszem, w okolicach szkoły średniej już wskakujemy poziom wyżej, ale niezbyt sobie wyobrażam tych "skrzywdzonych przez system szkolnictwa", co to rzekomo są wybitnie wykształceni, a jednak nie radzili sobie z prostymi sprawdzianami w podstawówce/gimnazjum - bo umówmy się, to nie jest trudne do opanowania. Znam za to wielu ludzi o bardzo powierzchownej wiedzy i bez zrozumienia istoty danego zjawiska - bo to już wymagałoby jednak trochę wiedzy ogólnej. I te osoby są przeważnie strasznie zarozumiałe. Oraz z jakiegoś dziwnego powodu po latach wciąż zazdroszczą swoim kolegom-prymusom z lat szkolnych lepszych ocen od siebie. Kolegom, z którymi przeważnie nigdy poważnie nie porozmawiali, a jednak w swojej opinii wszystko o nich wiedzą.

Mam nadzieję, że to nie Wy ;)

Clematis Odpowiedz

Lubisz mózgi- jesteś Zombie.

CH4T4M44RI

Hihłam

Ylifosretrik Odpowiedz

To powszechne, znam sporo kobiet, których kręcą właśnie tacy mężczyźni. Mój nosi okulary i jest niezwykle zdolny oraz inteligentny. I z tego co słyszałam, wiele dziewczyn określało go jako słodkiego i przystojnego.

minuSH Odpowiedz

"Jestem inne niż wszystkie dziewczyny" starter pack xD

Cóż, obawiam się, że wcale nie jesteś aż tak wyjątkowa. Nie wiem, w jakim obracasz się środowisku, ale Twój opis "innych dziewczyn" i "głupich mięśniaków" to nie opis żywych ludzi, a opis typowych klisz z serialu o amerykańskim liceum. I ta pogarda jest zupełnie nieuzasadniona. Akurat ze znanymi mi fanatykami siłowni przynajmniej przyjemnie się rozmawia, bo mają pogodny stosunek do świata i są pozytywnie nastawieni do innych. Niezależnie od tego, czy rozmówca nosi okulary...

I dziewczyny lecące na kretynów - no nie zauważyłam, by to było masowe.

Btw - litości, czy istnieje człowiek, który nie robił nigdy matmy na kolanie przed salą?! Co w tym takiego niezwykłego?

Nie mam w zwyczaju czepiać się tego, co kogo kręci, ale śmieszy mnie to poczucie wyższości, za którym kryje się zwykłe rozpowszechnianie stereotypów. Mam nadzieję, że te 22 lata sobie dodałaś i jesteś po prostu nastolatką w dziwnym momencie okresu dojrzewania - w innym przypadku nie rozumiem i już.

Jestjakjest Odpowiedz

Dla mnie to jest tak samo puste, jak lecenie na sam wygląd.
Wysokie IQ nie świadczy ani o emocjach, ani o charakterze danej osoby.

Kurkazbiurka

Z drugiej strony też nie do końca mamy wpływ na swoje emocje i charakter więc lecenie na charakter można również uznać za puste. Może lepiej po prostu nie oceniać preferencji innych osób i tyle.

Jestjakjest

Na charakter się nie "leci" - paradoks znaczeń.
Autorkę podniecają tylko mózgi facetów. W kontekście seksu, wyraźnie o tym pisze.
Ona też ocenia innych jako "napakowane głupki", to i ja sobie pozwoliłam swoje zdanie napisać.

Tratator Odpowiedz

Śmieszne jest to narzucanie stereotypów jak z amerykańskich filmów na codzienne życie. Chodziłam do liceum, do dobrej klasy, gdzie większość osób się dobrze uczyła. Największym "ciachem" w klasie był chłopak z bardzo dobrymi ocenami, grający w piłkę nożną i posiadający mocno pryszczatą twarz. Ale był duszą towarzystwa, nie dało się go nie lubić. I większość dziewczyn właśnie do niego wzdychała.

negatywnaosoba Odpowiedz

Mnie kręcą muzycy. Ale nie jacyś sławni wokaliści, czy gitarzyści, etc. Muzycy klasyczni, tacy co grają w orkiestrach, najlepiej na fortepianie, albo jakimś instrumencie dętym.

Harmony Odpowiedz

To co piszesz jest strasznie płytkie.
Nie jesteś żadnym wyjątkowym płatkiem śniegu, żebyś powinna być zaskoczona tym że nie jesteś jedyna na świecie. Po tym jak piszesz, wydaje mi się natomiast że czujesz się z tym lepsza od innych. Może Cię zaskoczę ale znam wiele inteligentnych "sportowców", znam też wielu nerdów którzy nie mają do powiedzenia absolutnie nic inteligentnego, mimo wiedzy nie są inteligentni.
Przestań lecieć stereotypami, bo ktoś i Ciebie może boleśnie zaszufladkowac.

Zobacz więcej komentarzy (11)
Dodaj anonimowe wyznanie