#e9BNr

Jak miałem 17 lat,  poszedłem na imprezę ze znajomymi. Ostro się wtedy upiłem. O jakiejś 1 w nocy wbijam do domu, mając nadzieję, że kochana mamusia już śpi i nie zobaczy mnie w takim stanie. No, niestety trochę się przeliczyłem. Rodzicielka czekała na mnie oglądając telewizor i gdy tylko usłyszała, że już wróciłem, wyszła na korytarz i na miejscu zaatakowała "ile wypiłeś?".
Wiedziałem, że na kilometr wali ode mnie wódką i muszę szybko wymyślić coś, by się nie zorientowała.
- Yyyy... Muszę kupę!
I pobiegłem na górę po schodach.

Tak pędziłem, że wywaliłem się potykając o ostatni stopień i uderzyłem głową w komodę.
Nic mi się poważnego nie stało. Może i teraz śmiałbym się z tego, gdyby nie mama, która bardzo często wspomina o tej sytuacji przy reszcie rodziny i mojej narzeczonej.
Mam 25 lat, a dalej czuję zażenowanie, jak sobie o tym przypomnę...
scor Odpowiedz

Dlaczego gdy gdzieś czytam, widzę lub słyszę, że ktoś przewrócił się na twarz itp. od razu zbiera mi się na śmiech. Chyba jestem złym człowiekiem.

PerdittaX

W gimnazjum podczas w-f w mojego brata wpadł kolega, jeden drugiemu wbił zęby w czoło (nie wiem jakim cudem) mój brat jęczał po tym z bólu a ja się z tego śmiałam przy całej klasie i nauczycielach, ale tak mnie to rozśmieszyło że nie mogłam przestać. Do tej pory jak to wspominam to parskam śmiechem XD

Dragomir

Moze dlatego ze nie upadles/as sam?

nata

Zrób sobie maraton Śmiechu Warte.

Woronin

Każdego śmieszy pijany Rodzeń, który upadł i sobie głupi ryj rozwalił. A przynajmniej znam jednego człowieka, który by się z tego śmiał.

Xanx Odpowiedz

Mi matka zawsze mówiła że jak już idę na imprezę i będę pić to mam w miarę możliwości wracać rano bo bezpieczniej i policja mnie mię zgranie. I miska rację od 16 r.z nigdy nie miałem żadnych nieprzyjemności po alkoholu

Promotorkaburdelu

A ja bym kazała dziecku po siebie zadzwonić, żeby nie wracało samo, tym bardziej po alkoholu. Nie ważne czy ma 20 lat czy 17

Promotorkaburdelu

Ale z tym rannym wracaniem się zgadzam. Nie rozumiem co mają w głowie rodzice, którzy na siłę każą wracać do którejś tam godziny( u mnie była 22 a później północ) Wtedy jest najbardziej niebezpiecznie

Serwatka31

O tak, zostawanie do rana ma najwięcej sensu.

Jak teraz sobie myślę, może panikują, że dziecko, próbujące jedne z pierwszych razów alkoholu, może nie wyczuć odpowiedniej dawki i pod koniec imprezy, zrobić z innym dzieckiem coś, czego by żałowało.
(Nawet nie chodzi o pilnowanie dziecka, by nie uprawiało seksu, bo to można o każdej godzinie, tylko, żeby nie zrobiło tego totalnie nawalone).

Xanx

Tzn w moim przypadku było tak że ja nie chodziłem na miasto na imprezy, zawsze to było powiedzmy w obszarze 1-2km od domu, u któregoś że znajomych ( mieszkałem na wielkim blokowisku, około 20 000 mieszkańców więc obszar spory) także nie było sensu żeby ktoś po mnie jeździł w nocy tymbardziej że rodzice pracujący. Tylko też sam byłem i miałem bardzo poukładane towarzystwo jak na 16-18 lat. Zawsze było dużo jedzenia które sami gotowalismy, jakieś gry planszowe czy na konsoli, filmy itd. Sami potrafiliśmy wino pędzić, robić wódki smakowe itd. Także nie było to chlanie na umor bez celu i robienie głupot. Czasem się zdarzyło przedobrzyc z alkoholem ale komu się nie zdarza.

nata

Kurczę moje miasto nie ma 20 000. XD

FakeSmile Odpowiedz

Upiłam się raz na ognisku klasowym przed maturami do tego stopnia, że miałam kilka godzin wyjętych z życia i totalnie ich nie pamiętam. Złapało mnie też mocniej bo wszyscy siedzieliśmy pod dachem przy ogniu. Chłopak znajomej z klasy się zlitował i podwiózł mnie do domu.

Przyciąganie ziemskie działało wtedy kilka razy mocniej niż zawsze bo prawie się czołgałam zamiast iść, szczególnie po schodach :D. Jak już udało mi się wpaść do domu to przewróciłam się na podłogę w pokoju, uderzając o nią twarzą. Matka mnie znalazła taką sztywną i zatargała na łóżko. Z tego też nic nie pamiętam, ale pamiętam tylko ból twarzy w momencie upadku. Miałam opuchnięty policzek przez kilka dni i poszłam tak na jedną z matur, na szczęście nie było to tak widoczne.. :D
Sytuacja zabawna, ale tak się przestraszyłam tego braku kontroli nad sobą, że do tej pory piję bardzo mało.
Ciekawi mnie jak to jest możliwe, że człowiek pomimo bycia sztywnym żywym trupem wie dobrze gdzie ma iść.

bobylon89 Odpowiedz

Mama chyba też nie była trzeźwa, jeśli oglądała telewizor.

PaniMgr

W wielkopolsce tak się mówi:)

Stawska00

Byłam przekonana, że to poprawna forma :0 U mnie również się tak mówi (Śląsk).

Pomarancza007

Nie zmienia to faktu, że wypadałoby posługiwać się poprawną polszczyzną.

ZeusKosmateus

Co jest złego w tej formie? Pytam, bo nigdy nie słyszałam, aby był to błąd.

matriarchat

ZeusKosmateus - poprawnie by było "oglądać telewizję". Oglądać telewizor to możesz np. w sklepie, kiedy planujesz jego zakup.

Serwatka31

Ja nigdy nie zwracałam uwagi, czy to porpawna forma, więc czytając komentarz bobylon89, myślałam, że chodzi o poziom telewizji i to, że nie są się jej oglądać na trzeźwo.

bobylon89

Nie wiedziałem, że to gwara. Anonimowe.pl bawią i uczą.

anonimowydan Odpowiedz

Mi Tata zawsze przed imprezą powtarzal: zachowuj się...byle jak ale się zachowuj 😉😉

jprdl Odpowiedz

Dobrze Ci tak. Gratuluję pielęgnowania alkoholizmu już w młodym wieku.

Dodaj anonimowe wyznanie