#e7tlC

Należałam do sekty. Wszyscy ją dobrze znacie, legalnie działa i szerzy swoje wpływy. Nazwy nie podam, ale jest oczywista i dwuwyrazowa. Urodziłam się w rodzinie należącej do sekty, rodzice w niej byli, więc i ja też od najmłodszych lat. Na religię nie chodziłam, ale o katolicyzmie wiedziałam dużo. Trudno w tym kraju nie wiedzieć, poza tym zawsze mi się podobał bardziej, bo był "milszy". W sekcie nie ma dobroci, albo jesteś swój, albo wróg i śmieć. Tak mi wmawiano, jednocześnie zachęcając do głoszenia słowa bożego i nakłaniania osób do wstąpienia w jej szeregi.

Kiedy po maturze powiedziałam chłopakowi, że chcę zrezygnować i wyjechać, to był bardzo agresywny i nie wierzył. To była jedna rozmowa trwająca kilka minut, a skończyła się tym, że dźgnął mnie nożem w brzuch za zdradę organizacji. Krwawiłam, a on uciekł. Zadzwoniłam po karetkę. Była sprawa w sądzie, ale go uniewinniono. Nikt mnie nie poparł, wszyscy byli po jego stronie, miał 22 świadków, że był wtedy na spotkaniu w zborze. Nawet moi rodzice zapewnili mu alibi. Zapytałam mamę, czy mi wierzy czy jemu, powiedziała, że wie, że mnie dźgnął, ale zrobił dobrze i lepiej by było, gdybym umarła. W czasie procesu mówili, że ćpam, puszczam się, jestem agresywna, kradnę i wiele gorszych, a z niego zrobili ideał, stał się ich męczennikiem. Po wyjściu ze szpitala zastałam wydalona z szeregów i tylko spakowane walizki dostałam, a rodzice kazali mi się wynosić.

Od kilku lat nie mam z tymi psycholami kontaktu. Studia kończę w tym roku, radzę sobie, jestem katoliczką, choć niezbyt dobrą, chodzę kilka razy w roku do kościoła, na pewno lepsze to niż ciągła indoktrynacja, jakiej doznawałam przez 19 lat życia. Moje rodzeństwo i rodzice są dla mnie obcymi ludźmi, mam ich gdzieś. Mam obecnie narzeczonego, na szczęście teraz nie psychola tylko normalnego człowieka i jestem szczęśliwa. Przez 6 lat studiów wiele razy płakałam, głodowałam i marzłam ucząc się po nocach. Ciężko było pogodzić się z samotnością, biedą i łączeniem nauki z pracą dorywczą. Teraz jest lepiej, dużo lepiej. Ułożyło się, ale trauma gdzieś tam została.
scor Odpowiedz

Mój Szwagier należał przez pewien czas do świadków, wszystko zmieniło się gdy jego synek musiał przejść operację, a jego znajomi z tej organizacji jasno zabraniali mu zgody na transfuzję krwi dla dziecka.

Cykada1231 Odpowiedz

Mam w tej sekcie kilkoro najbliższych z rodziny i widzę jak bardzo oni są tam zastraszani i zmanipulowani.

SzalonyJohny

Klub Przyjaciół Myszki Miki

TylerDurden

@nataliaabc, zapewne chodzi o Świadków Jehowy

F9T Odpowiedz

To jest straszne co piszesz, ale chyba coś w tym jest. Do mojej mamy kiedyś przychodziła jedna kobieta od świadków Jehowy, zawsze była z córką, młodziutką dziewczyną (dziś ona może ma z 18-19 lat). Jakiś czas temu moja mama spotkała tą znajomą po dłuższym braku kontaktu. Okazało się, że kobieta jest wrakiem człowieka, mąż jest tyranem, a jej córka ma za sobą próbę samobójczą...

Biedronkawkropki

A ja dużo słyszałam o tyranach z katolickich rodzin i jakoś nie generalizuję. ;)

F9T

Fakt, tyle że ja osobiście nie słyszałam o przypadku, że dziecko chciało popełnić samobójstwo przez rodziców (i całą masę innych ludzi) katolików a tu mam historie osoby, którą jakoś kojarze a moja mama zna i chciała się zabić przez wpływ na nią środowiska ŚJ.

Biedronkawkropki

Serio nie? A ja owszem. Tak samo pełno się słyszy o księżach pedofilach, którzy gwałcą małe dzieci ;)

Nieosobliwa

@Biedronkawkropki i po co dajesz ciagle te oczka

Biedronkawkropki

@nueosobliwa, żeby głupi miał pytanie ;)

F9T

Serio nie słyszałam. A sytuacja, którą odpisałam opowiedziała mi mama po rozmowie ze swoją znajomą. A księża pedofile nie mają tutaj nic do rzeczy, więc nie wiem po co o nich wspomniałaś.

szareokno Odpowiedz

To bardzo poruszająca historia. Zauważyłam, że ostatnio więcej zaczyna się mówić o tym, jak wygląda w Polsce życie w sekcie i myślę, że to dobrze, może pomoże to innym ludziom takim jak Ty.

NiezwykleZwykly Odpowiedz

chodzi o sektę Legia Warszawa tak? xD

bazienka Odpowiedz

wszedzie sa fanatycy
ja znam calkiem normalnych swiadkow, z jedna dziewczyna sie przyjaznie

GeddyLee Odpowiedz

Czy chodzi o Platformę Obywatelską?

Serdeczna Odpowiedz

Ale nie wszyscy tacy są. Mam dobrą koleżankę ze świadków jechowy, trochę mi opowiadała, że to zależy od ludzi w jakim stopniu się angażują, tak samo jest przecież i w kościele katolickim. Co oczywiście nie usprawiedliwia chłopaka ani rodziny

bialamurzynka Odpowiedz

A wiesz, że katolicy to też sekta? ;)

zurawinka Odpowiedz

Katolicyzm też jest zły i też ma swoje metody na zastraszanie ludzi.

biegnijForesTbiegnij

jakie np.?

zurawinka

@begnijForestTbiegnij np. strasznie ludzi grzechem, diabłem, itp. Głupota i ciemnogród.

Zobacz więcej komentarzy (8)
Dodaj anonimowe wyznanie