#e7CIg
Gdy miałam 13 lat, moja mama zginęła w wypadku, potrącił ją pijany kierowca. Do tej pory, choć minie niedługo dziesięć lat, nie mogę tego zrozumieć, to była bardzo głupia i niepotrzebna śmierć. On od tego momentu był jeszcze bliżej, ufałam mu jak nikomu innemu, myślę, że kochałam go nawet bardziej niż babcię, która od śmierci mamy się mną opiekowała. Był dla mnie ideałem, najważniejszy na świecie, bałam się, że jeszcze jego stracę. I tak wspieraliśmy się wzajemnie, aż w pewnym momencie zrozumiałam, że kocham go w inny sposób. Nie powiedziałam mu tego nigdy, ale czułam, że oddałabym za niego życie, że to przeznaczenie, a on... Wykorzystał to.
Dokładnie w moje 15 urodziny bardzo brutalnie mnie zgwałcił. Mój świat po raz kolejny runął. Straciłam tak ważną osobę, ogromnie się zawiodłam. Nic nie wyrazi co wtedy czułam. Potem okazało się, że jestem w ciąży. Próbowałam trzy razy się zabić, zrezygnowałam z tego w 7 miesiącu ciąży. Postanowiłam że urodzę i wychowam. Dziś Michałek ma 7 lat. Nie wie, że jest synem starszego ode mnie o 35 lat księdza...
Jak tylko przeczytałam, że z racji swojego statusu nie mógł zastąpić ci taty to wiedziałam jak ta historia się skończy...
Podaj zwyrodnialca o alimenty.
Dokładnie, też od razu wiedziałam, że chodzi o księdza.
Brawo
Ciężko było to zgłosić? A później że policja nic nie robi tylko mandaty wypisuje...
No właśnie pewnie ciężko.
Wyobraź sobie czy nie byłoby Ci ciężko gdybyś nie miała rodziców, opiekowałaby się Tobą tylko babcia A osoba która kochalas i darzylas zaufaniem by Cię zgwałcił i gdybyś dowiedziała się o ciąży i musiała sama sobie poradzić. ...Oceniać i mówić co powinna zrobić jest łatwo ale pomysł co ona musiała przeżywać
A myśle, że ciężko. Jak myślisz komu by uwierzyli: duchownemu, czy małolacie?
Jakby nie było test dna nie klamie.. No i chyba łatwiej by było mając alimenty?
A gdzie jest napisane, że nie pozwała go o alimenty?
Czy ktoś jeszcze, już na samym początku wiedział, że będzie gwałt...?
Takie rzeczy się zgłasza. Od tego są organy ściagania, eh...
Trochę dziwi mnie to, że po trzech próbach samobójstwa donosiłaś ciążę. Do tego ilość stresu, jaki musiał temu wszystkiemu towarzyszyć.
Przepraszam bardzo, ale ciężko mi w to uwierzyć .....chociaż dziwne rzeczy się na tym świecie dzieją
Muszę częściej czytać anonimowe przed snem, to lepsze niż fikcja z książek.
I nic z tym nie zrobiłaś...?
Zęby na podłodze dosłownie...
Wydaje się zmyślone i mam nadzieje, że takie jest.