#dw6XO
Po dwóch dniach nagle tatę zaczął bardzo boleć brzuch. Zadzwoniłam po karetkę.
Tata jest już po operacji. Na śledzionie zrobił się krwiak, który pękł, uszkadzając przy tym śledzionę, trzustkę i wątrobę. Krew rozlała się do jamy brzusznej. Śledziona i część trzustki musiały zostać wycięte.
Gdyby ratownicy zawieźli tatę od razu do szpitala, można byłoby zapobiec takim obrażeniom. Trafiło na mojego tatę – osobę, której miał kto pomóc. Nie musiało tak być.
PS. Dzieci zostały dokładnie zbadane w późniejszym czasie.
Masz kwit, pisz skargę i do sądu o odszkodowanie
Mieli go wziąć na siłę? Nie zgłosił żadnych dolegliwości, wyglądał i zachowywał się normalnie, widocznie nie było wskazań.
Problem polega na tym, że ludzie po wypadkach są tak napompowani adrenalina, że często nic nie czują. Czasami nawet, że brakuje im stopy