#dvWPt

Na początek kilka faktów, które mogą się przydać:
• Mam wadę serca
• Mieszkam na niespecjalnym osiedlu (wszędzie pijący i dilerzy)
• Niedaleko mojego domu są dwa cmentarze - zwykły i wojskowy - przedzielone tylko cienkim murem.

Przechodząc do historii. Kilka dni temu wracałam późnym wieczorem do domu. Żeby sobie skrócić drogę, postanowiłam pójść przez skrót, który prowadzi przez obydwa cmentarze. Przejście to jest mało znane ze względu na to, iż trzeba wiedzieć gdzie i za którym grobem jest dziura w murze.
Będąc na zwykłym cmentarzu zobaczyłam spodnie i męską koszulę leżące na ziemi. Moje serce dało się we znaki, więc prawie zawał na miejscu. Zaczęłam biec. Wbiegłam na wojskowy i lecę aleją, która jest po obu stronach gęsto zarośnięta drzewami. W końcu wybiegam przez bramę, a tam przerażeni panowie (akurat coś robili przy drodze) patrzą na mnie z nie mniejszym zawałem. Dopiero w domu uświadomiłam sobie jak to wyglądało. Młoda, przerażona dziewczyna, ubrana w zgniłozielone ciuchy, po zmroku wybiega z cmentarza wojskowego, wcześniej do niego nie wchodząc.

Tak że ten, pozdrawiam panów :)
DziuraweSkarpety Odpowiedz

Ja to jestem cykor i nawet za dnia nie korzystalabym z tegi skrótu.

Taminamina

Jakby Ci się bardzo bardzo spieszyło to kto wie ;) :P

Tyvara

@Taminamina Jak ktoś jest bardzo strachliwy to nic go nie przekona xD

Taminamina

Też fakt :P

Ja mimo historii dalej lubię tamtędy chodzić i często po cmentarzu po prostu spaceruję :)

anonimowy93

Żywych się bój a nie zmarłych...

DziuraweSkarpety

Anonimowy 93 @ masz rację, zawsze mi to mama powtarza. Ale co poradzę że wszelkich historii o duchach i straszydlach panicznie się boję? Głupie, sama sobie często powtarzam że takie cis jak duch nie istnieje A później trafiam na kolejną straszna historie i znowu sobie wkrecam.

WszystkoZajeteJest Odpowiedz

Wracałam do domu, jadąc rowerem. Nie było jakoś strasznie późno, ale było już dosyć ciemno. Słuchałam muzyki przez słuchawki, ale miałam ustawioną głośność tak, że słyszałam inne rzeczy. Nawet szum wiatru, czy szelest liści. Mijałam cmentarz, wiatr wiał jakby większym natężeniem... Już prawie minęłam ten cmentarz, gdy usłyszałam, że ktoś mnie woła. Głosem mojej babci (ale to akurat słuchawki mogły zniekształcić) i używając imienia, którym zwraca się do mnie tylko rodzina. Zatrzymałam się, z miną "wtf?" rozejrzałam się, ale niczego nie zauważyłam. Wzruszyłam ramionami i pojechałam dalej, w domu zapytałam mamy, czy to możliwe, że babuszka szwendała się po cmentarzu wieczorem. Mama stwierdziła, że nie ma takiej opcji.

Ale ja słyszałam!

Czekolatka Odpowiedz

Ja jak ostanio bylam z psem na spacerze jak bylo juz ciemno to uslyszalam jak cos zaszelescilo w krzakach. Pomyslalam sobie ze to pewnie jakis ptak. Ide dalej i caly czas cos za mna szelesci ale nic nie widac jak sie odwracam. Zawalu prawie dostalam wiec zaczelam biec do domu, po czym jak znalazlam sie pod latarnia zobaczylam ze dobre 300m idzie za mna rodzina kaczek :D

marian Odpowiedz

a co ma do historii Twoja wada serca?:)

Hsza

Że zejdzie na zawał szybciej niż zdrowy nastolatek. Taki krypto-moher :P

PsychiaraMnieGoni Odpowiedz

Ot, trup wyszedł na spacer :")
Pamięta ktoś link do forum? O.o

Niemapankutasa

Wystarczy w Google wpisać forum anonimowe i juz się znajdzie...

MilciA00 Odpowiedz

Anonimowi pozdrawiają! :P

baadziebadla Odpowiedz

Przestraszyłem się raz własnego cienia... xD

KociaMama Odpowiedz

A ja z innej beczki - dilerzy czy ćpuny? ;)
Bo z samymi dilerami by się fajnie żyło, kasa jest to nie powinno być menelstwa.

Mowaani Odpowiedz

Hahahah 😂

InaLovegood Odpowiedz

Pozdro 😂

Zobacz więcej komentarzy (4)
Dodaj anonimowe wyznanie