#drVTK
Chciałyśmy zaoszczędzić trochę czasu, więc rozdzieliłyśmy się (ona buszowała w swoich ulubionych sklepach, a ja w swoich). Po wyczerpujących łowach spotkałyśmy się w jednej z naszych ulubionych sieciówek. Zauważyłam, że moja przyjaciółka oprócz torebki ma pełną siatkę, zajęta polowaniem na superokazje nawet nie przyszło mi do głowy aby zapytać co się w niej znajduje. Po paru minutach weszłyśmy razem do przymierzalni (miałyśmy tam niemałe zamieszanie z rozmiarami wybranych ciuchów).
Przy wyjściu ze sklepu moja torebka zaczęła piszczeć. Na początku myślałam, że to żart. Przybiegł ochroniarz, okazało się, że w mojej torebce znajduje się droga bluzka. Moja przyjaciółka mi ją tam włożyła, po sprawdzeniu monitoringu udało mi się wybronić, tym bardziej że w jej siatce znajdowały się inne kradzione ubrania.
Moja przyjaciółeczka obraziła się na mnie, że ją wydałam, a nie przyjęłam jej winy na siebie. Twierdzi, że nie zachowałam się jak przyjaciółka i nigdy mi nie wybaczy.
Po tej sytuacji jestem ostrożniejsza, a grono ludzi, którym ufam zmniejszyło się.
Nauczyłam się tego by walczyć o swoje i nie dać się wrobić w coś czego nie zrobiłam, a co do słów, jakie wypowiedziała moja eksprzyjaciółka - pogodziłam się z tym, jaką zimną suczą jestem ;)
Ale z niej suka takie coś zrobić przyjaciółce.
Sukowate jest zrobienie czegoś takiego komukolwiek.
Jak tak można pisać, już koniec z tobą !!
Autorka powinna ją teraz na kolanach przepraszać a nie jeszcze się obraża :")
Nie każdy jest w stanie wybaczyć takie świństwo.
Nie dość, ze złodziejka to jeszcze głupia, jak ona sobie wyobrażała wyniesienie czegoś z zabezpieczeniem? Współczuję Ci stresu, musiałaś się ostro zdziwić
Ale z niej ku*wa.
No tak, przyjaciółki powinny się bronić w towarzystwie zawsze, nawet jeśli robi źle... ale, na litość boską, nie przy kradzieżach... jakby kogoś zadźgała nożem to też by się czepiała że masz wziąć winę na siebie? :o
Jest friends forewa
Niestety, klasy i rozumu ukraść nie można. Aż ciężko uwierzyć, że tacy ludzie naprawdę istnieją. Ewolucjo, coś ci nie wyszło...
Takiej psiapsi ze swiecą szukac... Bylo sprzedac jej lepa w ryj.
Co z tymi babami sie dzieje.
Togeda
Masakra, co za złodziejka jeb@na i do tego chciała Cie wrobić, takiej to tylko łbem w ścianę przywalić
nigdy nie wolo ludziom ufać do końca