Wiecie, jak wygląda slime? Mam nadzieję, że wiecie - taka papka, którą dzieciaki uwielbiają robić. Moje dzieciaki też. Wstałem więc sobie ja pewnego ranka i patrzę w przedpokoju, leży slime na podłodze. Podniosę - pomyślałem, a następnie to właśnie uczyniłem. Gdybyście chcieli wiedzieć jak rozróżnić slime od gówna półrocznego szczeniaka, to teraz już wiem - wtedy jak się okazało, nie wiedziałem.
Dodaj anonimowe wyznanie
Slime to zło. Szczególnie jak dziecko rzuci je na nowiutki dywan w pokoju, taki piękny, z długim włosem... I nagle się okazuje, że już nic nie możesz zrobić, chyba że wypalić dziurę. Albo te z brokatem. Wracasz do domu i WSZYSTKO się błyszczy. Ściany, podłogi, meble, dziecko, w końcu nawet i ty. Brzdac się cieszy, świetnie bawi, ale jakim kosztem ja sie pytam? 😅
To może nie kupuj tego dziecku? Najprostsze rozwiązania są zawsze najlepsze.
Człowiek uczy się na własnych błędach. Więcej nie kupię, niestety jest cała masa domowych sposobów na zrobienie "glutka", więc ten błąd będzie mnie prześladował jeszcze jakiś czas. Na szczęście więcej strat nie zanotowałam.
Moja znajoma, musiała obciąć swoją córkę na łyso, przez to, że mała tak sobie wlepila to we włosy😀
Dywan + WD40 = brak slime :P
Zobacz na YouTube :)
Kurła, ostatnie zdanie jest tak nielogiczne, że mi się nóż w kieszeni otwiera. Ale autor zapewne uważa, że jest super błyskotliwe.
No ale po co tak złośliwie?
Wiecej modlitw o zaradnosc zyciowo potrzeba
Gluty były modne już na początku lat 2000, nie rozumiem skąd ten zachwyt jakby to było coś nowego.
@nata potwierdzam 😊 każdy wyjazd na kolonię kończył się zakupem glutka, mój zachwyt się skończył jak nigdzie nie mogłem dostać normalnego brokatowego, były tylko wiaderka z neonową "farbą", albo jakieś koszmarne części ciała
Oczywiście, że wiemy jak wygląda slime... 160expa jest wystarczająco kuszące, tylko lootu brak :/
No i jak to rozróżnić?
Zbyszek?