#diXru
Myślę, że z tego powodu od dziecka jestem osobą skrytą i bardzo, bardzo nieśmiałą. Skończyłam studia, ale przez kompleksy nie byłam w stanie być w normalnym związku dłużej niż 2-3 miesiące, bo byłam po prostu pewna, że moim partnerom chodzi tylko o seks, "przecież nikt nie chciałby takiej brzydkiej żony". Naprawdę przez całe życie czułam się gorsza, a teksty w stylu "pokochaj siebie taką, jaka jesteś" wywoływały u mnie wręcz odruch wymiotny. Nawet tutaj nie potrafię się do końca uzewnętrznić i opisać koszmaru, jaki przeżywałam.
Wyjścia były dwa - nauczyć się z tym żyć albo przejść operację korekcji nosa. Wybrałam to drugie. Moje życie CAŁKOWICIE się odmieniło. Jestem o wiele bardziej pewna siebie, bez zażenowania potrafię spojrzeć w lustro, spotykam się z mężczyzną, z którym mam nadzieję stworzyć trwalszy związek.
Mój nos jest teraz całkowicie przeciętny, nie za mały, by nie wyglądał sztucznie, bo akurat tego fanką nie jestem - maluję się lekko, nawet tipsów nigdy nie miałam, wolałam zadbać o własne paznokcie.
I tutaj przejdę do sedna, a mianowicie do reakcji otoczenia na tę olbrzymią zmianę. Przez krytyczne uwagi "przyjaciółek", z którymi kontakt już powoli urywam, zdałam sobie sprawę z tego, że opinia w Polsce na temat operacji plastycznych jest dla mnie po prostu niezrozumiała. To naprawdę dołujące, kiedy ogląda się coś w tv, a z ust koleżanki pada tekst "biust sobie zrobiła pewnie, sztuczna k*urwa".
Nie rozumiem. Nie widzę nic złego w operacjach, nie mam tutaj na myśli osób totalnie "wyrzeźbionych" przez chirurga, ale takie, którym dany zabieg naprawdę zmienił życie na lepsze. Jeśli twoja koleżanka skoryguje biust czy odstające uszy, wesprzyj ją, bo prawdopodobnie musiała mieć dobry powód, by to zrobić.
Jest taki trafny, choć egocentryczny cytat jednego z Jokerów: "Why should I apologize for the monster I've become? No one ever apologized for making me that way". Absolutnie nie jesteś potworem, ale rażące jest zachowanie ludzi w okół Ciebie. Wpędzili Cię w kompleksy, które do tej operacji doprowadziły, więc mogliby się w końcu odpieprzyć. Nie musisz się szczególnie rozglądać, żeby znaleźć milszych znajomych.
Świetny cytat!
"Tylko pustaki maja sztuczne cycki" powiedziala dziewczyna ze sztucznymi rzesami, sztucznymi brwiami i sztucznym kolorem wlosow - tak to widzę ;)
Super cenzura. Zastanawiam się, co to było za słowo
Oj jak ja marzę o operacji plastycznej nosa ale niestety nie stać mnie na to :/
I po co to zdanie na koniec
Jak widzę kobietę z wszystkim zoperowanym i wypełnionym plastikiem, to chce mi się śmiać. Też mam zawsze negatywną reakcję. A potem mi wstyd, bo co mi do tego jak ta kobieta wygląda?
A co jest złego w osobach totalnie wyrzezbionych przez chirurga? Dlaczego chcesz decydować, że jedne operacje są okej, a drugie już nie? Każdy może robić ze swoim ciałem co zechce i ocenianie ludzi przez ten pryzmat jest zwyczajnie puste.
Myślę, że problem w tym, że ludzie a zwłaszcza kobiety czasem grubo przesadzaja i nie da się ich po takiej serii operacji i zabiegów poznać. Pomijam wątpliwy efekt estetyczny, ale jesli czasem lekarze odmawiają im kolejnych zabiegów to znaczy, że coś jest na rzeczy.
Dałabym plusa za dobrą historię, ale przez ostatnie, "pouczające" zdanie leci minusik ^^ Życzę wszystkim miłego dnia, minusujcie mój komentarz ile chcecie 🙂
Albo nie miała, po prostu chciała mieć wielkie, plastikowe cyce. Ty chcesz żeby szanować twoją opinię na temat operacji plastycznych to szanuj opinie tych, którym się to nie podoba.
Opinia to jedno, nazywanie osób po operacjach pustymi lalami/szmatami/itd. drugie. A właśnie w ten sposób większość przeciwników wypowiada się o operacjach plastycznych. Jak się nauczą kulturalnie wyrażać opinie, to wtedy będą one szanowane. Twój komentarz też jest chamski, wielkie cyce to może Ty masz :)
ohlala tak, mam, i nie obraża mnie to.
To mniej więcej takie zdanie jak to, że z osób grubszych nie powinno się śmiać czy w ogóle zwracać na to uwagi, ale „te chudy szmaty” to już jak najbardziej dozwolone...😂
@SheDevil
Wspaniale, większość kobiet ma jednak piersi, więc używaj stosownego słownictwa.
Będę używać takiego słownictwa jakie uważam za stosowne. Jeśli cię razi słowo "cyce" to przygotuj się na ciężkie życie.
@SheDevil
Szansa na to, że jesteś ode mnie starsze jest niewielka, ale spoko. Widzę, że u ciebie ciężko z rozumowaniem i nadal nie ogarnęłaś, że jesteś chamką i tylko o tym jest ta dyskusja.
A co to ciebie obchodzi ? nie pasuje, to nie patrz...
ohlala prawdopodobnie nie, mam 30 lat. Nie sądzę żeby to miało jakieś znaczenie. I tak, ogranęłam, że jestem "chamką", po prostu pogodziłam się już z tym jaka jestem. Zawsze nazywam rzeczy po imieniu, nie jest to uprzejme ani politycznie poprawne, ale to już naprawdę nie moja sprawa.
"cyce" to nie nazywanie rzeczy po imieniu. To bardziej wulgarna wypowiedź, a nie słownictwo używane zwykle przez ludzi kulturalnych.
Zazdrość to jedno wytłumaczenie dlaczego nie lubi się zoperowanych kobiet. Inne to chyba poczucie niesprawiedliwości. Te osoby (bo przecież nie tylko kobiety się poprawiają) poszły na skróty (w przypadku np odsysania tłuszczu czy implantów pośladków i bicepsów) lub próbują oszukać przyszłych partnerów, bo na loterii genetycznej nie wygrały, albo chciałyby na niej wygrać jeszcze więcej.
Sorry, ale jesteśmy tylko zwierzętami, które oceniają się wzajemnie na podstawie różnych czynników wskazujących na płodność i dobre geny. Operacje plastyczne (i też np makijaż) zwyczajnie oszukują ten nasz zwierzęcy instynkt.
I można sobie wciskać kit, że wygląd nie ma znaczenia, a liczy się wnętrze.
I od razu zaznaczam, że nie mam nic do operacji plastycznych naprawiających np blizny po wypadkach czy poparzeniach.
Możecie minusować
Hmmm. Ja lubię myśleć, że mężczyzna jest że mną nie dlatego, że wygrałam na loterii genetycznej i dlatego spodziewa się ładnego i zdrowego potomka, tylko po prostu, bo mnie kocha, bo mu się podobam. Według mnie operacje plastyczne głównie pozwalają przezwyciężyć własne kompleksy, lubić siebie. Czyli według Ciebie ludzie brzydcy powinni być całe życie samotni i nieszczęśliwi bo "zwierzęta" w innych nie połaszą się na taki marny kąsek?