#dh4J0
Kiedyś siedząc w samochodzie i czekając na mamę, włączyłam swoją płytę z kolędami. Wyobraźcie sobie miny osób przechodzących obok, które widzą mnie, rozkładającą swoje zwłoki na przednim fotelu (środek lata), a w tle głośne GLORIA, GLORIA, GLOORIIAAA...
Ostatnio sprzątałam balkon i słuchałam owych niesamowitych utworów, nucę sobie już którąś kolędę i nagle sąsiad z góry śpiewa, a właściwie wrzeszczy na całe osiedle „cóż masz niebo nad ziemiany...”. Później kolejną kolędę śpiewaliśmy razem.
Pozdrawiam wszystkich, którzy śpiewają kolędy cały rok :)
Szkoda, że nie było mi dane usłyszeć śpiewu tego uroczego chórku. Chętnie bym dołączyła ;-)
Jak byłam mała wmawiano mi że śpiewanie kolęd poza okresem Bożego Narodzenia to grzech 😳
Mi też... A teraz się rodzice dziwią, że śpiewam angielskie świąteczne hity, skoro mi wpajali, że po polsku nie mogę.
Mi z kolei wujek wmawial ze spiewanie intra do Plebanii to grzech
O jaaaa, rzeczywiście coś takiego było! Zupełnie to jakoś wyparłam z pamięci
Jestem niewierząca, nie lubię świąt, ale jest jedna angielska kolęda, którą słucham cały rok. Dobrze mi się kojarzy po prostu ;)
Moja córka, gdy była mała, też lubiła śpiewać kolędy przez cały rok. Wyrosła z tego, niestety :D.
„cóż masz niebo nad ziemiany..."
Brawa dla Was - i dla autora, Franciszka Karpińskiego :)
Uwielbiam pieśni kościelne w rytmie poloneza.
Choć nie każdy organista potrafi zagrać / zaśpiewać / te utwory w odpowiednim dla poloneza metrum.
(Za wiki: metrum trójdzielne, tempo umiarkowane, rytmika ósemkowa z dwiema szesnastkami na „i” pierwszej miary)