#dfshb

Jestem w związku na odległość z facetem, którego jeszcze nie widziałam na żywe oczy. I boję się, że kiedy się spotkamy, całe to uczucie zniknie.

Żyjemy w dwóch różnych krajach, teraz powoli planujemy nasze pierwsze spotkanie. On mówi mi o miejscach, które możemy zobaczyć razem, a ja uklepuję sobie w głowie plan na czarny scenariusz, czyli co zrobię, jeśli on po 10 minutach stwierdzi, że wraca do siebie, a nie ze mną do hotelu.

Jest to silniejsze ode mnie. Zakochałam się po uszy w tym facecie. Rozbawia mnie, rozmawiamy dniami i nocami. Spędzamy prawie każdą wolną chwilę ze sobą. Czuję, że „mogłabym być matką jego dzieci” czy tam „trwać w biedzie i w chorobie”, ale strach przed odrzuceniem po spotkaniu paraliżuje mnie do tego stopnia, że boję się kupić bilet lotniczy. Nawet jak o tym myślę, czuję, jak całe ciało broni się przed tym.
Duszka1 Odpowiedz

Nie, nie zakochałaś się w tym facecie, tylko w swoim wyobrażeniu o nim. I na pewno nie można nazwać tego związkiem, bez względu na to jak bardzo będziesz próbowała to sobie wmówić. Nie wiesz o nim tak naprawdę nic. Może Ci się wydawać, że przecież tak idealnie do siebie pasujecie i znacie się prawie jak łyse konie... nie. Nie znacie. Pomijam już tak drastyczne przypadki jak próby porwań itd. Ludzie często w internecie koloryzują/wyolbrzymiają, żeby przyciągnąć do siebie drugą stronę. A potem ta druga strona boleśnie zderza się ze ścianą, bo przecież mówił, że będzie się Tobą opiekował (a u niego to znaczy nadmierna kontrola), bo przecież mieliście odwiedzić tyle wspaniałych miejsc (ale to tylko jak sobie zasłużysz) itp.

Oczywiście, to nie jest pewnik i absolutnie Ci tego nie życzę, ale jednak nie wyobrażaj sobie zbyt wiele po kompletnie obcej osobie.

KarolinaPoludniowa Odpowiedz

A dlaczego to on nie chce przylecieć do kraju, w którym mieszkasz? Boi się, że go deportują z lotniska?

Dragomir

Bo jest śniady.

Myszcz Odpowiedz

To bardzo rozsądne, strach nas chroni ewolucyjnie :) Bardziej by się można było martwić jakbyś leciało do niego na hop siup już od razu, do obcego kraju bez nikogo, bo przecież taki kochany, to na pewno będzie pięknie.

Dodaj anonimowe wyznanie