#dNvVj
Po może 15 minutach zachciało mi się postawić klocka. Poszedłem do łazienki, zostawiłem drzwi otwarte żeby słyszeć telewizor z pokoju i zasiadłem na tronie. Telewizor trochę odbijał mi się w lustrze na przedpokoju, tak więc sielanka, brakowało tylko piwa w ręce.
Ledwo pociąg zaczął wyjeżdżać z tunelu, a usłyszałem dźwięk otwieranego zamka i drzwi od mieszkania się otworzyły. A w nich mama mojej dziewczyny. Ja popatrzyłem na nią, ona na mnie. Wydusiłem z siebie tylko "Dzień dobry...", licząc że może litościwie wyjdzie poza pole widzenia, abym się oporządził, albo chociaż mógł się na moment podnieść i zamknąć drzwi. Ale nie... jak gdyby nigdy nic zaczęła coś do mnie nawijać. Gdyby to było możliwe to najchętniej spuściłbym wodę i uciekł kanałami do morza.
ostatnie zdanie mistrzowskie :D
Ludzie jak można mieć takie przypały? :-D
Też mnie to zastanawia ;p
trzeba być dziwnym, wtedy się ma takie przygody, nikt normalny nie sra przy otwartych drzwiach;p
,,Gdyby to było możliwe to najchętniej spuściłbym wodę i uciekł kanałami do morza." haha:) you made my day:)
Pewnie mama też sobie lubi syrnąć z otwartemi drzwiami ;)
Skisłam z końcówki xD
Przynajmniej się kobieta nie zraziła widokiem haha