#dCpsB
Przyszli teściowie się pojawili, miło porozmawialiśmy. Podałam obiad, potem kawę i ciasto - wszytko toczyło się po mojej myśli. Do czasu. Po zjedzeniu mojego wyrobu odezwały się ich żołądki. Delikatnie mówiąc - dostali sraczki. Nie bardzo mogli wyjść, bo ich goniło, a mamy tylko jedną toaletę...
Najbardziej niezręczny dzień w moim życiu.
Dlatego czasem lepiej podać sprawdzonego schabowego niż jakieś orientalne dania bo nie kazdy takie rzeczy lubi
Brzmi, jakby się zatruli. Schabowym też się da.
Nie każdy też lubi typowe potrawy.
Choć z drugiej strony żołądki nieprzyzwyczajone do jakiegoś nietypowego dania mogą źle zareagować.
ohlala jeśli ktoś nie jest przyzwyczajony do dużych dawek orientalnych przypraw warzyw i mleczka to logiczne że będzie miał problemy żołądkowe.
To tak samo jak z mlekiem roślinnym i soją. Można sobie sporo problemów narobić jeśli się stopniowo nie przyzwyczaja.
Smutnabula - domyślam się, o jakiej zupie mowa i tam nie ma ani masy mleczka, ani dzikich przypraw. Gotuje się ją na normalnym wywarze. a dopiero potem dodaje mleczko. Na miskę nie przypada go wiele. Jeszcze nigdy nie spotkałam osoby, która miałaby taką reakcję po kokosie, a już na pewno nie dwie na raz. Dalej obstawiam zatrucie.
@ohalamco obstawiasz? Tom Kha? Czy Tom Yum? A może coś jeszcze innego?
A mnie akurat po mleku kokosowym mdli. Jakieś takie za tłuste. A normalne mleko mogę pić, tłuściutkie, prosto od krówki. Że śmietanami, czy masłem też nie mam problemów, oczywiście w rozsądnych ilościach.
Jadłam ostatnio tom kha i ja się zatrułam, a mój partner, który jadł to samo, w ogóle nie. Nie wiadomo, jak się zareaguje na daną potrawę
ja na poczatku mojego malzenstwa poczestowalam tesciowa krupnikiem ugotowanym na schabie z koscia, kosc utkwila jej w gardle i tesciowa na tydzien wyladowala w szpitalu. To dopiero nie fart:) a ze nie przepadalysmy za soba nikt nie chcial uwierzyc ze to byl przypadek
Alez oczywiscie, ze to byl przypadek. Tego sie twardo trzymajmy!
Dobra jestes. Podziwiam.
Zupa kokosowa to zdecydowania nie jest danie na polskie podniebienie 🤢
Jak pierwszy (i ostatni) raz tego spróbowałam, to myślałam, że puszczę pawia...
Ale przynajmniej teściowa się przekonała, że lepiej z synową nie zadzierać 😅
Nie życzę sobie takich komentarzy. Ja jestem z Polski, tajską zupę kokosową uwielbiam, a na myśl o schabowym chce mi się rzygać.
houston szkoda, bo tajska jest pycha :) albo takie curry...
no ale kazdemu smakuje co innego
Uwielbiam zupę na mleczku kokosowym. Ja, Polka.
Ja mleka kokosowego też nie lubię. Przyprawy różne, te bardzo ostre i te mniej ostre, jak najbardziej, ale akurat mleko kokosowe mi nie smakuje.
Możecie woleć tajską zupę od schabowego, ale nie nazywajcie siebie Polakami. Prawdziwy Polak katolik je tylko rosół i schabowe, wiadomo nie od dziś.
@Ifyoulikeme
Oraz cebulę, nie zapominajmy o cebuli.
Ogólnie to bardzo smutne, jak wilee Polaków jest zamknięte na inne smaki. Wychowywałem się na małej wsi, ja akurat miałem szczęście, że rodzice nie bronili mi niczego, nawet często sami zachęcali do próbowania czegoś nowego, mimo, że sami średnio przepadali za odmienną kuchnią. Ale mam wielu znajomych, którzy na przykład spaghetti to tylko z ohydnym sosem z puszki, rybę najtańszą mrożoną, danie orientalne to dla nich zupka chińska i tym podobne. A prawda jest taka, że przygotowanie takiego dania często nie jest droższe niż przyjmowanie zwykłego schabowczaka. Raz zabrałem mojego przyjaciela na sushi(za którym osobiście jakoś bardzo nie przepadam, ale mogę zjeść) bo chwalił się że bardzo lubi, nawet sobie sam robi i pycha. Więc wziąłem go do jednej z lepszych knajp w Krakowie, którą wiele osób polecało, ja sam zresztą też parę razy tam jadłem i było w porządku. Sushi wybitnie mu nie smakowało, mimo, że wszystko z nim było w porządku. Okazało się, że sushi jadł jedynie biedronkowe, a sam robił lepsze. Jak się okazało, do sushi używał smażonej ryby (przynajmniej łososia zamiast jakiegoś mrożonego świństwa), ryż gotował jak zwykły ryż do obiadu, a z ciekawszych dodatków dodawał chociażby wędzoną mozzarellę. I niby jeśli mu smakuje, to okej. Ale tacy ludzie często nie znają prawdziwego smaku wielu potraw.
Mam szczęście (a dla niektórych pewnie nieszczęście:) mieszkać od lat w Londynie, i jestem Polką ubóstwiającą pierogi wszelakie, schabowego i flaczki, a jednocześnie uwielbiam kuchnię hinduską i japońską i bardzo lubię próbować nowych smaków i kuchni (Londyn daje niezliczoną ilość możliwości w tym temacie).
Ale wybaczcie proszę - zapachu i smaku kokosa nie zniesę 😋
@JMoriartyy i ty się nazywasz Polakiem? To nasze danie narodowe? Oczywiście żartuje, co kto lubi😉🤣
Jak człowiek się stara to zazwyczaj nic z tego nie wychodzi. Chciałaś dobrze i przedobrzyłaś.
Ty uwazaj zeby ci pierogów z niespodzianką na święta nie zaserwowała
To ty nie wiesz że kokos ma właściwości przeczyszczające? Zwłaszcza gdy gości w diecie sporadycznie?
Myślę że teść byłby bardziej wdzięczny, gdyby twoim daniem bylo mu danie dupy
Zbanowali Ci poprzednie konto. czy prostytutka ukradła Ci do niego hasło?
Jasne. Nikt nie dostaje sraki bezpośrednio po zjedzeniu posiłku. Aż tak ci się nudzi?
Zupa się strawi i przeleci przez jelita szybciej niż np. kotlet...
Oj, byś się zdziwił/a, jak zupa potrafi szybko się trawic. Z resztą, jeszcze zostali na kawę i ciasto.
Jak coś Ci zaszkodzi to już parę minut po zjedzeniu będziesz wiedział że coś jest nie tak.
tajską zupę robi się z dodatkiem mleka kokosowego a nie z mleka kokosowego. To nie kokosy doprowadziły do rezregulowania tylko spartaczona zupa. A tak swoją drogą to naprawde schabowy czy mielony są nadal "tradycyjne"??