#dAOYt

Będzie o podwójnych standardach i ludzkiej hipokryzji.

Samotnie wychowuję pięcioletnią córeczkę. Kiedy zaszłam w ciążę, ojciec Nelki zrobił się wobec mnie agresywny, głównie dlatego, że nie chciałam słyszeć o aborcji. Zostawiłam go, nie chciałam się z nim szarpać nawet o alimenty. Już wtedy miałam niezłą pracę i dobrze sobie radziłam, a z pomocą rodziny i przyjaciół dałam radę.

Kiedy mała poszła do przedszkola, znalazłyśmy mieszkanie (wcześniej mieszkałyśmy u moich rodziców) i świetnie sobie radzimy we trójkę (licząc Ramseya, naszego kota).
Niestety na mojej klatce mieszkają też dwie moherowe panie, które wygłaszają na mój temat komentarze typu głupia dziewucha rozłożyła nogi byle komu i teraz ma" lub "jeszcze kilka lat i ta mała z brzuchem będzie chodziła".
Trafia mnie kiedy to słyszę, ale mam ważniejsze sprawy na głowie i zazwyczaj je ignoruję. Ostatnio jednak miarka się przebrała.

Trzeba wspomnieć, że piętro niżej mieszka chłopak, który sam zajmuje się kilkunastomiesięcznym synem. Jego dziewczyna ulotniła się z kochankiem kilka tygodni po porodzie.
Nad Rafałem (tak ma na imię ten chłopak) wszyscy wygłaszają same ochy i achy, jaki to zaradny, cudowny ojciec itd.

Ostatnio wracałam do domu z pracy dość późno - córcia pojechała z moim bratem i jego rodziną na wycieczkę, więc ja nadrabiałam zaległości w papierkowej robocie, potem pojechałam na większe zakupy.
Moherowe panie wróciły z kościółka i dyskutowały na korytarzu. W pewnej chwili usłyszałam komentarz:
- Patrz, Jadziu, jaka obładowana. Dziecko z byle kim pewnie zostawiła i na kochasia pewnie czeka. Zobaczysz, chwila i z brzuchem znowu sama zostanie!
- Dokładnie, do tej to koleżaneczki co tydzień przychodzą, chłoptasie też i to jak dziecko jest w domu! A do Rafałka to tylko rodzina przychodzi!
Przegięły. Jestem naprawdę dość opanowaną i uprzejmą osobą, ale teraz miarka się przebrała. Nie wytrzymałam i wypaliłam:
- Szkoda, że cudowny Rafałek nie pomyślał komu wkłada, nie musiałby teraz w domu z dzieckiem siedzieć. - Weszłam do mieszkania, a one stały z rodziawionymi japami.
Wiem, że przesadziłam, ale naprawdę się wkurzyłam.

Do Rafała nic nie mam, ale uważam, że to niesprawiedliwe, że jego chwalą tylko dlatego, że jest mężczyzną, a mnie biorą za patologię.
Owszem, dość często odwiedza mnie rodzina czy ktoś z przyjaciół, ale nie urządzamy żadnych imprez i nie siedzimy do późna, nie hałasujemy, żeby Nelcia mogła spokojnie spać. Sama też raz na jakiś czas gdzieś wyjdę, ale tylko wtedy kiedy wiem, że moi rodzice czy brat będą mogli zająć się małą.
Szanowne sąsiadki dalej mnie obgadują (i nie tylko mnie), ale dalej je ignoruję. Po prostu staram się żyć po swojemu.
Tajemnica17 Odpowiedz

A właśnie że powinnaś brać alimenty. To nie są pieniądze dla Ciebie, a dla dziecka. Jeśli nie musisz z nich korzystać, odkładaj je na osobne konto, a gdy córka dorośnie będzie miała na start.

CzarneOkulary

@LylleMy ale jak by się wywinął? Nawet jeśli zażyczyłby sobie badań na ojcostwo to wyszłoby, że jest ojcem i już by się nie wywinął. ☺
Ewentualnie z kwotą alimentów mogłoby być różnie, bo są różne sposoby aby sąd przyznał jedynie minimalną kwotę..ale to i tak zawsze coś, jeśli podliczymy jaką kwotę Twoja córka uzyska za te X lat, kiedy osiągnie pełnoletność.
A co do płacenia, gdy alimenty będą już przyznane to chłopak nie będzie mieć wyboru..a znam przykłady kobiet , które dostawały pieniądze do ręki, facet nie podpisywał potwierdzenia, że pieniądze dał i później miał problemy i dług do spłacenia. Więc jeśli on by chciał za jakiś czas wmówić komukolwiek (różnie z ludźmi bywa), że on płaci a Ty mówisz inaczej..no cóż..to on ma obowiązek udowodnienia tego. ☺
Także walcz o te alimenty dla córeczki, ale też żeby nie dać temu człowiekowi satysfakcji..
I dużo zdrowia dla Ciebie i córeczki. 😊

husky65

Jak mnie wkurza jak pod wyznaniami o samotnych matkach bez alimentów zawsze pojawiają się całe rzesze komentarzy pt.: "Powinnaś brać alimenty". A może pozwolicie autorce samej zdecydować? To nie jest wszystko takie proste. Przecież jak na ojca zostaje nałożony obowiązek alimentacyjny to dostaje też jakieś prawa do dziecka. Ja rozumiem, że wiele da się wywalczyć w sądzie, ale nie każdy ma siłę, żeby latami latać po sądach. Dlatego rozumiem autorkę, nie podała o alimenty i ma spokój, zwłaszcza, że ma za co utrzymać dziecko.

Tylkopoco

Rozumiem, że nie wytrzymałaś. Ale nie kieruj złości i komentarzy na sąsiada tylko te baby. Jeśli ich komentarze ci przeszkadzają, a przeszkadzają, to po prostu do nich podejdź i im to powiedz wprost. Że nie znają ciebie, ani twojej sytuacji (możesz nawet wymyśleć jakąś ckliwą historię) i sobie nie życzysz by rozmawiały na twój temat.

zjemcikota Odpowiedz

Mamy tyle pięknych polskich słów, na przykład "spi*rdalaj". One i tak będą gadać, a tobie przynajmniej ulży.

Antarees Odpowiedz

Dziewczyno, ignoruj to i nie daj sobie wejść na głowę. Jak to ktoś kiedyś mądrze powiedział "nie warto sobie strzępić nerwów i ryja". Najważniejsze, że ty i twoja rodzina wiecie, że jesteś wartościową osobą i dobrą matką. Tego się trzymaj.
Pozostaje czekać, aż osiedlowy monitoring znajdzie sobie nową ofiarę -.-

monstrancja

Ignorowaniem daje im przyzwolenie na przemoc psychiczną. Jakby jej babsko strzeliło z liścia też by miała ignorować? Pozostaje czekać az znajdą nową ofiarę?! A może postawić się i ukrócić ten proceder, żeby więcej osób nie cierpiało. Autorka powinna asertywnie powiedzieć babom, że jak nie skończą pierdolić bzdur to je nagra i oskarży o zniesławienie. Nie ma przyzwolenia na przemoc w żadnej postaci!!!

Meg123 Odpowiedz

a ja bym je spytała na odchodne "a co jeśli ojciec dziecka nie żyje?" Nie ogarniam takiego wpi*****nia się, przecież nie wiedzą co kogo dotknęło...

SowaHedwiga Odpowiedz

Dobrze im powiedziałaś, hehehe

OMBoze Odpowiedz

Jak mnie wkurzają tacy ludzie, co wtykają brudne nosy w nie swoje sprawy. A potem do kościółka i już od razu czyste. Uhh, czy tylko ja mam takiego farta, że nigdy nie spotkałam anonimowego mohera?

aldialdi Odpowiedz

A może Ci czegoś zazdroszczą np. młodości i rekompensują sobie takim dogadywaniem?

nata Odpowiedz

Dziwi mnie to. Mama wychowuje również mnie i brata bliźniaka sama. Nie słyszałam, żeby z tego powodu miała jakiekolwiek nieprzyjemności.

kokosowa20 Odpowiedz

Zejdź się s Rafałem!

Czaroit Odpowiedz

Te chore, obleśne babony robią to tylko po to, by zeżreć Twoją energię. Właśnie dlatego obgadują Cię tak, byś to SŁYSZAŁA. Inaczej szeptałyby po cichu.

Tu nawet nie chodzi o to, że dzięki temu stare maszkary same czują się lepiej, dławiąc się swoją "wyższością moralną". To tylko dodatkowy bonusik. Rzecz w tym, że Ty masz CZUĆ SIĘ dotknięta, zraniona, poniżona. Wówczas, nawet gdy nie wchodzisz z nimi w dyskusje, gdy tylko przechodzisz bokiem, i tak zasilasz je energetycznie.

Ludzie nie rozumieją, że cała ta gra międzyludzka, to tak naprawdę gra o energię. Większość ludzi wyszarpuje ją sobie albo manipuluje innymi tak, by ją dostać. Stąd takie powodzenie insta, fejsa i innych portali, gdzie można się pokazać i coś dla siebie uszczknąć. Tyle, że nic tak dobrze nie karmi, jak cudzy ból i poniżenie. Zachwyt dla kogoś trwa krótko i szybko mija. Ale zraniony człowiek potrafi godzinami wałkować temat w głowie, szukać najlepszej odpowiedzi itd. A tym czasie jego energia życiowa cały czas płynie sobie do wampirka...

Zrozumienie tego pomaga w nabraniu dystansu. Ta gra ma tylko jeden cel - wzbudzić w Tobie emocje. A świetnie wzbudza się je właśnie poprzez niesprawiedliwe oskarżenia. Dlatego spodziewaj się kolejnych. Im bardziej będą absurdalne, pochopne i podłe, tym więcej papu dla wampirzyc.

Zobacz więcej komentarzy (9)
Dodaj anonimowe wyznanie