#d1cP6

Kiedy miałam 15 lat, urodziła się moja młodsza siostra. Na początku byłam przerażona, ponieważ bałam się, że razem z mamą sobie nie poradzimy - ojciec małej zwiał, gdy tylko się dowiedział, że mama "wpadła". Jednak wbrew naszym obawom, na początku wszystko się układało. Mama była na urlopie macierzyńskim, ja dobrze zdałam egzaminy gimnazjalne i dostałam się do dobrego technikum. Pytanie brzmi, gdzie problem?

W końcu moja mama na pewno nie była jedyną samotną matką, która musiała godzić pracę z opieką nad dziećmi. Cóż, problem się zaczął, gdy właśnie mama do pracy wróciła. Cała opieka nad siostrą spadła na mnie; JA zaprowadzałam małą do żłobka, JA odbierałam ją po szkole, JA szykowałam jej śniadania, obiady i kolacje. Moje życie towarzyskie przestało istnieć. Zawsze, gdy chciałam gdzieś wyjść z koleżanką, mama najpierw sprawdzała w grafiku, czy będzie mogła z nią zostać. Zwykle nie mogła, ponieważ kończyła pracę o dwudziestej lub dwudziestej drugiej.

W technikum zyskałam opinię osoby, której nie warto nigdzie zapraszać, ponieważ wiecznie odmawia. Naprawdę chciałam chodzić na spotkania ze znajomymi, koncerty, nawet na głupie dyskoteki szkolne, a na palcach jednej ręki można policzyć, kiedy mi się udało wyrwać z domu. Po moich osiemnastych urodzinach mama potrafiła zrobić mi awanturę, że jak to tak, jak to znalazłam sobie pracę na wakacje, kto będzie opiekował się siostrą po przedszkolu?! Co ja sobie wyobrażam?!

Wtedy nawiązała kontakt z babcią małej ze strony ojca, która zaczęła jej trochę pomagać. Ja się cieszyłam, mała się cieszyła, jednak mamie nie podobało się, że siostra spędza czas z babcią. Do dziś nie wiem, dlaczego tak rzadko pozwala im się widywać. Ze swoją matką moja mama również nie utrzymuje kontaktu, przed laty bardzo się pokłóciły, ale to już historia na inne wyznanie.

Teraz rozpoczęłam studia w sąsiednim mieście i czasami specjalnie mówię, że wrócę później albo że spóźniłam się na pociąg, aby spędzić choć trochę czasu sama albo z chłopakiem. Gdy tylko wracam do domu, spada na mnie opieka nad siostrą. Rozumiem, że muszę mojej mamie pomagać, ale nie powinnam jej wyręczać. Chciałabym się wyprowadzić razem z chłopakiem gdzieś bliżej miasta, w którym studiuję, ale wiem, że czeka mnie okropna awantura za sam pomysł. Jednak nie to w tym wszystkim jest najgorsze.

Przez to, że zajmuję się siostrą, omija mnie wiele rzeczy, a ja automatycznie zaczynam ją o to obwiniać. Czuję, że jeśli taka sytuacja potrwa dłużej, zacznę ją nienawidzić, mimo że naprawdę mi na niej zależy. Co mogę dodać? Mamy nie stać na opiekunkę, nie mamy dosłownie żadnej rodziny, która mogłaby pomóc (oprócz babci ze strony ojca siostry, ale mama nie lubi się z nią kontaktować). Czuję się tym wszystkim przytłoczona; zupełnie jakbym ja urodziła dziecko, a nie ona.
Tink Odpowiedz

To nie jest Twoje dziecko i nie Twoja odpowiedzialność. Zrobiłaś już więcej, niż dość. Zajmij się własnym życiem, matka jest dorosła i sobie poradzi.

Azorrr

glupia sprawa no nie, ale tak sie zastanawialam jak beznadziejne musi byc jak sie dowiadujesz w wieku 15 lat, ze twoja mama dalej uprawia seks...

MentalnyParadoks

Straszne. Dorośli ludzie uprawiają seks. No nie. To straszne. Przecież lepiej gdy uprawiają go gówniarze z gimbazjum. Ale dorośli ludzie?!

Klaing

Szkoda tylko ,że mała na tym ucierpi ale zgadzam się, matce potrzebna jest terapia szokowa.

Sebastian001 Odpowiedz

Twoja mama mentalnie jest młodsza od ciebie. Mając już 15 letnią córkę wpaść z byle kim i zrzucić obowiązki na pierwsze dziecko?

LadyS Odpowiedz

Rozumiem, że twojej mamie jest ciężko. Jednak to jej dziecko, a nie twoje. Nie możesz układać SWOJEGO życia pod grafik pracy twojej mamy.

Tardiss Odpowiedz

Wydaje mi sie, ze Twoja mama zrzucala opieke nad siostra na Ciebie bo wiedziala, ze w pewnym sensie ma nad Toba jakas kontrole a teraz sie awanturuje bo masz 18 lat skonczone i wie, ze w kazdej chwili bys mogla sie wyprowadzic od niej a ona zostanie sama.

Odpowiedz

Dziękuję Wam, drodzy anonimowi, za dużo mentalnego wsparcia! Wasze słowa pomogły mi podjąć pewne decyzje i mam nadzieję, że już w okolicy wakacji będę mogła wyjść na prostą i żyć na swoim. Pozdrawiam Was wszystkich bardzo serdecznie, nie sądziłam, że spotkam się z tak pozytywnym odzewem, zwłaszcza, że pośród niektórych panuje pogląd, że dzieci powinny pomagać rodzicom nawet wtedy, gdy braknie im czasu na ich potrzeby ;)

kotekfilozof Odpowiedz

Doskonale cię rozumiem. Ja mam 15 lat, a moja siostra 3 i czuję się jakbym w wieku dwunastu lat została matką. Ciągle zajmowanie się małą, do tego sprzątanie, wychodzenie z psem, nauka. Czasem nie wiem jak to pogodzić. Też jesteśmy z mamą same, ale pracuje ona w godzinach kiedy moja siostra jest w przedszkolu, więc teoretycznie mogłaby się się nią zajmować. Niestety ten czas wykorzystuje na siłownię i spotkania z koleżankami i wszystkie obowiązki spadają na mnie. Nie mogę nic z tym zrobić, próbowałam wszystkiego, a sytuacja z resztą rodziny jest dosyć napięta. Nie będę się rozpisywać, bo za dużo do opowiadania, prawdopodobnie żeby wszystko ująć musiałabym napisać całe wyznanie albo dwa. Ale autorko wiedz jedno - nie jesteś sama!

FenixFelicis

Jak to co, nie zajmować się siostrą. Możesz wrócić później do domu, to matka będzie musiała się nią zająć, jeżeli to Ty ją odbierasz z przedszkola to nie zrób tego - będą do niej dzwonić, wyjdź z domu i zgłoś na policje, że małe dziecko same w domu. Wtedy jedynie rezygnujesz z ewentualnego kieszonkowego jeżeli takowe dostajesz, a matka z domu Cię wyrzucić nie może.

Kirk99 Odpowiedz

Musisz byc bardziej asertywna! Zrobilas juz wystarczajaco by pomoc. Jesli twoja mama tego nie docenia to juz jej problem. Zyj wlasnym zyciem. Pewnego dnia sama bedziesz miala rodzine i kiedys musisz oderwac ten plaster. Im szybciej tym lepiej dla ciebie.

Rudziszcze Odpowiedz

Moja matka poszła o krok dalej - gdy mój brat był chory, kazała mi zostawać w domu zamiast iść do szkoły. W końcu dyrektor zaprosił nas obie do siebie, a ona bezczelnie udawała, że nie miała pojęcia i że wagarowałam samowolnie. Skończyło się dopiero gdy po 18-stce wyrzuciła mnie z domu bo wg niej byłam rozpieszczoną egoistką. Po latach nasze kontakty są dużo lepsze (odseparowanie się to było błogosławieństwo) ale ona nadal wypiera fakty. Swojemu narzeczonemu wmówiła, że wyrzuciła mnie żebym nauczyła się życia, bo nigdy nic nie robiłam i nadal mam dwie lewe ręce do wszystkiego. Najbardziej lubi opowiadać o tym, jaką jestem okropną kucharką, co jest zabawne, bo gdy odwiedzili mnie i męża kilka miesięcy temu (na kilka dni bo mieszkamy za granicą), ostatniego dnia pobytu po moim codziennym gotowaniu, jej facet stwierdził że to ona powinna się uczyć gotować ode mnie, zamiast narzekać. Mamusia zrobiła ogromną scenę, popłakała się i do wyjazdu już z nikim nie rozmawiała :)

Pogodajestzawsze Odpowiedz

Jeśli mama sobie nie daje rady z opieką nad Twoją siostrą to powinna zmienić pracę na taką, aby mogła opiekować się siostrą po pracy, a gdy jest w pracy niech twoja siostra do późna siedzi w przedszkolu. Mogą twoje kontakty z mamą ucierpieć, ale to ona Ci zafundowała los niańki nic nie oferując w zamian. Zacznij dorabiać, zamieszkaj z chłopakiem, postaraj się o stypendium. Mama będzie Ci miała za złe wyprowadzke ale z czasem to się ułoży. Jeśli będzie jej bardzo źle to prędzej czy później poprosi o pomoc babcie siostry. Nie strać za młodu swojego życia, bo tak jak napisałaś, będziesz wszystkich wokół obwiniać za swoje życie.

Suneku Odpowiedz

Przecież to nie twoje dziecko tylko twojej matki. Jak chcesz się wyprowadzić to rzuć to wszystko i tak zrób. Nie masz żadnego obowiązku zajmowania się siostrą, to twoja matka nawarzyła piwa to niech teraz je wypije. Mogła pomyśleć zanim urodziła kolejne dziecko.

Zobacz więcej komentarzy (12)
Dodaj anonimowe wyznanie