#ceUa5

Nadia, piękna, inteligentna i ambitna kobieta. Do niedawna moja narzeczona. Policjantka, co ważne w tym wyznaniu. Nietypowa sucz, która wypisuje mandaty, aby ludziom dosrać. Policjantka z misją ulepszenia świata i pomocy innym ludziom. 
Ja, normalny, poukładany facet. Pracuję w banku, jestem po studiach, nie nadużywam alkoholu, nie jestem uzależniony od niczego. Czasem lubię zapalić sobie trawkę.
Do wyznania.
Nadia robiła pranie i w moich spodniach znalazła torebkę z trawką. Totalnie nie wiem, jak mogłem być tak głupim i ją tam zostawić.
Wróciłem do domu z pracy. 2-godzinne przesłuchanie przy stole. Skąd, czemu, mam jej powiedzieć, kto jest dilerem albo będę miał przesrane.
No nie powiem jej, skąd to mam. Kapusiem nie jestem.  
Nasłuchałem się monologów o tym, jak diler niszczy młodzież, jak sprzedaje im trawkę, a potem niektóre dzieciaki biorą twardsze narkotyki. O dzieciach narkomanów i o tym, ile państwo kosztuje leczenie takich ludzi. O złodziejach, którzy kradną, aby mieć na działkę. O rodzinnych dramatach, gdzie narkoman na głodzie terroryzuje członków rodziny. O HIV-ie i o tym, że policjanci i lekarze narażają własne życie, aby tym ludziom pomagać, a w zamian mogą otrzymać choróbsko, jakim jest AIDS.
Po tym monologu obiecałem jej, że więcej nie zapalę. Nie muszę tego robić. Nie jest mi to niezbędne do szczęścia.

Myślałem, że sprawa się rozeszła po kościach.

Myliłem się. Moja już eks narzeczona doniosła na mnie na policję.
Trawy miałem za mało, więc mi nic raczej nie zrobią, ale wzięli mnie na przesłuchanie i powiedzieli, że jeśli nie wydam dilera, będę miał sprawę w sądzie. No to będę miał sprawę w sądzie.

Jaki z tego morał? Nigdy, przenigdy nie spotykajcie się z nadgorliwymi policjantkami, jeśli lubicie raz na jakiś czas zapalić zioło.
I chociaż nadal ją kocham, gardzę jej zachowaniem.
Frog Odpowiedz

"Nadia robiła pranie i w moich spodniach znalazła (...)"
"Jaki z tego morał?"
Pierzemy swoje rzeczy samodzielnie.

Dragomir Odpowiedz

JP 90%.

HansVanDanz

I JP II.
Byli narzeczeństwem i nigdy nie wyczuła/nie zauważyła? Tego nie da się ukryć.

Dragomir

Jak koleś sporadycznie sobie jarał i to nie do odcięcia, albo akurat jak się nie widzieli ileś tam godzin po? Da się ukryć.

NAUS Odpowiedz

Z moralnego punktu widzenia trochę niejednoznaczna sytuacja. Zdradzić narzeczonego w imię misji społecznej i poczucia obowiązku, czy stanąć w opozycji do samej siebie nie robiąc tego, co głęboko czuła, że powinna zrobić, zdradzając siebie.

Mam też wrażenie, że coś mi się nie klei w tym wyznaniu. Mówisz, że obiecałeś jej, że nie będziesz palić i że nie musisz tego zrobić. A jednak ona doniosła na Ciebie (czyli być może podejrzewała albo wiedziała, że kłamiesz) a oni znaleźli u Ciebie trawę. Wydaje mi się, że gdyby Twoja obietnica była szczera, to by jej u Ciebie nie znaleźli, bo po rozmowie pozbyłbyś się tego, co miałeś pochowane.
Jak by nie było, dobrze, że to się rozpadło, raczej nie byliście do siebie dopasowani.

Powodzenia.

anonimowe6692 Odpowiedz

Jeśli wiedziałeś wcześniej jakie ma poglądy na ten temat i celowo się kryłeś z tym ziołem, to jesteś sam sobie winien. Większość ludzi chce na partnera wybrać kogoś z podobnym systemem wartości, widocznie ten temat był dla niej szczególnie wazny. Oczywiście, opowieści o wciaganiu w cięższe narkotyki przez marihuanę, mieszanie w to AIDS itd., to spora przesada w zakresie zwykłego zioła. Ale jeśli ona ma w tym temacie tak radykalne poglądy, to trzeba to albo uszanować albo się rozejść (chyba że zdołasz ją przeciągnąć na swoją stronę, ale to na pewno nie popalając za jej plecami)

wyzwolonaa Odpowiedz

Jeżeli dalej będziesz palić, to za kilka - kilkanaście lat przekonasz się, że miała rację. Sama byłam uzależniona od dragów, zaczęło się właśnie od blanta za szkołą

TakaOna100 Odpowiedz

Dowalić mandatem, żeby komuś uprzykrzyć życie to nie wygląda jak pracownik z misją, tylko zwykły złośliwiec, wykorzystujący swoją pozycję. Tak jak zaraportowanie niewielkiej ilości trawki na swój użytek.

anonimowe6692

Myślę, że on chciał napisać, że ona to NIE TYPOWY służbista dowalający mandatem, czyli że nie jest taką osobą. Autokorekta pewnie zrobiła z tego "nietypowy" i wyszło bez sensu

Dodaj anonimowe wyznanie