#cc2qx

Na wstępie powiem, że jako nastolatka byłam skromna i cicha, nie sprawiałam kłopotów wychowawczych i uczyłam się dobrze. Sytuacja, która spotkała mnie w gimnazjum (a było to ponad 10 lat temu) doskonale obrazuje "niesprawiedliwość", która - jak widzę, dotąd króluje w polskim szkolnictwie.

Pod koniec lekcji WOS-u nauczycielka poprosiła naszą klasę o oddanie prac domowych do sprawdzenia. Niby nic dziwnego, ale jako, że zadania były dwa - jedno w zeszycie, a drugie w ćwiczeniach, pani podzieliła klasę na pół mówiąc (do dziś to pamiętam dokładnie):
- Wszyscy do numeru 12-tego oddają mi ćwiczenia, a reszta zeszyt z zadaniem.

Tak się złożyło, że to ja miałam ten feralny dwunasty numer w dzienniku. Dla mnie oczywistym było, że jak ktoś wskazuje numer, to liczy się razem z nim WŁĄCZNIE. Pech chciał, że akurat tego zadania w ćwiczeniach nie miałam, za to miałam zadanie z zeszytu. Myślę sobie: "Może by małe kłamstewko i dać jej zeszyt zamiast ćwiczeń?". Ale ja, bardzo uczciwa dziewczyna, szybko wybiłam sobie to z głowy, jako że mogło to stworzyć poważne konsekwencje. Oddałam więc puste ćwiczenia - trudno, będzie minus. Pierwszy, więc nic strasznego.

Tydzień później pani oddaje zeszyty i ćwiczenia. A ja co widzę? PAŁA! Pytam innych, co dostali, jak nie mieli zadania - okazało się, że minusy. Po lekcji, zszokowana (całe zajęcia nie mogłam się skupić) podeszłam do nauczycielki i pytam, o co chodzi. A ona do mnie, że ją oszukałam, że mój numer miał przynieść zeszyt. To ja jej pospiesznie tłumaczę, jak ja to zrozumiałam i mówię, że przecież głupia nie jestem i specjalnie bym się nie wkopała oddając puste ćwiczenia - szczególnie, że zadanie w zeszycie miałam. Poprosiła mnie więc o zeszyt. Oczywiście zadanie było, myślałam, że to jakoś załagodzi sprawę, jedynka zostanie cofnięta itp. itd. Ale nie! Tym razem nauczycielka "czepiła się", że podkreślam tematy, robię szlaczki między lekcjami i czasem maluję na marginesach kwiatki. 

Tym sposobem, dostałam nie tylko pałę za brak zadania i rzekome kłamstwo, ale także uwagę do dziennika, że jestem opryskliwa w stosunku do nauczyciela i cenną radę, że jeśli chcę cokolwiek rysować w zeszycie od JEJ przedmiotu, to tylko sierp i młot. 

Chyba mi jakoś to utkwiło w głowie, bo skończyłam potem filologię rosyjską.
Anonim222222277 Odpowiedz

U mnie na większosci przedmiotów podkreślanie tematów było bardzo dużym plusem. A co do samego zadania to za oszustwo mogła ci dać tę uwagę a nie odrazu jedynkę. Jak należe do tych którzy kombinują i oddałabym zeszyt ;)

Alexa8

U mnie niektóre nauczycielki stawiają minusy jak ktoś nie ma podkreślonych tematów :D

gwynbleidd Odpowiedz

To ja kiedyś dostałam pałę za brak zadań w zeszycie, mimo że wszystkie je miałam, tylko napisane ołówkiem, a nie długopisem. Lubię estetykę w zeszycie, więc wszystkie zadania zawsze wykonywałam albo na osobnych kartkach i potem przepisywałam je na czysto, albo pisałam ołówkiem, żeby potem przy sprawdzaniu móc coś szybko wymazać i poprawić, a nie kreślić długopisem, bo potem strasznie brzydko to wygląda (zwłaszcza, jeśli było dużo błędów). I pomimo tego, że wszystko miałam tak jak trzeba, to i tak dostałam jedynkę i musiałam calutki zeszyt poprawiać długopisem.

marczin

ostatnio dostałem brak zeszytu do ? zeszytu! ?

NorikoKasai

U mnie jak ktoś napisał zadanie ołówkiem to pani wszystko wymazała i walnęła na środek kartki "brak zadania domowego" :/

mateuszt94 Odpowiedz

Przecież to jest jakaś parodia. Czasami, choć wiem, że to bardzo niegrzeczne, chciałbym aby taka baba dostała z przysłowiowego liścia, tak dla zasady.

Spryciarzzlondynu Odpowiedz

wszystko się zmienia i szkolnictwo . przynajmniej u mnie w szkole za ściąganie, czy jakieś oszustwa, nauczyciele nie mogą obniżyć oceny a jedynie pojechać po ocenie z zachowania (u nas są punty, co jest zreszą najbardziej niesprawiedliwym systemem od słońcem ale o tym może innym razem)

Tosia26 Odpowiedz

No cóż niesprawiedliwość była, jest i będzie. Niestety tego nie zmienisz :(

cane Odpowiedz

I tylko sierp i młot zostały ;).

mikax Odpowiedz

Niektórzy nauczyciele są naprawdę upierdliwi i nie w porządku ?

sniperxd1 Odpowiedz

Normalnie mnie skręca coś w środku jak czytam o takich ludziach..

78FS Odpowiedz

Szlag mnie trafia jak słyszę o takich nauczycielach. Moja mama sama jest z wykształcenia nauczycielką. Jakim cudem te debilki mogą hańbić jej pracę?

perseusz1917 Odpowiedz

Ja zawsze byłem uważany za chamskiego wobec nauczycieli moi koledzy i koleżanki mówili że jestem impertynencki a mimo to żaden nauczyciel mnie tak nie potraktował #sprawiedliwości

Zobacz więcej komentarzy (4)
Dodaj anonimowe wyznanie