#cVxaU
Warto dodać, że nauczyciel matematyki jest (a raczej był) na nas dwie wyjątkowo cięty, gdyż "to nie jest profil dla dziewuch". Często stawiał nam jedynki za różne pierdoły typu "zrzucenie piórnika na podłogę podczas sprawdzianu". Jakoś to życie nam się toczyło, twarde z nas dziewczyny, więc też "jechałyśmy po nim równo". Do czasu.
Pewnego marcowego dnia, podczas lekcji matematyki Kaśka poczuła potrzebę zmiany podpaski, normalna sprawa. Poprosiła pana Michała o pozwolenie do wyjścia do toalety. Ten niestety stwierdził, że "mogła iść sikać ma przerwie" (nie wiedział o co chodziło).
Koleżanka zaczęła się denerwować, więc otwarcie powiedziała, że musi zmienić pilnie podpaskę. Psorek ją wyśmiał i dodał, że gdyby to było naprawdę ważne, to zmieniłaby w klasie nie pytając go o zdanie. W Kaśce się zagotowało. Wyjęła z plecaka podpaskę, poszła na koniec klasy, ściągnęła spodnie (miała długą męską koszulkę tego dnia, więc nie było niczego widać) i jakby nigdy nic odkleiła zużytego "pampersa", po czym zamontowała nowego. Cała klasa w szoku, z nauczycielem na czele, a ja ledwo co dusiłam śmieszek.
Kaśka podciągnęła się i pokazowo przeszła obok pana Michała, prosto do kosza.
Chłopaki zaczęli bić brawo i gratulować, a nauczyciel zzieleniały ze złości wydukał tylko "przecież mogłaś wyjść do toalety".
Cóż, pan Michał do końca roku był dla nas miły i nawet traktował nas jak ludzi.
Jaki z tego morał? Nie zadzieraj z dziewczynami ;)
I wtedy sie obudzilas?
Dziwny ten wniosek. Z kim ona zadarla ? Facet sie tylko wkurzyl i zeby sie to nie powtórzylo to odpuscil a koledzy mogli zobaczyc pierwszy i raczej jedyny raz w swoim zyciu zobaczyc jak kobieta zmienia podpaske, wiec w szoku i z zadowolenia zaczeli klaskac....do tego grona jeszcze brakuje kierowcy autobusu.
Trzeba było mu ją przykleić na biurku.
Zwykle przerazila by je nawet sama mysl o tym.