#cM1Vf
Sama jestem w miarę do tego faktu przyzwyczajona, ponieważ było tak od niepamiętnych czasów, ale mogę się tylko domyślać, co pomyślałby sobie jakiś mój kolega czy koleżanka.
Rozmawialiśmy o tym z tatą już wiele, wiele razy, ale oczywiście bezskutecznie, a jako że nie jest on największą oazą spokoju na świecie, dla naszego dobra wolimy nie drążyć tematu zbyt długo.
Wiecie, jakie to niesamowicie ch*jowe uczucie nigdy nie zapraszać do domu znajomych ani chłopaka, ani nikogo, tylko i wyłącznie z tego powodu, że ma się tak okropnie obsraną przez ojca toaletę? I wymyślać wymówki w stylu "moi rodzice nie pozwolili", tylko dlatego, że wstyd powiedzieć "mój ojciec uwielbia zostawiać obsrany kibel i chcę ci oszczędzić tych widoków/zapachów"? No k*rwa.
Możesz powiedzieć o co chodzi, najlepiej tak żeby ojciec słyszał :D może zrobi mu się wstyd i zacznie po sobie sprzątać.
Wiem, mój brat działa identycznie.
Moi bracia i ojciec też tak działali. I zrzucali winę jeden na drugiego...
Mój brat też tak robił, do czasu aż przed przyjazdem mojego chłopaka na weekend, powiedziałam, że jeśli zastanę taki obs*any kibel to powiem chłopakowi, że to on tak robi. Podziałało..
Mój brat niestety też tak działa. To dziwne, bo jemy generalnie te same rzeczy i ja robię kulturalną kupę, a on sadzi całe pole minowe w kiblu.
Czepiacie sie jakby robili to z premedytacją xD
W czasie dzieciństwa często mieszkałem z dziadkami. Dziadek był i jest okropną fleją, z latami tylko gorszą i bardziej oporną. Teraz jestem tam raz na tydzień i nie potrafię tam jeść - tak mi niedobrze.
Sam fakt, że śmierdzi na kilometry zabójczym odorem potu i nie zmienia podkoszulków - idzie jeszcze znieść. Jak mu się pomarudzi, że przynosi wstyd i j*bie gorzej niż żul, bywa iż z łaską pójdzie się przemyć. Włosy myte raz na parę tygodni, przez co jego łóżko i cały pokój zawsze przesiąkał smrodem brudnych włosów oraz jego samego (teraz pewnie jest tak samo). Koszulki znoszone aż po czas, gdy dziury przekraczają 10 cm średnicy (często babcia mu je dziurawi, by tylko z litości włożył inną). Do tego grzebanie w zębach przy stole, bekanie co parę sekund "z nudów" czy grzebanie w uszach. A kibel po sobie tak samo zostawia obsrany. Deska i nie tylko są brązowe z gówna - babcia niedowidzi, więc nie domyje, a to się gromadzi i śmierdzi.
Do łazienki idę praktycznie tylko po to, by im to umyć, chociaż wiem, że i tak będzie upieprzone za parę chwil. Chociaż nie nazbiera się cała góra tego gówna.
I nic, serio nic nie działa na niego, żeby jakoś się ogarnął. Lubi żyć w tym smrodzie. Szkoda, że mój mały kuzyn (7 l.) musi na to patrzeć i często pytać "A dlaczego tu tak nieładnie pachnie?", machając ręką przed nosem. Nie, dziadka to nie rusza kompletnie.
Zawsze się zastanawiałam skąd u ludzi niewiedza do czego służy szczotka w kiblu. Dwa machnięcia i po sprawie
Tak, wiem jak to jest nigdy nikogo do domu zaprosić. Przez 18 lat mieszkam w mieszkaniu 30m2 bez łazienki, kibel na korytarzu.
A co na to Twoja mama? Jego mama?
Za to mój tata gdzie w gości by nie poszedł musi iść się wysrac taka już ma łatkę. "o iksinski jak zwykle idzie ochrzcić kibel". Rodziny się nie wybiera <3
Ehh, siostro jesteś na przegranej pozycji. U mnie w domu nikt nie sprząta. Łazienka wstyd kogokolwiek wpuścić, góra brudnych ubrań po której wszyscy chodzą czeka aż przyjadę w piątek i nastawie pranie, rolki po papierze toaletowym zawsze na podłodze bo do kosza za daleko. Schody i podłoga w piachu, kuchnia się klei po pokojach walają się śmieci, brudne ubrania i kubki po herbacie. Ogólnie mieszkam poza domem ale na weekend robię jako sprzątaczka bo żal mi ich. Co gorsza matka przejawia zbierastwo wiecie 3 suszarki do włosów, kilkadziesiąt kubków plastikowych na zapas. Ciesz się że walczysz tylko z ojcem bo jak cała rodzina działa przeciw tobie to masz wysypisko śmieci nie dom rodzinny.
Mam to samo z bratem. Po Jego wyjściu, łazienka zdecydowanie nie nadaje się do użytku.
Wyobraź sobie autorko taką scenę. Twój ojciec po biegunkowej batalii wyłazi z klopa, podciąga gacie ze szlachetną rdzą na tyłku i zmierza do Twojej rodzicielki. Potem ściąga gacie, seksownie nimi machając nad głową, a na koniec zalega na rodzicielce, która po dziewięciu miesiącach rodzi małą dziewczynkę :) Tak, to ty wchodzisz w to zasrane życie w kraju gdzie kamieni kupa.