#cM1Vf

Mój tata jest tak okropnym fleją, że mimo że mam już 19 lat i wcale niemało znajomych, nigdy nie zaprosiłam nikogo do domu na dłużej niż pół godziny - nawet jeśli cały dom jest - w granicach normy - ogarnięty, nigdy, ale to nigdy, pod żadnym warunkiem nie wolno wejść do toalety. Nie mam pojęcia, jak on to robi, ale odkąd tylko pamiętam, ZAWSZE po jego wyjściu z łazienki cała toaleta jest tak, kolokwialnie mówiąc, obsrana, jakby dosłownie każdego dnia przez ostatnie kilkadziesiąt lat miał sraczkę. Można spłukiwać 10 razy i nic, naprawdę nic to nie da. Jasne, można przepchać, pomęczyć się trochę i po problemie, ale czy naprawdę trzeba to po nim robić za każdym razem, kiedy wyjdzie z toalety? Oczywiście o smrodzie nic nie wspominam.
Sama jestem w miarę do tego faktu przyzwyczajona, ponieważ było tak od niepamiętnych czasów, ale mogę się tylko domyślać, co pomyślałby sobie jakiś mój kolega czy koleżanka.

Rozmawialiśmy o tym z tatą już wiele, wiele razy, ale oczywiście bezskutecznie, a jako że nie jest on największą oazą spokoju na świecie, dla naszego dobra wolimy nie drążyć tematu zbyt długo.
Wiecie, jakie to niesamowicie ch*jowe uczucie nigdy nie zapraszać do domu znajomych ani chłopaka, ani nikogo, tylko i wyłącznie z tego powodu, że ma się tak okropnie obsraną przez ojca toaletę? I wymyślać wymówki w stylu "moi rodzice nie pozwolili", tylko dlatego, że wstyd powiedzieć "mój ojciec uwielbia zostawiać obsrany kibel i chcę ci oszczędzić tych widoków/zapachów"? No k*rwa.
Bumblebeelady Odpowiedz

Możesz powiedzieć o co chodzi, najlepiej tak żeby ojciec słyszał :D może zrobi mu się wstyd i zacznie po sobie sprzątać.

LetItDie Odpowiedz

Wiem, mój brat działa identycznie.

Halusia

Moi bracia i ojciec też tak działali. I zrzucali winę jeden na drugiego...

NWP

Mój brat też tak robił, do czasu aż przed przyjazdem mojego chłopaka na weekend, powiedziałam, że jeśli zastanę taki obs*any kibel to powiem chłopakowi, że to on tak robi. Podziałało..

CirillaFiona

Mój brat niestety też tak działa. To dziwne, bo jemy generalnie te same rzeczy i ja robię kulturalną kupę, a on sadzi całe pole minowe w kiblu.

5476

Czepiacie sie jakby robili to z premedytacją xD

BlachazRdza Odpowiedz

W czasie dzieciństwa często mieszkałem z dziadkami. Dziadek był i jest okropną fleją, z latami tylko gorszą i bardziej oporną. Teraz jestem tam raz na tydzień i nie potrafię tam jeść - tak mi niedobrze.
Sam fakt, że śmierdzi na kilometry zabójczym odorem potu i nie zmienia podkoszulków - idzie jeszcze znieść. Jak mu się pomarudzi, że przynosi wstyd i j*bie gorzej niż żul, bywa iż z łaską pójdzie się przemyć. Włosy myte raz na parę tygodni, przez co jego łóżko i cały pokój zawsze przesiąkał smrodem brudnych włosów oraz jego samego (teraz pewnie jest tak samo). Koszulki znoszone aż po czas, gdy dziury przekraczają 10 cm średnicy (często babcia mu je dziurawi, by tylko z litości włożył inną). Do tego grzebanie w zębach przy stole, bekanie co parę sekund "z nudów" czy grzebanie w uszach. A kibel po sobie tak samo zostawia obsrany. Deska i nie tylko są brązowe z gówna - babcia niedowidzi, więc nie domyje, a to się gromadzi i śmierdzi.
Do łazienki idę praktycznie tylko po to, by im to umyć, chociaż wiem, że i tak będzie upieprzone za parę chwil. Chociaż nie nazbiera się cała góra tego gówna.
I nic, serio nic nie działa na niego, żeby jakoś się ogarnął. Lubi żyć w tym smrodzie. Szkoda, że mój mały kuzyn (7 l.) musi na to patrzeć i często pytać "A dlaczego tu tak nieładnie pachnie?", machając ręką przed nosem. Nie, dziadka to nie rusza kompletnie.

Regina Odpowiedz

Zawsze się zastanawiałam skąd u ludzi niewiedza do czego służy szczotka w kiblu. Dwa machnięcia i po sprawie

Karolajn952 Odpowiedz

Tak, wiem jak to jest nigdy nikogo do domu zaprosić. Przez 18 lat mieszkam w mieszkaniu 30m2 bez łazienki, kibel na korytarzu.

Niezapowiedziana05 Odpowiedz

A co na to Twoja mama? Jego mama?

siusiunka Odpowiedz

Za to mój tata gdzie w gości by nie poszedł musi iść się wysrac taka już ma łatkę. "o iksinski jak zwykle idzie ochrzcić kibel". Rodziny się nie wybiera <3

Czartawa Odpowiedz

Ehh, siostro jesteś na przegranej pozycji. U mnie w domu nikt nie sprząta. Łazienka wstyd kogokolwiek wpuścić, góra brudnych ubrań po której wszyscy chodzą czeka aż przyjadę w piątek i nastawie pranie, rolki po papierze toaletowym zawsze na podłodze bo do kosza za daleko. Schody i podłoga w piachu, kuchnia się klei po pokojach walają się śmieci, brudne ubrania i kubki po herbacie. Ogólnie mieszkam poza domem ale na weekend robię jako sprzątaczka bo żal mi ich. Co gorsza matka przejawia zbierastwo wiecie 3 suszarki do włosów, kilkadziesiąt kubków plastikowych na zapas. Ciesz się że walczysz tylko z ojcem bo jak cała rodzina działa przeciw tobie to masz wysypisko śmieci nie dom rodzinny.

Kajooo Odpowiedz

Mam to samo z bratem. Po Jego wyjściu, łazienka zdecydowanie nie nadaje się do użytku.

majer Odpowiedz

Wyobraź sobie autorko taką scenę. Twój ojciec po biegunkowej batalii wyłazi z klopa, podciąga gacie ze szlachetną rdzą na tyłku i zmierza do Twojej rodzicielki. Potem ściąga gacie, seksownie nimi machając nad głową, a na koniec zalega na rodzicielce, która po dziewięciu miesiącach rodzi małą dziewczynkę :) Tak, to ty wchodzisz w to zasrane życie w kraju gdzie kamieni kupa.

Zobacz więcej komentarzy (5)
Dodaj anonimowe wyznanie