#cF77H
Jestem ogromnie wrażliwa na męski zapach, a konkretnie na rozsiewane w nim feromony. Nie jest dla mnie ważne jak facet wygląda, a jak pachnie jego skóra (nie kosmetyki). Upajam się zapachem koszulek mieszkającego z nami przyjaciela, kiedy je wrzucam do pralki.
Istnienie ludzkich feromonów nie jest potwierdzone naukowo. Ale zapach drugiego człowieka podobno sprawia czy ten ktoś nam się podoba czy nie. Nie jesteś jedyna, właściwie chyba dla znacznej większości zapach tego drugiego człowieka jest ważny. Tak samo jak zapach domu rodzinnego i takie inne
Racja, istnienie rzeczywiście nie jest ale istnieją badania które dość mocno sugerują obecność feromonów u ludzi. Idzie nam jednak poczekać, aż znajdziemy dokładne wzory substancji. Moim zdaniem ludzie tacy jak autorka są ciekawym przypadkiem w tej dziedzinie.
Coś w tym jest, kiedyś spotykałam się z chłopakiem, który był mega przystojny, lecz z czasem odkryłam, że zapach jego skóry był okropny, przez co przestaliśmy się spotykać. 😂
@MalaMi29 i zapach własnych bąków. Te zawsze są najlepsze😁
Ja to lubie nawet zapach potu swojego męża. Innych zdaje sie mi obrzydliwy ( nawet moj) a jego jak perfumy.
Mam to samo. A pierwszy raz zauważyłam, że podoba mi się zapach czyjegoś potu, gdy byłam mała (coś około 5 lat miałam). Był to pot mojego taty, gdy wracał z pracy: kojarzył mi się ze spokojem, bezpieczeństwem. Nigdy jakoś bardzo dobrego kontaktu nie mieliśmy (w stylu "kochanej córeczki tatusia"), ale nasze relacje, z małą przerwą, były/są zdrowe, poprawne. Dużo mocniej trzymałam się "maminej spódnicy", ale jednak zapach jej potu nie dawał mi tyle, co taty. 😀 Teraz wącham swojego męża, co też daje mi poczucie bezpieczeństwa, jak kiedyś zapach taty i córkę, co sprawia mi wiele radości i sprowadza na mnie ogrom spokoju. 😀 Nie wiem jak to działa dokładnie... Ale nie mam zamiaru przestać. 😂
Jak to miło poznać anonimowe bratnie dusze. Ja tylko do fajnego zapachu dorzuciłabym jeszcze głos. Jak mam rozmawiać z mężczyzną o seksownym niskim głosie to zaczynam mieć w głowie siano ;)
Ziomeczku, ja też tak mam. Mój chłopak cudownie pachnie. To wręcz mogłoby się kwalifikować jako nielegalne.
Dlaczego Ty pierzesz jego ubrania ?
Prawdopodobnie robią pranie na zmianę, a koszulki wącha kiedy jest jej kolej.
Pranie dla przyjaciela? To na pewno nie Twój chłopak?
W życiu nie dotknęłam cudzego prania.
Fuuuj...