Zawsze, gdy jestem w gościach, idę za potrzebą i znajduję czyjeś włosy łonowe na muszli, wannie bądź gdziekolwiek indziej, zbieram je i wyrzucam, żeby nikt nie pomyślał potem, że to moje.
Ja mam tak, że idąc do toalety publicznej zawsze za sobą ogarniam, wycieram wszystko, żeby następna osoba nie pomyślała że to ja naświniłam, mimo że już zastaję tam czyjś syf XD
Ja jak idę do WC w pracy, w gościach, galerii handlowej etc. i zastaję brudny kibel, to go czyszczę, żeby ktoś nie pomyślał, że to ja obsrałem i tak zostawiłem.
Aż mi się zrobiło niedobrze. Tak bardzo brzydzę się czyichś włosów, że jak zobaczę u kogoś na muszli choćby jednego łoniaka, to nie masz szans, żebym się tam wysikała.
Ja swoim wężem strażackim staram się wysłać je do Bałtyku. Chyba że są na podłodze, wtedy czasami się powstrzymuję.
Haha czasami. Dobrze , że chociaż czasami
@DwaNastroje: W sumie zawsze lepszy zaskroniec niż padalec. 😄
Nawet na anonimowych nie mogę już sobie podpompować ego bo zaraz się jakieś znajdą co upuszczą powietrze z węża, tzn. z balona. :)
a jak często jesteś w gościach?
Albo jestem już tak zboczona, albo to zdanie jest zboczone ;_;
Ja mam tak, że idąc do toalety publicznej zawsze za sobą ogarniam, wycieram wszystko, żeby następna osoba nie pomyślała że to ja naświniłam, mimo że już zastaję tam czyjś syf XD
Ja nie mówię "jestem w gościach" tylko prosto z mostu - "rucham sąsiadkę"
Nigdy nie zdarzyło mi się znaleźć czyiś łoniaków...
Ja jak idę do WC w pracy, w gościach, galerii handlowej etc. i zastaję brudny kibel, to go czyszczę, żeby ktoś nie pomyślał, że to ja obsrałem i tak zostawiłem.
tez tak robię
Aż mi się zrobiło niedobrze. Tak bardzo brzydzę się czyichś włosów, że jak zobaczę u kogoś na muszli choćby jednego łoniaka, to nie masz szans, żebym się tam wysikała.
mam szanse