#bzrHH

Zawsze, gdy jestem w gościach, idę za potrzebą i znajduję czyjeś włosy łonowe na muszli, wannie bądź gdziekolwiek indziej, zbieram je i wyrzucam, żeby nikt nie pomyślał potem, że to moje.
majer Odpowiedz

Ja swoim wężem strażackim staram się wysłać je do Bałtyku. Chyba że są na podłodze, wtedy czasami się powstrzymuję.

MilczJakDoMnieMowisz

Haha czasami. Dobrze , że chociaż czasami

IrisvonEverec

@DwaNastroje: W sumie zawsze lepszy zaskroniec niż padalec. 😄

majer

Nawet na anonimowych nie mogę już sobie podpompować ego bo zaraz się jakieś znajdą co upuszczą powietrze z węża, tzn. z balona. :)

Komentjuusz Odpowiedz

a jak często jesteś w gościach?

LubieZaby111

Albo jestem już tak zboczona, albo to zdanie jest zboczone ;_;

rosol Odpowiedz

Ja mam tak, że idąc do toalety publicznej zawsze za sobą ogarniam, wycieram wszystko, żeby następna osoba nie pomyślała że to ja naświniłam, mimo że już zastaję tam czyjś syf XD

ZalanySwetr Odpowiedz

Ja nie mówię "jestem w gościach" tylko prosto z mostu - "rucham sąsiadkę"

nata Odpowiedz

Nigdy nie zdarzyło mi się znaleźć czyiś łoniaków...

jankostanko Odpowiedz

Ja jak idę do WC w pracy, w gościach, galerii handlowej etc. i zastaję brudny kibel, to go czyszczę, żeby ktoś nie pomyślał, że to ja obsrałem i tak zostawiłem.

niesluchaj Odpowiedz

tez tak robię

aceofspades Odpowiedz

Aż mi się zrobiło niedobrze. Tak bardzo brzydzę się czyichś włosów, że jak zobaczę u kogoś na muszli choćby jednego łoniaka, to nie masz szans, żebym się tam wysikała.

ZalanySwetr

mam szanse

Dodaj anonimowe wyznanie