Za każdym razem, gdy jestem zmuszony zrobić dwójkę u mojej dziewczyny, jej tata podchodzi pod drzwi i gdy wydam z siebie jakieś sapnięcie lub odgłos, on krzyczy: "Przyj! Przyj ! Przyj, synu, przyj i oddychaj!". Po czym krzyczy do wszystkich w domu: "UWAGA!! ZARAZ SPADNIE BOMBA!".
Wszyscy uważają to za bardzo śmieszne... Ja mam buraka na twarzy zawsze gdy taka sytuacja się zdarzy.
Kochany przyszły teść...
PS Staram się być cicho, ale niekiedy no nie idzie...
Dodaj anonimowe wyznanie
Ale mówi do ciebie synu! To dobry znak!
Musisz mu się tym samym odwdzięczyć. :)
a co jeśli właśnie teść oczekuje wsparcia którego nikt mu nie chce dać i liczy ,że chociaż od przyszłego zięcia je otrzyma :(
Z jednej strony nawet nie wyobrażam sobie, jakie to musi być żenujące.
Ale z drugiej - chociaż Cię lubi! :)
Właśnie robię dwójkę i ten tekst mnie zmotywował :P
Pjona
Wrzucaj zawsze przed trochę papieru do muszli, unikniesz kompromitujacego dźwięku kiedy, to kupa uderza o tafle wody.
Nie musisz dziękować :)
@Uneneane na pewno pomoże na sapnięcia
A na odgłosy z 4 liter pomaga przylozenie papieru do tylka w takim momencie
Ja bym tak zrobił jemu, gdy będzie w toalecie na dwójce xD
Zapewne twój przyszły teść chce Tobie w ten sposób pokazać, że nie ma się co krępować. :D
Gość już na pewno opowiedział całej rodzinie jak to śmieszkuje z przyszłego zięcia:)
Taki chrzest :D
To jak wyjdziesz to np wykrec jakos nogi ze niby ze smrodu albo nie wiem tez jakos to smiesznie skomentuj. Typu: "Nie radze tam wchodzic. Wlosy w nosie wykreca i kolana prostuje"
On sobie smieszkuje bo widzi ze to cie krempuje a jak sam zaczniesz z tego zartowac to powinien odpuscic
Serio..
Mam na to sposob: wrzuć do kibla trochę papieru toaletowego a później dopiero rób swoje to nie bedzie tak słychać :D