#bXRDc

Nie wierzę już w dobre i rzetelne usługi.
Np. porada lekarsko/kosmetyczna. Jak pójdę na NFZ "z paluszkiem" to mnie zignorują, dadzą maść albo i nie. Jak pójdę prywatnie to podolog wmówi mi że mam nawet zagrożenie życia (bo zakażenie itp.) i potrzebuję zabiegu takiego albo innego - i weźmie za to odpowiednią kasę.
Weźmie bo przecież nigdy więcej już się mogę u niego nie pokazać, wiec klienta nie można wypuścić.
Postac Odpowiedz

Poszłam z dzidziusiem do fizjoterapeutki, bez żadnych wyraźnych wskazań. "Tu dobrze, tam dobrze, pięknie, idealnie, zero napięć, cudowne dziecko, 250 zł się należy, rejestruję panią za 2 tygodnie i zobaczymy co dalej". Tak mnie baba zagadała, że nie zorientowałam się, że właściwie po co mnie rejestruje. Pacjent idealny, taki bez problemów.

Livarot Odpowiedz

A ja podologom wcale nie zazdroszczę. Chyba powinni pracować w masce przeciwgazowej.

Dodaj anonimowe wyznanie