#bL2sG

Sobota wieczór. Ja, mój narzeczony i dwóch kolegów poszliśmy do sklepu po jakieś trunki do sklepu. Zakupy chwilę trwały, przyszła moja kolej. Zapłaciłam, odchodzę od kasy, aż tu nagle przypomniało się: Miałam kupić prezerwatywy.
No to wracam się do kasy i mówię "Poproszę jeszcze prezerwatywy".

Nie przewidziałam, że moja ekipa też czegoś zapomniała, i stała w kolejce na nowo, tuż za moimi plecami, głośno komentując, co by robili na kawalerskim (akurat im się zbliża).

Kasjerka patrzy na mnie: "Trzy na pewno pani wystarczą?".

Tak że tego...
AkariStyle Odpowiedz

Ujmę to tak:
Bezczelność level hard.

Favela Odpowiedz

Podobno każdy mierzy własną miarą 😉 Musi więc mieć bogate życie erotyczne 😁

Inter Odpowiedz

Można było powiedzieć że w samochodzie kilka paczek.

Wiaderny Odpowiedz

Bezczelność

CichyStrzelec Odpowiedz

„Poszliśmy do sklepu po jakieś trunki do sklepu” 😁

Linux Odpowiedz

Ja pewnego razu robiąc zakupy na grubszą imprezę w monopolowym z dwoma kolegami na koniec wypaliłam "i jeszcze gumy poproszę". Miny starszej pani ekspedientki do teraz nie zapomnę. Chodziło mi o gumy do żucia.

magiaimiecz Odpowiedz

Mnie zdziwiło dlaczego narzeczony nie kupił??

Akwarelowemorele Odpowiedz

Taki tam żarcik, ja bym się zaśmiała gdyby był on skierowany do mnie :3

Dodaj anonimowe wyznanie