#bDEJB

Usunęłam ciążę 2 lata temu, zawiodło zabezpieczenie. Ostatnio o tym głośno, więc postanowiłam przedstawić swoją historię. Na wstępie zaznaczę, że krew mnie zalewa gdy słyszę, jakoby aborcji kobiety dokonywały dla wygody, bo im się nie chce wychowywać lub przytyją. Znajdą się i takie, ale to zapewne kilka procent całości. Nikt na taki zabieg nie decydowałby się z powodu typu "nie chce mi się". To jest wręcz abstrakcja i nigdy nie spotkałam kobiety, która usunęła ciążę dla wygody, a kobiet po aborcji znam wiele.

Sama dokonałam jej mając 24 lata, powodów było mnóstwo, zaczynając od tego, że po prostu nie chcę mieć dzieci przez najbliższe lata, nie przepadam za nimi jakoś szczególnie i na razie absolutnie nie ma dla nich miejsca w moim życiu. Do tego jestem chora. Od lat zmagam się z dość ciężką depresją i problemami z psychiką. Ciągle jestem wrakiem człowieka, ale czynię powoli postępy i nigdy nie pozwoliłabym na to, aby niechciana ciąża znów cofnęła mnie na samo dno. A tak by właśnie było. Gdy się dowiedziałam o ciąży, pierwsza myśl była taka - wolę się zabić, niż urodzić. Nie zniosłabym tego. Dla mnie płód nie był wtedy płodem/dzieckiem, a koszmarem, największym problemem i nieszczęściem, wręcz zagrożeniem. Tak, czułam się wtedy zagrożona. Pewnie brzmi to irracjonalnie dla osoby, która nie znalazła się w takiej sytuacji, ale dla mnie był to właśnie istny koniec świata i ogromny lęk oraz panika. Nie chciałam "oddawać" mojego ciała, dzielić go z kimś, kto w odczuciu był tylko intruzem. Jakbym dostała wyrok, bo już nie chcę się rozwodzić nad sytuacją materialną, planami na życie czy jego ogólnym stanem, a też było z tym bardzo słabo. I dzisiaj uważam, że podjęłam bardzo słuszną decyzję i dzięki temu dalej mam szansę powoli wracać do normalnego życia i walczyć z chorobą.
Nie czuje wyrzutów sumienia, czuję ulgę, ogromną ulgę. Samego zabiegu w 7 tygodniu dokonałam w domu, zamówiłam tabletki poronne z internetu. Wspierał mnie partner, który również popierał moją decyzję. Jednak w tym wszystkim boli mnie fakt, że wszystko było przeprowadzone w ogromnym stresie, że tabletki nie dojdą na czas, że coś się stanie, a jestem zdana zupełnie na siebie, żaden lekarz nie udzieli mi konsultacji, równie dobrze mogę zaraz umrzeć na skutek powikłań, bo bałam się, że leki, które biorę będą jakoś kolidowały z poronnymi. Chciałabym móc w tym kraju dokonać takiego zabiegu w szpitalu, pod kontrolą i opieką. Teoretycznie mogłabym domagać się aborcji ze względu na zagrożenie zdrowia psychicznego, ale już widzę, jak ktoś się na to godzi, skoro wiele kobiet się wypowiada, że nawet w przypadkach, gdy ciąża "fizycznie" może zagrażać zdrowiu są problemy z jej załatwieniem. I kompletnie nie rozumiem dlaczego rząd chce jeszcze bardziej ograniczyć dostęp do aborcji. Myślicie, że jak będzie legalna, to już nigdy nie urodzi się żaden down czy po prostu chore dziecko? Że nagle wszystkie kobiety będą usuwać ciąże?
Tak naprawdę decydujące jest, czy kobieta chce dziecka czy nie chce.
LadyGoth Odpowiedz

Oczywiście, że legalna aborcja nie oznacza, że wszystkie polecimy ją masowo robić. Tak myślą tylko głupi ludzie. Ktoś kto naprawdę nie chce dziecka i tak się go pozbędzie - nielegalnie, niebezpiecznie, niektórzy niestety zabijając już urodzone itp. Żadne zakazy nie mają znaczenia.

Bernadetka

Docha, a ile nie? ;)

Bernadetka

Ojoj prawda boli :)

Mojanazwauzytkownika

Bernadetka, głupota boli. W tym przypadku twoja głupota.

Kisielmielony Odpowiedz

A ja ciagle nie potrafię zrozumieć osób, które tak bronią ta głupia ustawę antyaborcyjna. Widocznie są to ludzie bez empatii, którzy nigdy nie spotkali kobiet takich jak Ty, lub dzieci które są strasznie zaburzone przez to ze były niechciane. Dlaczego nikt nie pomyśli o pomocy niepełnosprawnym dzieciom i ich matkom, tylko czepiają się aborcji?!

Kisielmielony

Mam chore genetycznie dziecko. Gdybym przypadkiem zaszła w ciąże, chciałabym mieć wolność wyboru.

grzejniczek

Kaja Godek, inicjatorka ustawy antyaborcyjnej urodziła i wychowuje dziecko z Downem.

MargaeryTyrell

@grzejniczek I co, ma za to medal dostać?

LampkaLucyfera

Grzejniczku, są jeszcze gorsze choroby i zespoły niż Down.

bazienka

grzejniczek, powodzenia, ale np. ja bym nie chciala takiego dziecka ani wychowywac, ani urodzic

rogaliczek

Problem w tym, że jak autorka pisze aborcje i tak są wykonywane, niezależnie od przepisów. Ludzie mają pewne wyobrażenie o kobietach dokonujących aborcji jako o osobach egoistycznych, o frywolnym trybie życia. Tymczasem mogę się założyć, że 90% aborcji jest wykonywana przez kobiety chore, w trudnej sytuacji życiowej lub w przypadku kiedy to zarodek ma ciężką wadę genetyczną. Dlaczego te kobiety poza powodem dokonania zabiegu mają być dodatkowo narażone na niebezpieczeństwo. Nie znasz dokładnie przeżyć danej osoby więc nie oceniaj i daj jej cholerny wolny wybór.

Kisielmielony

To, ze ktoś ma chore dziecko, nie daje mi prawa do tego, by decydował za innych.
Po za tym, zespół Downa nie jest tak poważna choroba jak np. rak przy którym dziecko bardzo cierpi i często umiera w takich męczarniach, ze sama matka chciałaby by umarło jak najszybciej.

Hatemonday

@grzejniczek tylko że choroby genetycznie nie zamykają się w samym Zespole Downa. jest ich znacznie więcej i są o wiele cięższe, np. Zespół Patau (inaczej cyklopia), który daje nikłe szanse przeżycia chociażby pierwszego roku dziecka

ciasteczkowaagaa Odpowiedz

Wszystko się rozchodzi o to, że Ci którzy nie chcą, żeby weszła ustawa antyaborcyjna pragną możliwości WYBORU, chcesz? (z jakiś powodów) to dokonujesz aborcji, nie chcesz - to nie dokonujesz.. a czego chcą osoby które walczą o wprowadzenie ustawy? Odebrania wyboru wszystkim... wolność? gdzie jesteś?

Mojanazwauzytkownika

Trafiłaś w dziesiątkę. Jeżeli jakaś grupa społeczna, próbuje narzucić swoje poglądy reszcie społeczeństwa, a w dodatku jest to tolerowane, to ewidentnie zaczyna się dziać coś złego.

ZyciowaApokalipsa

Mnie też to nurtuje. Jeśli aborcja byłaby legalna, ludzie przeciwni jej zupełnie nic nie tracą, a nawet mogliby skorzystać, gdyby ich sytuacja życiowa przymusiła. A w momencie, gdy aborcji chce się zakazać jej przeciwnicy dalej nic nie zyskują, bo przecież ich to nie dotyczy, a tracą ludzie, ktorzy potrzebowaliby z tego skorzystać. Także moim zdaniem legalność aborcji jest lepsza dla społeczeństwa, ponieważ nikt nie traci, a jedynie zainteresowani mogą skorzystać.

Mojanazwauzytkownika

Referendum byłoby miarodajne, jeżeli prawo głosu miałyby tylko osoby bezpośrednio związane z tym tematem. Czyli do głosowania należałoby dopuścić osoby ok. 16 roku życia, ponieważ ich też na pewno będzie dotyczyć ustawa, oraz odsunąć od niego osoby zawodowo zwiazane z kościołem(ich sprawy rodzinne nie dotyczą) i osoby, które mają za sobą wiek reprodukcyjny. Osobiście wolałabym także by nie dopuścić do niego mężczyzn, jednak pominę ten punkt, ponieważ jest dyskusyjny nawet w kręgach osób o poglądach podobnych do moich.

Serwatka31

Zauważ jednak, że równie dobrze możnaby w y ł ą c z y ć z głosowania kobiety w wieku reprodukcyjnym, bo w konflikcie "prawo do życia płodu vs. prawo kobiety do wyboru" są stroną sporu, więc z założenia będą stronnicze.

Pozwolenie na decydowanie samym kobietom wydaje się JEDNOZNACZNIE idealnym pomysłem, tylko jeśli wychodzimy z aksjomatu, że płodu nie rozpatrujemy jako człowieka, co już jest zajęciem strony.

Mojanazwauzytkownika

Serwatka, zauważ, że w moim komentarzu nie poruszyłam kwestii poglądów, tylko tego, kto tak naprawdę ponosi konsekwencje tego co zostanie postanowione. Konsekwencje będą ponosić kobiety, które w danym czasie mogą zajść w ciążę, dlatego one powinny mieć wybór. To co wybiorą zależy od tego, kto naprawdę ma zamiar zagłosować na stanowisko jakie zajmuje w tej sprawie, a kto tylko dużo gada. Nawet nie było wzmianki o tym, że ktoś nie powinien mieć prawa do głosu ze względu na to za którą ze stron się opowiada, więc twój komentarz nie ma sensu.

Lazaruska Odpowiedz

Mieszkam za granicą już parę lat i przyznam, że na początku było dla mnie to wielkim szokiem, że każda kobieta może po prostu iść do szpitala, zapłacić i usunąć ciążę bez żadnych wyjaśnień. Z kolei dla moich znajomych było to wręcz niewiarygodne, że u nas w Polsce aborcja jest zakazana. Ah nawet sprawdzali to w internecie, bo nie wierzyli mi na słowo. Dzisiaj poznając kilka kobiet, które dokonały aborcji, mimo, iż sama prawdopodobnie bym się na to nie zdecydowała, uważam, że to ich życie, ich ciało, ich wybór. Przykro mi, widząc to co się teraz w naszym kraju dzieje i przykro mi, że takie osoby jak ty, zamiast poddać się opiece lekarskiej uciekają do ostateczności i ryzykują swoim życiem i zdrowiem, aby usunąć niechcianą ciążę. Życzę Ci wesołego maluszka jak już będziesz (jeśli kiedyś) na to gotowa.

Serwatka31

Sama raczej wolałabym łagodne przepisy, ale jak słyszę "to ich życie, ich ciało, ich wybór", to mi się nóż w kieszeni otwiera. Ten 'argumwent' jest znacznie poniżej poziomu korwinizmów czy mądrości feministek i płaskoziemców.

To ich życie i życie płodu(/dziecka), ich ciało i ciałka płodu(/dziecka).
Opcjonalnie: to TAKŻE ich ciało i ich życie.

Lazaruska

Aborcji dokonuje się najczęściej do 3 miesiąca, więc trudno tu mówić jeszcze o dziecku. Jeśli masz taką opinię, a nie inną, trzymaj się jej, ale nie obarczaj nią reszty kobiet. Płód nie może istnieć poza ciałem matki, więc zabierając kobietom prawo wyboru, rząd zabiera im prawo do decydowania nad własnym ciałem.

Serwatka31

Dlatego dziecko było w nawiasie. Który dotyczył na przykład aborcji po 3 miesiącu.

To, co powiedziałam, to nie jest opinia. To jest czysty fakt.

Hugme

To nie jest dziecko, tylko zlepek komórek z których MOŻE rozwinąć się dziecko ale NIE MUSI. Dużo jest przypadków o samoistnym poronieniu w pierwszym trymestrze. Niedługo będzie, że to wina kobiet jak porobią, bo miały czelność pomyśleć o tym, że by nie chciały być w ciąży!

Serwatka31

Hugme, a teraz proszę, przeczytaj wszystko jeszcze raz i zauważ, jak bezsensowny w tej rozmowie był Twój komentarz.

RozpuszczalnaKawa

Poczytajcie proszę, kiedy u dziecka formują się serce, płuca czy układ nerwowy... Tylko poczytajcie.

Suneku

wergil
Zmienić w sensie, żeby było jeszcze mniej ludzi? Jak tak to właśnie zalegalizowanie aborcji i eutanazji może pomóc. Bo nie widzę powodu, żeby miało ich być więcej.

Kurina3

Wergil, czyli muszę rodzić dzieci dla dobra narodu?

Kurina3

Wegril. Nie zamartwiaj się proszę moją emeryturą, żyję i pracuję za granicą.

Marmurowa Odpowiedz

Jak mnie denerwuje to gadanie, że zapłodniona komórka jajowa = dziecko. Słyszeliście kiedyś o zaśniadach? Kosmówczaku? Takie własnie rzeczy mogą się rozwinąć. Polecam poczytać, a potem mowić, ze olaboga zabijasz biedne dziecko, idź do piekła demoniczna istoto.

JuliaPanda225

@wergil, ale aborcji nie dokonuje się w piątym miesiącu tylko o wiele wiele wcześniej, więc twoja wypowiedź jest bez sensu.

ToTaPostrzelona

A mnie wkurza, jak wszyscy Ci, którzy zostali urodzeni i żyją, mówią, że to przecież tylko komórczak. A Wasze matki jakoś tak nie myślały i dzięki temu możecie teraz wypowiadać swoje zdanie :P

MothInFire

Ja wiedzę taki jeden mały problem. Zasniad groniasty nigdy mówić nie bedzie i to ze ma ludzie DNA nie oznacza, że kiedykolwiek będzie człowiekiem ( wszystkim zbulwersowanym polecam najpierw użyć Google i sprawdzić o czym mowa). Dziecko z bezmozgowiem też raczej za dużo nigdy nie powie itd. Itd.

obelaczikadela

Człowiek ma duszę od momentu poczęcia.

anek1982

obelaczikadela co mają?

obelaczikadela

@anek1982 Duszę.

anek1982

@obelaczikadela że co??? duszę? hahahahahahahahahahaha

obelaczikadela

@anek1982 Nie wiem, co Cię tak śmieszy.

Atrapa Odpowiedz

Dobrze mówisz. Każdy ma swój punkt widzenia, swoje sumienie, jakiś plan na życie. Po co rodzić dzieci z przymusu? Zakazujmy aborcji, potępiajmy ludzi za to, że chcą żyć po swojemu. Tylko po co? I tak jest tyle nieszczęśliwych, porzuconych czy niechcianych dzieci.
Po co wpędzać ludzi w depresje, skazywać dzieci na byle jakie dzieciństwo czy nawet całe życie. Według mnie lepiej jeśli będzie rodziło się te pare czy paręnaście procent mniej dzieci,
ale te które już się urodzą będą tymi chcianymi, wyczekanymi.

CynicznyRomantyzm

Dla mnie aborcja na życzenie jest nie do pomyślenia. Rozumiem, że wiele dzieci (a później dorosłych) będzie niekochanych i osamotnionych przez brak uczuć ze strony rodziców, jednak nie oznacza to, że możemy dokonywać aborcji, jeżeli dziecko jest z "wpadki". Dla mnie zaostrzenie ustawy aborcyjnej jest czymś okropnym, co nie zmienia faktu, że przesadzanie w drugą stronę też nie jest dobre.

BiackyStar Odpowiedz

Czytając tego typu wynania zawsze zastaniawia mnie kilka rzeczy: Dlaczego ludzie będący za zakazem aborcji są tak agresywnie nastawieni na jakikolwiek inny niż ich pogląd?; Czemu zawsze jest argument mówiący 'to już jest życie, serce bije'? Wbrew pozorom nie tylko dzięki sercu organizm zwierzęcy funkcjonuje, ale głównie dzięki mózgowi, który, jeśli dobrze pamiętam rozwija się około 10 tygodnia ciąży ludzkiej (mogą być wariacje w zależności od organizmu, dlatego jest około).; I w końcu, w jakim celu są te wszystkie akcje uświadamiające jakie choroby psychiczne mogą być niebezpieczne skoro to tylko wygodny wymysł? Czym wtedy jest depresja poporodowa - zdiagnozowana jako choroba? Przed linczem chciałabym zaproponować obejrzenie ogólnodostępnych obrazów mózgu pod wpływem różnych chorób psychicznych dla osób, które ich nie doświadczają. Swojego zdania na temat całej tej akcji nie mam zamiaru wyjawiać, jestem po prostu ciekawa jako osoba lubująca się w naukach biologicznych i bytująca z osobami chorymi na depresję (zdiagnozowaną).

SlodkaPomarancza

Mózg w 10 tyg już jest złożonym narzadem i może zacząć się rozwijać nawet 10 dni po zapłodnieniu. Ale to nie znienia faktu, że komórki w tym wieku by nie przeżyły, i kobieta powinna moc decydować czy chce pod sercem nosić je przez tyle czasu.

BiackyStar

wergil, ani słowa nie powiedziałam, że coś ma być wyznacznikiem czy przeżyje poza łonem czy nie, a jedynie zadałam pytanie, dalczego bicie serca ma być wyznacznikiem życia, skoro to bez mózgu nie możemy życ? Możemy żyć z sercem świni, sztucznymi nerkami, płucami, żołądkiem, jednak jescze nie słyszałam o powodzeniu w stworzeniu i zaimplementowaniu w ludzkim ciele sztucznego mózgu. Jednak jest mi smutno , patrząc jak wszystko próbujecie zinterpretować po swojemu, nawet jak ktoś pisze fakty, nie spekulacje.
SlodkaPomarancza dziękuję za poprawienie, chodziło mi właśnie o to, że w 10 tygodniu już jest rozwinięty, niestety czasami nie wychodzi mi dobrze przekazanie myśli.

DzieckoStarszejKrwi Odpowiedz

Mnie zawsze zastanawia dlaczego ludzie za zakazem aborcji jako argument podaja religię skoro w Konstytucji RP rozdział I, art. 25, punk 2 jest napisane "Władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych ,światopoglądowych i filozoficznych, zapewniając swobodę ich wyrażania w życiu publicznym" jakby konstytucja nie miała znaczenia... Równie dobrze nie musimy przestrzegać prawa, bo j*bać konstytucje?

Softkitty1 Odpowiedz

Z rodzicielstwem jest tak, ze chciane moze być piękne i rozwijajace. Niechciane to tragedia dla rodzicow, dziecka, czasami dalszej rodziny.

ZuzkaZuza Odpowiedz

Podchodzi pod łamanie praw człowieka. Kobieta nie może zdecydować o swoim ciele I życiu. Bo dziecko zmienia prawie wszystko na długo, a niechciane dziecko najczęściej zmienia na gorsze. A najgorsze jest w tym to, że zabraniają kobietom decydować, a jak już zmuszone urodzą, to są zdane na siebie, żadna organizacja, która walczyła o pozbawienie kobiety możliwości wyboru, nie pomoże jej.

Zobacz więcej komentarzy (32)
Dodaj anonimowe wyznanie