#b4rGm

Życie zadecydowało, że będę miała dużo młodszego brata. Dużo, bo prawie 15 lat. Brat biologiczny w 100%, nie przyrodni. Bardzo się cieszyłam, gdy się urodził. Właściwie, to pragnęłam tylko jednej rzeczy - by nie był mądrzejszy ode mnie. Dlaczego? Otóż zawsze byłam czarną owcą. Za niska średnia, piątka, a nie szóstka, drugie miejsce w konkursie, brak zainteresowań sportem, no i długo mogłabym wymieniać. Uznałam, że jeżeli młody okaże się zdolniejszy, to po prostu zagnębią mnie jako „nieudacznika, co tylko do układania kostki się nadaje”.

No i minęło 15 lat. Mój brat teraz wybiera szkołę średnią. O technikum nie ma co marzyć, będzie zawodówka. Nie radzi sobie z nauką, ma słabą pamięć, kiepsko mówi. Psycholog stwierdził opóźnienie w rozwoju, a ja czuję się kurewsko winna. Chyba w nieodpowiednim momencie wypowiedziałam życzenie, ale naprawdę nie chciałam takiego skutku. Bardzo kocham mojego brata i jestem z niego dumna, nie mam potrzeby chwalenia się jego ocenami, olimpiadami i tymi bzdurami, którymi tak lubią szczycić się rodzice zdolnych dzieci, dla mnie najważniejsze jest, że jest dobrym człowiekiem i ma serce na dłoni, jednak nikomu się nie przyznam do swoich nastoletnich życzeń.
HansVanDanz Odpowiedz

Jeżeli to faktycznie tak działa, to wypowiedz kolejne życzenie i po sprawie.

SamoZycie Odpowiedz

A może macie ten sam gen?

Dodaj anonimowe wyznanie