#az3YE
Piątka jest bardzo lubiana, wesoła i wnosi wiele dobrego do grupy, również pod kątem wiedzy i współpracy.
Słuchaj – mówi dwójka do jedynki – żeby do głowy ci nie przyszło stawiać mnie przed wyborem piątka czy ty. Oczywiście, że nie – odpowiada żywiołowo jedynka. Nie jestem taka.
Luty. Na skrzynki mailowe dwójki, trójki i czwórki trafia mail jedynki, stawiający sprawę jasno: albo ona, albo piątka. Oczywiście oczekuje, że dwójka, trójka i czwórka wykopią piątkę i będą „żyły długo i szczęśliwie” we cztery. Grupa stawia sprawę jasno: jeśli ty, droga jedynko, tak stawiasz sprawę, to zapakuj swoje wiaderko i idź do swojej piaskownicy, bo nam tu w grupie jest dobrze.
Od kolejnego zjazdu jedynka ostentacyjnie zaczęła unikać pozostałych koleżanek, na ćwiczeniach i wykładach próbowała pacyfikować ich prace i wypowiedzi. Jakże była zdumiona, że pozostali studenci nie tylko nie reagowali na jej wyskoki, ale co chwilę słyszała od grupy, że ma przestać gwiazdorzyć.
I tak oto została sama, choć pewna była swej wygranej...
czyli - są 4 laski, wódz wioski zaprasza 5-tą laskę, ta piąta laska zostaje okrzyknięta samicą alfa, a wódz wioski jest wykopany. Wódz wioski okazuje się nie być w ogóle popularny jak zakładał i nikt jej nie lubi. Dobrze rozumiem?
To jakieś zadanie z matematyki?
Podaj deltę.
Zadanie z gwiazdką dla wyzwolonej: znajdź winę faceta.
To proste. Ta obgadująca dziewczyna ma przemocowy związek i ze stresu tak zgorzkniała
po prostu głupio napisane
Jak ciężko się to czyta, a to tylko głupia błahostka o laskach na studiach