Wczoraj w nocy wracałam nieco podpita ze spotkania ze znajomymi. Zamówiłam taksówkę i gdzieś w połowie drogi zorientowałam się, że zapomniałam zabrać moją torbę z portmonetką. Na szczęście starszy pan taksówkarz okazał się bardzo miły i umówiłam się, że jak podjedziemy pod moje mieszkanie, to wbiegnę na górę i wrócę z pieniędzmi. Jako „zastaw” zostawiłam mu swój telefon.
Wszystko poszło zgodnie z planem – zapłaciłam, odebrałam telefon i mogłam iść spać.
A rano odkryłam w galerii telefonu kilkanaście ordynarnych zdjęć męskiego, posiwiałego przyrodzenia...
Dodaj anonimowe wyznanie
Znając moje szczęście to te zdjęcia znalazłby mój mąż a ja bym nawet o nich nie wiedziała 🤷♀️
Pewnych rzeczy nie da sie wytlumaczyc. No po prostu nie da.
@corazwiecejpustki to tak jak w tym starym kawale :
Mąż wyjechał w delegację, a żona postanowiła zrobić mu niespodziankę i kupiła nowiutką szafę do ich wspólnej sypialni.
Przyjechała ekipa, zmontowała szafę.
Po jakimś czasie obok domu przejeżdżał tramwaj i szafa się złożyła.
Zdesperowana kobieta dzwoni do firmy i tłumaczy co się stało. Przyjeżdża ekipa montuje szafę i dzieje się tak kilka razy.
Przy kolejnym razie kierownik ekipy monterskiej mówi:
- Wie pani co, muszę wejść do szafy i zobaczyć od środka co się dzieje.
Wchodzi do szafy. W tym momencie wraca mąż i wchodząc do sypialni krzyczy z zachwytem:
- Kochanie cóż za wspaniała szafa. I otwiera drzwi od szafy, a gość ze środka:
- Wal pan w ryj, bo i tak nie uwierzysz, że na tramwaj czekam.
Rositta, maz grzebie ci w telefonie? slabo...
Matko, co komu do tego czy ktoś sobie grzebie w telefonie czy nie?
np. poszanowanie prywatnosci? to interner, kazdy moze wyrazic swoja opinie na publicznym portalu
@bazienka ale wiesz, że przyjaciołom czy mężowi można dać telefon z własnej woli? Aby sobie dana osoba zobaczyła właśnie jakieś zdjęcia w galerii.
Można, ale po co?
W sensie, mam jakieś zdjęcie, które chcę komuś pokazać, więc je znajduję i pokazuję, ale tak po prostu, dać komuś telefon, żeby sobie pooglądał galerię? Co to kogo interesuje?
Lubię czytać komentarze, ale od dłuższego czasu pod każdym wyznaniem te same kłotnie tych samych ludzi w tym samym stylu.
pozwalabym dziada za cyberprzemoc i molestowanie
a foteczki zaniosla do jego szefa w korporacji
A szef by rozpoznał kutasa xD Mądra jesteś.
Bazia, opanuj się...ostro przesadzasz.
nie wiem jaki oni maja system w tych korpo, ale chyba jest w stanie jakos odtworzyc kurs? nie wiem, ma paragon czy cos? a kierowca jakiegos gps?
serio, jest jakis sposob, chocby okazanie, podanie rysopisu, opisanie auta
Drago daruj sobie, to nie ja latam jak powalona za 3 nickami i nie wale im chamskich tekstow z wyzwiskami
Nie fochaj się, mam na myśli tylko to, że to ma takie same znamiona przemocy i molestowania jak reklama erotyczna, która przychodzi na skrzynkę mailową. Spam i już. To nie jest molestowanie ani przemoc, ta nowomowa śmiesznie brzmi a to tylko zdjęcie kutasa.
daleko mi od fochow
no wlasnie to jest bagatelizowane strasznie, ale zauwaz, ze spam jest rozsylany losowo, a tutaj koles robi to naruszajac prywatnosc klientki, dla mnie to troche jednak cos innego :/
poki nie bedzie stanowczych reakcji, to faceci beda myslec, z eto fajne :/
Ale mnie to śmieszy trochę. To tak jak z tą historią, nie wiem czy prawdziwa, że jakieś dziewczyny zasnęły na plaży i miały aparat przy sobie, taki na klisze jeszcze. Po wywołaniu zdjęć okazało się, że były tam zdjęcia czyjegoś fiuta. To jednak coś innego kiedy ktoś Ci sam pokazuje stojąc przed Tobą i nie wiesz czy zaraz nie będzie chciał Cię zgwałcić, a na zdjęciach to taki żart. Dla niektórych niesmaczny, ale jednak żart.
no spoko mozesz miec inne zdanie od mojego :)
nadal uwazam, ze branie czyjegos telefonu i zrobiebie sobie zdjec to naruszenie prywatnosci troche inne niz dickpicki
No dobrze, tylko to nie przemoc ani molestowanie. Tylko tego się czepiłem.
Odpisałabym że ma małego. Niech się wstydzi.
"sam sobie zdjęcia zrobił. :)) my hero!" No, to duzo tlumaczy.
Gdzie mu miała odpisać, skoro zdjęcia zrobił jej telefonem, a nie wysłał ze swojego?
Jak ma odpisać jak on to zrobił jrj telefonem do jej galerii kiedy zostawiła mu telefon?
Nawet jak ma dużego?
Nie masz hasła/ wzoru/pinu do odblokowania ekranu?
Skoro tak się stało,to raczej logiczne,że nie. Swoją drogą,co w tym dziwnego? Ja też nie mam.
Wiele telefonów ma funkcje zrobienia zdjęcia bez odblokowywania- klikasz przycisk odblokowywania i z regoly na dole masz ikonkę aparatu. Zdjęcie zrobisz ale już nie zobaczysz bez odblokowania i wejścia w galerie
Nawet jak się ma blokadę ekranu można włączyć aparat bez odblokowania. Da się to wyłączyć, ale w sumie po co? Jak ktoś często robi zdjęcia, to jest tak wygodniej.
W moim odczuciu odkąd smartfony stały się bankami danych i przedmiotem tak bardzo osobistym, gdzie jest cała masa informacji o użytkowniku to dziwne dla mnie, że można tak nieroztropnie podchodzić do ochrony własnej prywatności i bezpieczeństwa.
W moim telefonie i podejrzewam, że nie tylko w moim nie trzeba go odblokowywać żeby wejść w aparat i zrobić zdjęcie.
Jeszcze nie spotkałam smartfona, w którym nie można zrobić zdjęcia bez wchodzenia do telefonu. Ułatwienie dla osób, które potrzebują szybko zrobić zdjęcie.
Tak więc, MaryMary, widziałaś ty kiedyś smartfona? :)
Przyznaj się, miałaś fantazje o zapłacie w naturze.
Nie jestem pewna czy wlosy łonowe siwieją, chociaż najstarszy okaz jaki widziałam był po 40stce hmm ciekawe
Siwieją.
Siwieją od wieku i zgryzoty ;)
Widocznie zostawił swoją "wizytówkę".
A jak te zdjęcia oglądałaś, to wszedł do Twojego mieszkania/domu i zaczął klaskać. Przywróćcie minusy.