#aoefc

Od kiedy oświadczyłem się mojej dziewczynie, zaczęła czuć się przy mnie nad wyraz swobodnie. Oznajmiła, że teraz możemy być oboje w stu procentach sobą i nie musimy się z niczym hamować. Wiecie, czym to poskutkowało?

Tym, że beka przy mnie średnio 10 razy dziennie - i to absolutnie nie są beknięcia księżniczki. Robi to mega ostentacyjnie, aż dosłownie robi mi się niedobrze, gdy na to patrzę! O dźwięku i zapachu nie wspominając.

Wiem, że jesteśmy ze sobą blisko i bardzo mnie to cieszy, ale nie wyobrażam sobie, by zachowywać się w podobny sposób przy kobiecie. Szczerze mówiąc, jestem przerażony nawykami mojej przyszłej żony.

Nie mam pojęcia, czy wszystkie laski się non stop hamują, a w rzeczywistości robią tak obleśne rzeczy?
TwojaStaraSieODzieci Odpowiedz

Ależ skąd. Nie bekamy, nie pierdzimy, w sumie te najładniejsze z nas nawet nie sikają. Jakiś wadliwy egzemplarz Ci się trafił

Masaichick

Ja nawet w samotnosci nie bekam w tak obrzydliwy sposob.

Masaichick

To co ona robi to juz jest specjalne. Ogolnie jezeli ktos musi bekac az 10 razy dziennie to cos jest nie tak.

Postac

Dzidziusie bekają po 10 razy dziennie i jest to normalne.
Tak się tylko czepiam.

ArabellaStrange

Dzidziusie bekają, bo mają niedojrzały układ pokarmowy. Przecież z tego wyrastają. Aż do czasu, kiedy zaczyna je to bawić i bekają specjalnie ;)

Masaichick

Aha, to fajnie masz postac.

KurzaStopa Odpowiedz

Nie. Jak ktoś uznaje, że dopiero po zaręczynach może być "w stu procentach sobą", to chyba ma problem z samooceną. To smutne, że uznała, że musi udawać kogoś innego przez tyle czasu, żebyś chciał z nią być. I bez sensu, bo oświadczyłeś się komuś innemu, niż jest naprawdę.

NAUS Odpowiedz

Skoro dopiero po oświadczynach okazało się, że Twoja dziewczyna to bydło, to ciekawe co okaże się po ślubie. Rozumiem, że czuje się przy Tobie pewniej i bezpieczniej, ale to nie znaczy, że musi zachowywać się jak świnia. Dobrze, że nie wyraża tej swobody sraniem pod siebie. Jeszcze.

Zabrzmi to dwuznacznie, ale na Twoim miejscu cieszyłbym się, że dowiedziałem się nieco więcej o niej przed ślubem. Zastanów się jeszcze nad tą całą sytuacją póki masz czas, bo brzmi to jakbyś wybrał na partnerkę kobietę o zupełnie innych standardach, co nie wydaje się najlepszym scenariuszem.

Livarot Odpowiedz

Ale tamponów przy tobie nie zmienia?

Tobek Odpowiedz

Zacznij przy niej też bekać albo pierdzieć

ArabellaStrange Odpowiedz

Pytanie jakie jeszcze przyzwyczajenia ukrywa, żeby ujawnić się z nimi dopiero po ślubie. Wtedy poczuje się jeszcze pewniej.

Takie zachowanie jest po prostu niekulturalne. Dzieci uważają głośne bekanie za zabawne i tak samo dzieci się dowiadują, że należy przynajmniej zasłonić usta i w miarę możliwości stłumić beknięcie. A jeśli się wymknie, to przeprosić. Wiadomo, że beknięcia i gazy zdarzają się każdemu, ale nie trzeba tego robić ostentacyjnie.

Wygląda na to, że różnicie się w kwestii podejścia do kultury osobistej. Uprzedzę, że po latach małżeństwa takie rzeczy potrafią urosnąć do rangi poważnego problemu.

idaho Odpowiedz

z dwojga złego lepiej tą stroną 😉

Dodaj anonimowe wyznanie