#ahxbL
Przykład z ostatniego miesiąca. Kobieta, którą mogę nazwać przyjaciółką, a nawet moją nieszczęśliwą miłością, ma męża (prawdopodobnie w separacji) nie zwierza się z tego.
Tylko powtarza, że jest sama ona jedna i brakuje jej czasu dla wszystkich, a zwłaszcza jej bliskich. Ale piszą do siebie codziennie i obgadują co im się udało, na co pieniądze pójdą. Wieczorem zawsze z nim rozmawia przez telefon.
On pracuje za granicą i nie potrafię powiedzieć kiedy był ostatnio w domu. Na ostatnie urodziny dostała od niego prezent w tamtym roku warty 1000zł i możliwe, że nie wręczył go osobiście. Niby małżeństwo wystawione na próbę w takim związku na odległość. No ale niestety, przyjaciółka się nie popisała…
Mam mocne dowody na to, że go zdradza… z mechanikiem jej auta. Ona jest lewa z elektroniki, więc cokolwiek nie działa to ona z tym do mnie i nie specjalnie przykuwa uwagę co ja z tym robię. Ostatnio był problem z telefonem, więc próbuję zadziałać, a tam nagle pisze "brat".
Bardzo intymnie jak na brata, no bo "nie mogę się doczekać wieczoru kochanie" nie jest czymś w sposób jaki komunikuje się rodzeństwo. Brata jej znam i to nie był jego numer. Coś mnie tknęło go zapisać. Oczy mi się zaświeciły jak 5 złotówki jak potrzebowalem zrobić zbieżność i zdębiała ile chcieli mnie policzyć. Poleciła mi swojego dając tym samym ten sam numer, który mam zapisany…
Nawet ostatnio ich widuję razem na łące przy zalewie gdzie zwykle jeżdżę rowerem, na kocyku jak się obściskują. Wyglądają jak para zakochanych nastolatków… gdy jej mąż charuje by mogła mieć to co ma i swoją drogą zbliża się remont mieszkania, o którym wszystkich informuje dookoła, że to już niedługo… wielki remont i zmiany.
Jako, że przez zniszczone dzieciństwo zdradą wujka(mój ojciec chrzestny) z księgową, którego uwielbiałem i co rok wakacje spędzane u nich…i z kuzynami prawie dorosłymi, którzy w tamtym okresie uczyli mnie "życia", zrodziła u mnie czystą nienawiść do takich ludzi.
Jako, że ona jest moją najlepszą przyjaciółką, a na 3 palcach mogę takich policzyć… strata takiej boleśnie się odciśnie na mojej psychice. Ale z drugiej strony strony gardzę nią obecnie… Jest mi wstyd w sumie znać takich ludzi.
Dlatego mam pytanie. Czy powinienem się w to mieszać? Czy po prostu się powoli odcinać z tej relacji. Czy wy w sytuacji tego gościa, chcielibyście się dowiedzieć od obcej osoby? Myślę, jak to zrobić anonimowo, by nie miał szans w jakikolwiek sposób do mnie dotrzeć po śladach oraz czy tylko nakreślić mu sytuację, czy jednak dać dowody na tacy. Jak mu dam dowody, to łatwo wyjdzie, że to od mnie. Czy powinienem im zrobić zdjęcia i mu wysłać jako anonimowy wścibski polaczek?
Obecnie to nie problem ich spotkać razem, w miejscach, które ona lubi…
wydaje mi się, że Twoje negatywne emocje mogą wynikać bardziej z niezaleczonego uczucia i poczucia zdrady - że jeżeli miała wybrać kogoś, z kim zdradza mężą wybrała mechanika, a nie Ciebie. Myślę, że gdybyś naprawdę był jej przyjacielem nie myślałbys o jej mężu, tylko porozmawiał z nią jak z przyjaciółką, powiedział, że domyślasz się, że ma romans, że negatywnie to na Ciebie wpływa itd. Nie masz absolutnie żadnych obligacji w stosunku do jej męża (chyba, że to też Twój przyjaciel), a wtrącanie się w czyjeś życie i informowanie tylko po to, żeby się czuć lepiej z samym sobą, z zupełnym ignorowaniem przyjaciółki, próbu usłyszenia jej wersji historii, zrozumienia czy w oóle wciąż jest z mężem, czy może są w separacji i mam prawo się spotykać z innymi bardzo źle o Tobie świadczy
z pełnym szacunkiem wobec autora, ale pierwsze akapity sa okropnie niezrozumiałe. co do pytania, po prostu powiedz mężowi przyjaciółki, bo i tak nie ma po co się z kimś takim przyjaźnić
Odpowiedz sam w sobie czy w sytuacji tego faceta wolałbyś, żeby ktoś ci powiedział prawdę nawet anonimowo, czy wolałbyś być okłamywany i nadal harować na żonę, która przyprawia ci rogi?
Masz rację, aczkolwiek dla mnie to wyznanie brzmi jak pisane przez zawistnego człowieka... Jest dziwne. Pytanie czy na pewno ma dowody zdrady czy to wymyślił. Plus bardzo często najbardziej obrywa się temu kto poinformuje o zdradzie... Chyba że naprawdę anonimowo
z pełnym szacunkiem wobec autora, ale pierwsze akapity sa okropnie niezrozumiałe. co do pytania, po prostu powiedz mężowi przyjaciółki, bo i tak nie ma po co się z kimś takim przyjaźnić