#ag97n
Pewnej soboty narysowałam sobie piękną kaczuszkę na wcześniej wspomnianym wzgórku łonowym, ubrałam się i wyszłam z toalety. Pech chciał, że tego dnia źle się poczułam, straciłam przytomność i zostałam zabrana na pogotowie. W szpitalu okazało się, że muszę mieć przeprowadzony zabieg, który wykonuje się w okolicy pachwin, tak więc zostałam rozebrana, a moją kaczuchę zobaczyli lekarze.
Nadal czasem sobie coś tam rysuję.
Wierz lub nie, ale ci ludzie widzieli znacznie gorsze/dziwniejsze rzeczy niż kaczuszka...
Tym bardziej, że kaczuszka namalowana kosmetykami pod ubraniem pewnie mocno się rozmazała... .
Ja u siebie na oddziale widziałam latarkę w odbycie...
Ja widziałem już szczotkę do włosów, butelkę po piwie, pilot od TV ale hitem był burak i młynek elektryczny w odbycie. Tłumaczenie zawsze to samo... "nago chodziłem po domu i tak jakoś usiadłem" :D
U mnie był jeszcze taki wiatraczek, ktory mozna kupic czasem w markecie (taki z cukierkami w srodku). Najlepsze było to, że akurat wiatraczek był włączany i nie sposób go wyłączyć 😂
Mój chłopak stwierdził, że mogę sobie coś dla niego tak rysować - wzorki etc.
Wreszcie coś, co jest jego prawie fetyszem. Laska, dzięki
Poka, poka kaczke, poka, poka kaczkę mi
Ja, żeby oszczędzić czas, podczas porannego posiedzenia maluję rzęsy. :D
Myślałam, że jestem jedyna! Ja w przypadku dłuższego posiedzenia umyję jeszcze zęby :P
Cóż za zbieg okoliczności...
Jezeli chcesz, mogę porysowqć z Tobą 🌚
Ja mam tam wygrawerowany krzyz
Kutasa se narysuj