#aOwiu
Otóż mój Anioł od 5 lat miał faceta, Adama. Kiedy mi go przedstawiła, myślałem, że to jakiś żart. Chuderlawy, pryszczaty, z czarną grzywką zasłaniającą oczy. Facet był miłośnikiem filozofii. Czasami rozmowy z nimi mnie przerastały. Oprócz tego obydwoje lubili sobie przyćpać.
Nie tolerowałem tego, ale wiedziałem, że jak Iza będzie już moja to wybije jej to z głowy. Mimo tego, że miała faceta i była z nim szczęśliwa, ja byłem zdeterminowany, żeby ten związek rozbić. Kiedy się kłócili byłem jej rękawem do wypłakania się. Kiedy trzeba było wnieść coś cięższego do domu - byłem. Kiedy Adam wyjechał, a Aniołowi zepsuł się samochód i musiała pilnie gdzieś dalej dojechać - też byłem. Nieraz pytałem czy jest z nim szczęśliwa, sugerowałem, że do siebie nie pasują, itp. Ona zawsze mówiła, że to nieprawda, że dla niej wygląd nie ma znaczenia, a grunt to dobranie charakterologiczne. Jednak ja byłem zdeterminowany.
Iza zrobiła imprezę. Było dużo ludzi, melanż był naprawdę mocny, alkohol lał się strumieniami, a parę osób również sobie przyćpało. W tym Iza i Adam. Gdzieś ok. 4 Iza źle się poczuła. Poszła się położyć. Wykorzystałem sytuację i wślizgnąłem się jej do łóżka. Ku mojej uciesze leżała nago, więc też się rozebrałem do rosołu. Nie dotknąłem jej nawet palcem, po prostu czekałem aż Adam wejdzie do pokoju i zastanie nas w dwuznacznej sytuacji. I tak się stało jakieś pół godziny później. Chłop wpadł w szał, rzucił się na mnie, później szarpał Izę. Ona półprzytomna zaczęła krzyczeć "co do chuja robię w jej łóżku" i "że to nie tak jak myśli". Ja zacząłem kręcić, że sama tego chciała, a że się naćpała to nawet nie pamięta jak się bzykaliśmy.
Adam wybiegł z domu, ona za nim. Nie uwierzył jej, zostawił ją. Ja tak umiejętnie zmanipulowałem Izę, że uwierzyła mi, że wylądowaliśmy razem w łóżku. Była niezbyt przyjaźnie do mnie nastawiona, ale zaczęła się do mnie po jakimś czasie przekonywać i powiedziała, że najwidoczniej tak miało być, ale mimo wszystko nigdy nie wybaczy sobie, że zdradziła Adama. Po paru miesiącach już jako para byliśmy na melanżu. Wypiłem o wiele za dużo i przyznałem jej się do tego co zrobiłem.
Nawet tego nie pamiętam. Iza dała mi z całej siły w twarz i wybiegła z mieszkania. Powiedziała, że mam wypierdalać z jej życia i wcale mnie to nie zdziwiło. Jestem skurwysynem.
I po co ci to było? Strasznie wkurzają mnie tacy ludzie, którzy nie mają nawet za grosz wyrzutów sumienia i bez mrugnięcia potrafią komuś spieprzyć życie bo tak chcą.
Nic jej nie spieprzył, tamten związek to jakiś pryszczaty filozof i ćpanie.
Tak, tamten związek to dno, ale związek z autorem dużo lepszy? Oparty na kłamstwie i manipulacji. Chęć bycia z dziewczyną i nie akceptowania "nie" jako odpowiedź nie prowadzi do dobrych rzeczy. Ile było wyznań co dziewczyna mówiła jak to partner ją kontrolował, ograniczał i nie pozwalał na nic. Myślisz @Kurkuma że ten skończyłby się inaczej?
DoNotLikeMe dlaczego tamten związek to dno? Bo sobie przyćpali raz na jakiś czas? Nikt nie powiedział, że dawali w żyłę codziennie, jest kupa narkotyków oprócz kokainy i heroiny, które nie są aż tak uzależniające i nie mają tragicznych skutków ubocznych przy rozsądnym dawkowaniu. Poza ćpaniem nie wiemy nic o ich związku.
Co za łeb! Nie wierze!
Ja też nie wierzę... 😤
Mam nadzieję, że to po prostu ktoś postanowił zabawić się w bajkopisarza, a nie naprawdę zniszczył życie dwóm niewinnym osobom :(
Jesteś egoistą. Bardziej zależało ci na posiadaniu tej kobiety, niż na jej szczęściu. A rzekomo ją kochasz. Nie szanuję
Może jesteś przystojny i masz dużo do powiedzenia, ale to co zrobiłeś to czysty idiotyzm. Może żałujesz tego, co zrobiłeś, ale w tym wypadku to zdecydowanie za mało. W pewnym sensie zniszczyłeś życie osobie, którą "kochasz".
Biorąc pod uwagę że z tym pryszczatym typem ćpała to raczej życia tym rozstaniem jej nie zniszczył, wręcz je ocalił :)
Biorąc pod uwagę mentalność autora, tym narkotykiem mogła być marihuana.
Nie wierze, że ludzie są zdolni do czegoś takiego... Ile wokół siebie masz wolnych, ładnych i inteligentnych dziewczyn! Naprawdę lepiej rozwalić komuś życie bo tak się komuś podoba? Szkoda ze to dzieje się coraz częściej.....
Jesteś jakiś chory psychicznie. Szkoda mi słów na ciebie.
O matko i córko. Nie wiem czy płakać czy się śmiać
Mam ochotę to zminusowac tylko dlatego, że uważasz, że przypakowanie na siłce stawia cię wyżej od innych
Od początki to wyznanie brzmiało jakby jakiś Creep to napisał. I tak było.