#aI0HE
Jest bowiem grupa ludzi, która wychowywała się chyba w jakiś piwnicach.
Wystawiam przedmiot z metką, nowy, jeszcze w folii. Wartość 60 zł, zakupiony w promocji za 30 plus 10 zł przesyłka. Polityka sklepu jest taka, że zwroty na własny koszt. Stwierdziłam, że a trudno wystawię, za 35 zł (produkt za oryginalną cenę raczej by nie poszedł, ale chciałam, żeby chociaż częściowo i przesyłka się zwróciła, i też nie ponosić kosztów odesłania). Dostaję wiadomość bez żadnej kurtuazji "chce kupić za 25 zł, bo po tyle jest na stronie sklepu". No ok, z ciekawości nawet zajrzałam na stronę i faktycznie za 25 zł były dwa modele (na np. 30 kilka), z których zostały takie rozmiary, które są naprawdę trudne w sprzedaży, a inne modele ze standardowymi rozmiarami za ok 40 zł. Model, ze wzorem który ja sprzedawałam wyprzedany w 100%. Napisałam do Pani "dziękuję za informację, zachęcam do zrobienia bardziej korzystnych cenowo zakupów na stronie internetowej". Jakby ci ludzie za grosz jakieś rozumu nie mieli. Ona widzi na stronie taka cenę, wiec ja mam jej tak sprzedać
Budzą we mnie grymas sytuację, w których ktoś pisze do mnie wiadomości "Biorę za 60!" (nietrafiony prezent - nowy, zapakowany o wartości 100 zł). Może to przesada oczekiwać pytania "Czy zechciałaby Pani opuścić cenę do x zł", ale jaki inny wydźwięk wiadomości! Przedmiot za np. 60 zł, dostaje wiadomość "oddasz za 40" bez znaków interpunkcyjnych, wielkich liter. Nie wiem czy prośba, czy groźba.
Zauważyłam, że produkty pewnej firmy, używane, ale w świetnym stanie idą momentalnie. Zdarzyło mi się wystawić kilka przedmiotów w bardzo dobrych cenach, patrząc na inne ogłoszenia. Po wystawieniu przedmiotu dostałam w ciągu 3 godzin kilka wiadomości z zapytaniami, ale takimi miłymi, kulturalnymi. Wszystkim odpowiedziałam, jedna osoba zakupiła przedmiot. W zasadzie jeszcze nie potwierdziłam sprzedaży kiedy dostałam kolejne pytanie, czy ogłoszenie aktualne (po zakupie przez inną osobę znika opcja wysyłki) podejrzewam, ze z tego powodu pytanie. Piszę miło i uprzejmie, że przedmiot został właśnie zakupiony. Dostaję tyradę o tym, ze skoro przedmiot zakupiony, a ogłoszenie nieaktualne to co ja sobie myślę, że ono nadal wisi na tablicy! Ale w takich sytuacjach to zauważyłam, że najlepiej sprawdza się krótkie "Dziękuję za informację. Pozdrawiam".
Też sprzedaję niepotrzebne rzeczy na tym portalu. Wystawiam za grosze, bo mam za dużo rzeczy w domu. Z największych ciekawostek : buty założone raz, kupione za 200 zł, wystawiłam za 30. Nie były to buty ślubne, bo to się rządzi innymi prawami. Dostałam wiadomość od pani "kupię za 20 zł, bo używane buty trzeba dezynfekować i za 30 mi się nie opłaca ". Odesłałam do strony sklepu. Tego samego dnia ktoś kupił za 30.
Ja zazwyczaj wystawiam tak za połowę oryginalnej ceny, w większości są to produkty nieużywane. I zawsze mnie bawi, gdy ludzie próbują się targować o dodatkowe 50% rabatu i robią to w sposób chamski/obcesowy. Raz, że to zdecydowanie za duży % (targować trzeba się umieć), a dwa, że chamowi na pewno nie spuszczę ani złotówki.
OT tak, jakiCHś piwnicach jak juz sie czepiasz ;)
Jak trzeba to i polskie znaki są, i przecinki. Brawo, oby tak dalej.
Handluje wiele osób których język ojczysty jest nieindoeuropejski. Stąd czasem takie dziwne wiadomości bez przywitania i wstępu.
Wielu ludzi po prostu nie potrafi normalnie pisać. Nie zauważa się tego podczas rozmowy, ale jak mają coś napisać, to nagle masz wrażenie, że poznałeś analfabetę...
To w innych językach nie ma zwrotów grzecznościowych? To janusze i grażyny "byznesu", którzy jedyne co umieją napisać bez błędów to co najwyżej swoje nazwisko.
Polarny portal? Jaki to? ;D
To teraz jeszcze obczaj, że te buraki mogą ci wystawić ocenę, która widnieje w twoim profilu:) powodzenia