#a9H7R

Miałam może wtedy 15-16 lat, coś koło tego. Mieszkałam w bloku gdzie wszyscy sąsiedzi dość dobrze się znali. Pewnego dnia zmarł jeden z sąsiadów. Kilka dni po tym smutnym wydarzeniu wracając z wieczornego spaceru z psem patrzę, a przed wejściem do bloku stoi "nieboszczyk sąsiad" elegancko ubrany na czarno, płaszcz, na głowie kapelusz. Gdy tylko go zobaczyłam wpadłam w histerię, zaczęłam krzyczeć i uciekać, drzwiami od klatki trzasnęłam mu przed nosem żeby mnie tylko nie dogonił, bałam się strasznie. Nikomu o tym nie mówiłam w sumie z obawy by nie wzięto mnie za nienormalną jakąś, czy coś. Tak dusiłam to w sobie i bałam się wychodzić z domu po zmroku przez kilka kolejnych dni. Aż do dnia w którym spotkałam wdowę po sąsiedzie. Krótka rozmowa podczas spaceru z psami i od słowa do słowa dowiedziałam się, że jej mąż miał brata bliźniaka który mieszka na co dzień za granicą. Normalnie kamień z serca mi spadł... aż do chwili kiedy uświadomiłam sobie na jaką idiotkę musiałam wyjść przed tym człowiekiem gdy tak panicznie przed nim uciekałam.
Jaggedheart Odpowiedz

Podejrzewam, że ten mężczyzna wiedział o co chodzi :)

desstiny Odpowiedz

Gdy moja babcia zmarła, dziwnie było gościć w naszym domu jej siostrę bliźniaczkę...

Zautomatu

Moj dziadek blizniaka nie mial, mial brata 5lat starszego, wygladali jak blizniacy. Nasza rodzina nigdy nie byla zbyt blisko i wyobraz sobie 6letnia dziewczynke na pogrzebie ukochanego dziadka widzacą dziadka stojacego obok

akinom Odpowiedz

Haha niezła sytuacja ;D ja pewnie bym z domu nie wyszła przez rok xd

Buziaczek17 Odpowiedz

A ja miałam podobną sytuację... miałam wtedy 7 lat. Wujek zmarł rano około 8. Wychodząc ze szkoły około 12 zobaczyłam go jak nigdy i powiedział mi, że przyszłed odebrać wcześniej kuzynke z zerówki i pobiegłam po nią i jej nauczycielkę. Gdy weszły do szatni uznały że wszystko wymyśliłam sobie... A kilka osób widziało jak rozmawiam z "przestrzenią"

BluBluSkaj Odpowiedz

I tak właśnie powstają historie o zmarłych, których jeszcze ktoś znajomy widywał krótko po pogrzebie.

Anonimowaa24 Odpowiedz

Jak bym była osobą która widzi całe zajście i wiedziałabym, że sąsiad ma brata bliźniaka to normalnie ze śmiechu to bym się chyba posikała xD

Miriam0142 Odpowiedz

Taki troll z tego gościa... Brat bliźniak nie żyje, a on sobie straszy biedne nastolatki... xD

Kotek4414 Odpowiedz

Tak myślałam, że będzie chodzić o brata bliźniaka ;)

mininek Odpowiedz

miałam tak samo, z tym, że chodziło o dziadka, wiedziałam że zmarł jak byłam w pierwszej klasie podstawówki, miał wylew jak poszedł kiszonki przywieźć dla zwierząt, dwa lata później jestem jak zwykle na wakacjach u cioci ( a zwykle około miesiąca tam spędzałam ) no i feralnego dnia bawiłyśmy się z kuzynkami jak zwykle pod schodami, ale tego dnia było jakoś dużo butów tam, kuzynka mnie popchnęła jakoś, w każdym razie w ramach tego ze tam tyle butów, to nie umiałam ustać na nogach i potykając się wpadłam na ścianę, ale stała tam ogromna szyba i oczywiście rozcięłam sobie rękę i to do kości na długości jakichś 7 cm, cała zapłakana i zakrwawiona wychodzę i widzę ducha dziadka, zamurowało mnie i takiego sprintu dostałam, że w momencie znalazłam się na 2 piętrze tego domu i szukałam miejsca żeby się schować, znalazły mnie tam kuzynki nie mniej przestraszone jak ja, tylko z innego powodu, jak już udało im się mnie uspokoić i wytłumaczyć kto to jest to pozwoliłam się mu opatrzyć, gdyż nikogo innego chwilowo w domu nie było,pół godziny później pojechałyśmy z ciocią do szpitala, gdzie zszyto mi rękę, ciocia zemdlała podczas szycia mojej ręki, potem się z tydzień ze mnie śmiali, a ja do dziś pamiętam ten paraliżujący strach przed duchem

maselkoo Odpowiedz

:)

Zobacz więcej komentarzy (1)
Dodaj anonimowe wyznanie