#a0Tvh
Dlaczego?
Za sprawą cudownej żonki ojca.
Na wigilii zamiast życzeń usłyszałam jaka jestem okropna, że przydaję się tylko do prac domowych.
Zamiast świątecznych smakołyków opieprz za to, że bezczelnie ośmieliłam się zjeść ostatnią pomarańczę.
Zamiast prezentów pod choinką usłyszałam, że jestem suką i nie zasługuję nawet na miłe słowo.
Na dokładkę zero zrozumienia i reakcji ze strony ojca.
Piszę to nie po to, by ponarzekać. Po prostu wiele tu wyznań ludzi samotnych i smutnych, szczególnie w tym świątecznym okresie.
Nie dołujcie się! Za rok zapraszam na wspólną wigilię ;)
To jest w sumie dobry pomysł! Zrobić anonimową wigilię! Zrobić zbiórkę na potrawy, na lokal spotkać się gdzieś.... No i tacy samotni ludzie nie będą samotni!
Ja chce! :D
Będziemy sobie opowiadać historie i słyszeć z drugiego końca stołu "czytałem to!"
Przyznam, że są tu ludzie, których z chęcią zobaczyłabym na żywo 😉
No czy ta dziewczyna, która zjada WSZYSTKIE swoje wydzieliny, jest taką zadbaną laleczką, po której nikt by się tego nie spodziewał 😉
@FoxyLadie ona w wigilie przyniesie potrawy swoje i dla siebie 😂💪
Przykro mi, anonimowi, ale wigilia już była...😢
Tak, taaaak! Jejku, to by była pierwsza fajna wigilia w moim życiu *.*
BTW, chce poznać Króla i Grzejniczka :D
Chętnie spotkałabym się z niektórymi osobami :D
krolprzypalow - możemy ją zrobić za rok ☺️
Twój ojciec zachowuje się jak ostatnia pipa, a żona jakby zabrała mu jajka.
Brak słów na takich ludzi
Nie rozumiem takiego zachowania ze strony twojego ojca. Powinien cie bronić. Współczuję ci .
narzekasz i użalasz sie nad sobą. Bierz sprawy w swoje ręce i zaatakuj. Ojca
Nie masz rodziny do której mogłabyś wyjechać na święta? Szkoda mi cię 😢
Nie no rozumie rodzice rodzicami ale jak zrozumiałem ona nie jest twoją matką więc mogłeś jej troche pocisnąć.
Zapraszam za rok na wigilię :)
Chętnie zapiszę się na tę wigilię. Całe życie jestem sama, nie licząc moich wspaniałych rodziców.
Jak nie mieszkasz z nimi to do nich nie jezdzij.
Ja nie spędzam świat z cała rodzina a tylko tymi którzy okazują mi szacunek.
Niektórzy pisali, żeby autorka spróbowała postawić się tej kobiecie. Więc powiem Wam tak - w tego typu sytuacjach ludzie często stają się chorobliwie niepewni siebie. Możliwe nawet, że autorka już o tym myślała i planowała się odgryźć, ale kiedy znów słyszy docinki - kapituluje. Ten rodzaj zachowań to chyba najgorsza, najbardziej bolesna, powoli i systematyczne wyniszczająca przemoc, jaką potrafię sobie wyobrazić.
Bardzo znaczący jest tu zupełny brak wsparcia (czy jakiejkolwiek reakcji) ze strony jej ojca. To może powodować irracjonalne myśli jak "ojciec nie reaguje, więc może ona ma rację, może rzeczywiście <jestem suką i nie zasługuję nawet na miłe słowo>?" :c
Było mi bardzo przykro czytać to wyznanie, bo wiem, jak bardzo cierpią osoby zmuszone do przebywania w takim towarzystwie. Doświadczyłam tego lata temu, na szczęście w trochę mniej ekstremalnej wersji. I chyba aż do tej pory odczuwam konsekwencje... Zdarza mi się zupełnie nieracjonalnie oceniać swoje zachowanie, wygląd, umiejętności. Często nie potrafię zabrać się za nic, bo nie widzę w tym sensu. Czuję się bezużyteczna i myślę, że nic nie potrafię. Orientuję się później, że to autosugestia i wyolbrzymianie... Choć bywa niezwykle prawdziwe :|
Dbajcie o swoich bliskich. Nie pozwalajcie ludziom wyśmiewać ich ani oczerniać. To może mieć na na nich katastrofalne skutki (choć bywa, że nie chcą się skarżyć).