#ZxP7l

Luty 2020. Kilka dni przed wybuchem paniki pandemią w Polsce.
Odbieram telefon z nieznajomego numeru. Po drugiej stronie pani z DKMS. W rozmowie mówi mi, że być może mój bliźniak genetyczny potrzebuje mojego szpiku. Po takich słowach i takiej rozmowie przez cały dzień kawa niepotrzebna, dzieje się coś niecodziennego. Bez wahania, od razu, zgodziłem się na badania w celu sprawdzenia dokładnej zgodności. W krótkim czasie od rozmowy oddałem krew do badań, czekałem na kontakt.

Kwiecień 2020. Covidowa panika. Jestem przerażony nowym wirusem, w strachu chodzę do pracy. Chcę kupić skafander, ale wszystkie wykupione.
Telefon z DKMS. Pani przez telefon informuje mnie, że jest zgodność. Pada pytanie, czy decyduję się na oddanie szpiku. I w tym momencie następuje moje przerażenie. W głowie zadaję sobie pytanie: czy rozsądnym jest, aby w czasie pandemii osłabiać swoją odporność i narazić się na śmierć? Czy warto narażać swoje zdrowie, a być może i życie, dla drugiego, obcego człowieka, którego i tak nie poznam?
W rozmowie zadaję dużo pytań, które głównie dotyczyły ryzyka, możliwych powikłań oddania szpiku w kontekście koronawirusa. Niestety, pani nie potrafiła odpowiedzieć na żadne z moich zadanych pytań. Z perspektywy czasu, nikt, w tamtym czasie, na te pytania nie odpowiedział.
Nie zgodziłem się. Być może ten człowiek nie żyje.
Awtroil Odpowiedz

Koronapanika, bezsensowne obostrzenia, lockdowny i zapchanie się całego systemu opieki zdrowotnej uśmierciły więcej osób niż sam koronawirus.

JoseLuisDiez

Nie koronka, a głupota ludzka jest tym, co doprowadzi ludzkość do zagłady.

Mkwebe

Powołujesz się na jakieś źródła naukowe lub swój stopień naukowy z medycyny czy Ci się tylko tak wydaje?
Bo wiesz, mi się wydaje, że ziemia jest płaska...

Ciomak

@Mkwebe To do przeczytania ile mamy w Polsce nadmiarowych zgonów potrzeba stopnia naukowego? Jejku wystarczy sam oficjalny raport ministerstwa finansów ze strony gov.pl który odpowie że wśród nadmiarowych zgonów na covid było 43% zgonów nie na covid ale z dodatnim wynikiem było 27% a 30% to zgony bez covida. Czyli statystyka się ma 57% do 43%.

I to mowa o samych zgonach. Nie liczymy ile osób nie zrobiło operacji na kręgosłup, biodro i kolano, nie dotarli na rehabilitacje i nigdy nie wrócą do dawnej sprawności czy tego jak wygląda diagnostyka chorób nowotworowych i innych chorób gdzie ważna jest czas wykrycia.

I teraz pytanie za 100pkt. Na przykładzie szwecji i innych krajów/stanów gdzie nie było covidian u władzy co by się działo z Polską gdybyśmy nie zrobili NIC w związku z walką z covidem?

PhillipsIndustries

Nie koronapanika, ty bezmózgi foliarzu, a tępota ludzka jest przyczyną zagłady.

JoseLuisDiez Odpowiedz

Kiedyś ludzie byli w stanie poświęcić swoje życie, ratując zupełnie obcą osobę, a teraz ludzie panikują w sytuacji, gdzie ryzyko śmierci jest mniejsze niż błąd statystyczny.

Szwedacz

Kiedyś wiadomo gdzie i kim jest wróg. Na początku pandemii nic nie było wiadomo

illuminae

@szwedacz, było wiadomo, jeśli wyłączyło się telewizory, nie czytało bzdur z internetu i nie popadało w koronapanikę. Przynajmniej ja tak zrobiłam i nic w moim życiu się nie zmieniło od początku pandemii.

Szwedacz

No tak, bo jesteś geniuszem i "rozgryzłaś" wirusa zanim jeszcze lekarzom się to udało... Nie mam telewizora i mieszkałam z osobą z nowotworem. Każdy ma inną historię i każdy ma kogoś kogo chce chronić. Myślę, że lęk przed nieznanym jest całkowicie uzasadniony i powinno się szanować każde podejście.

illuminae

Nie rozgryzłam, po prostu nie oglądałam telewizji, a słuchałam bardziej ludzi, których znam i którym ufam. Na przykład przyjacielowi, który pracuje w szpitalu i od początku mówił, że przeludnienia w szpitalach to ściema. Szpitale świeciły pustkami.
Słuchałam też logiki. Np. jak nielogicznie brzmi śmiercionośny wirus, który większość przechodzi bezobjawowo? Jak nielogiczne jest to, że ze "strachu" przed jedną chorobą, pozwala się umierać milionom ludzi na inne choroby? Od samego początku to wszystko było tak głupie, nielogiczne i bezsensowne, że nie trzeba było być geniuszem, żeby to dostrzec.

JoseLuisDiez

Tu nie chodzi o to kto/co jest wrogiem, tylko o celowym poświęceniu swojego życia w sytuacji gdy się wie, że się je na 100% straci.
Kamikadze i podobne formacje składały się z ochotników.

Szwedacz

Tak, myślałam bardziej o rodzinach które chowały żydów przed niemcami. Jeśli chodzi o kamikadze to chyba bardziej chodziło o kulturę w Japonii niż poświęcanie się dla drugiego człowieka. Ale nie jestem ekspertem, mogę się mylić.

Mkwebe

@illuminae
Co jest nielogicznego w wirusie który zabija co którąś osobę?
Bo wiesz, twierdzenie, że mi się wydaje to nielogiczne więc to nie istnieje jest strasznie słabe merytorycznie.
Ale pociagnijmy temat. Skoro uważasz że wirus z wysoką zaraźliwoscią i niską śmiertelnością jest 'nielogiczny' to jak te statystyki prezentują się na tle innych wirusow?
Jakie są różnice między ta pandemia A ebolą w Afryce?

Nie wystarczy wyłączyć telewizora i neta, żeby stać się mądrym w danej dziedzinie. Trzeba jeszcze sięgnąć po inne źródła.

Szwedacz

@Rockandrollqueen Maksymilian Kolbe, Janusz Korczak (choć on pozostał ze swoimi wychowankami).

Szwedacz

@Mkwebe, co do pustych szpitali to też w dużej części wina paniki (po prostu ludzie się nie zgłaszali z byle głupotą), oraz błędnych decyzji rządu. Akurat też mam przyjeciela który pracuje w szpitalu, ale on opowiadał mi znacznie smutniejsze historie. Wśród znajomych niestety też kogoś pożegnałam. Myślę, że powinniśmy chronić siebie by chronić tych słabszych, bo świat się nie kończy na czubku naszego nosa. Chronienie siebie dla siebie też jest zdrowym podejściem.

Szwedacz

i szpitale na początku tylko świeciły pustkami.

Zobacz więcej odpowiedzi (10)
Tylkopoco Odpowiedz

Gdybyście i ty i pani z którą rozmawiałeś mieli obecną wiedze o wirusie to pewnie podjąłbyś inną decyzję. Nie myśl w kategoriach "a co by było gdyby...", bo się zadręczysz.

Przynajmniej

@Tylkopoco Autor to pewnie dalej poluje na skafander.

Jalapeno Odpowiedz

Być może nie żyje. Być może udało się znaleźć kogoś innego. Być może Ty byś nie przeżył. Nie ma co gdybać. Na początku pandemii większość społeczeństwa była mocno spanikowana. Summa summarum okazało się że podjęte środki ochrony były raczej na wyrost ale na początku nikt nie mógł tego wiedzieć.
A Covid dopiero teraz zbiera prawdziwe żniwo - w postaci nieleczonych przez 2lata chorób podstawowych

DeMonica69 Odpowiedz

Nie zatruwaj sobie głowy. Przekazanie szpiku nawet bez pandemii to duże ryzyko. Zaraz się ktoś zleci i powie, a gdzie tam, standartowe procedura. Wystarczy pogrzebać na zagranicznych forach, że jest to ryzyko dla dawcy i to niemałe. Jeśli czułeś się niepewnie, to lepiej że tego nie zrobiłeś. Co do covida, wciąż nie ma ostatecznych wyników ani co do choroby, ani co do szczepionek, temat jest zbyt świeży. Żyj i nie rozmyślaj nad tym, celowo nikomu noża w plecy nie wbiłeś

BardzoNieuprzejme Odpowiedz

Szkoda, było się wypisać z DKMS zamiast dawać złudne nadzieję umierającym ludziom

Anwute

Oho kolejny debil

Sah Odpowiedz

Nie oddałam nigdy krwi. Nie jestem zapisana do DKMS . Możliwe, że zabiłam wiele osób. Ja i miliony innych osób. Nie możesz mieć wyrzutów sumienia.

DioBrando Odpowiedz

W sumie, to zaraz na początku, sam mocno bałem się tego wirusa. Później dopiero zdałem sobie sprawę, że zagrożenie jest bardzo mocno wyolbrzymione

wujeksamozlo Odpowiedz

Po prostu jesteś głupim ch**em.

Anwute

A ty kretynem.

Naftalen Odpowiedz

Było to wyjątkowo racjonalne podejście, mimo wszystko zrobiłeś mądrze

Zobacz więcej komentarzy (4)
Dodaj anonimowe wyznanie