Dorabiałem sobie na pogrzebie niosąc krzyż. Dla niewiedzących: osoba z krzyżem zawsze idzie przed wszystkimi. Tuż przed księdzem.
Wchodząc do kościoła pełnego ludzi zawadziłem nim o framugę i głośno (bardzo) powiedziałem "kurwa mać".
Już więcej w tym zakładzie mnie nie zatrudnili :-(
Miałem podobną sytuację, z tym że jezusik na krzyżu się trochę obluzował, i jak zawadziłem o ozdobną kratę nad wejściem - został wisieć na kracie zamiast na krzyżu.
Gdzieś w połowie mszy spadł, wywołując u moherowych beretów szok i stan przedzawałowy, a u mnie taki atak śmiechu, że musiałem wyjść.
Na weselszym pogrzebie dawno nie byłem :D
CzarnaSowa
Osz ty kurna, pierwsze opowiadanie z pogrzebu które mnie naprawdę rozśmieszyło😁😁😁
Ahmik
Tak sie smialam ze zamiast pokaz komrntarz kliknelam strzalke w dol
Nam siostra zakonna mowila, ze ku.wa mac, kurdre, japie.dole - to nie grzech. Przeklinanie jest wtedy, gdy kogos przeklinamy. Np. "Jestes najwieksza ku.wa jaka znam" albo "obys zgnil w piekle." I wtedy grzeszymy.
Takze... wiem, ze troche nie na temat, ale tak mi sie skojarzylo
Panie to spróbuj metalowy nieść ja szedłem kiedyś { jestem ministrantem} i pyk zawadziłem o ekran projektora na szczęście nic się nie stało =D
xeinap
Co tam metalowy krzyż.... trumna dębowa i trup ponad 120kg i przez kilometr trzeba było nieść (z kościoła na cmentarz) "bo taka tam panuje tradycja"... ramię jeszcze co najmniej tydzień mnie bolało.
Nie powinno mnie to bawić
Ale bawi
mam to samo. czy to znaczy że nie mamy szans na zbawienie?
E tam. Grunt to mieć dystans. Mnie też bawi :D
Co racja to racja 😏
Miałem podobną sytuację, z tym że jezusik na krzyżu się trochę obluzował, i jak zawadziłem o ozdobną kratę nad wejściem - został wisieć na kracie zamiast na krzyżu.
Gdzieś w połowie mszy spadł, wywołując u moherowych beretów szok i stan przedzawałowy, a u mnie taki atak śmiechu, że musiałem wyjść.
Na weselszym pogrzebie dawno nie byłem :D
Osz ty kurna, pierwsze opowiadanie z pogrzebu które mnie naprawdę rozśmieszyło😁😁😁
Tak sie smialam ze zamiast pokaz komrntarz kliknelam strzalke w dol
Nie powinno mnie to śmieszyć, ale co mi tam :D
Nam siostra zakonna mowila, ze ku.wa mac, kurdre, japie.dole - to nie grzech. Przeklinanie jest wtedy, gdy kogos przeklinamy. Np. "Jestes najwieksza ku.wa jaka znam" albo "obys zgnil w piekle." I wtedy grzeszymy.
Takze... wiem, ze troche nie na temat, ale tak mi sie skojarzylo
Moim zdaniem wulgaryzmy to nie grzech, dopóki nie używa się ich w stosunku do kogoś. Ale ja nie jestem Bogiem ani papieżem.
Panie to spróbuj metalowy nieść ja szedłem kiedyś { jestem ministrantem} i pyk zawadziłem o ekran projektora na szczęście nic się nie stało =D
Co tam metalowy krzyż.... trumna dębowa i trup ponad 120kg i przez kilometr trzeba było nieść (z kościoła na cmentarz) "bo taka tam panuje tradycja"... ramię jeszcze co najmniej tydzień mnie bolało.
Miałem tak samo z tubą
Przez przypadek zdradziłeś profesję nieboszczki?
Akurat mac pochodzi od matka więc obraził własną matkę jak juz
Zdaję sobię bardzo dobrze sprawę z pochodzenia tego wyrażenia, przecież denatka również mogła być czyjąś matką.
A facet to jak się wtedy nazywa
,,Kur.wa tać"