#Ztb6X
Jak pewnie domyślacie zgubiłam się i nie miałam kompletnie pojęcia jak wrócić, ale żeby nie mieć przypału u siostry, za wszelką cenę musiałam znaleźć jakieś rozwiązanie. Genialnym pomysłem wydawała się taksówka, a że miałam dość kasy przy sobie... no to hop! Próbowałam się z nim jakoś dogadać, ale ciężko szło, taksówkarz ledwo ogarniał angielski, a ja nie znałam adresu, więc kazałam mu jechać, mając nadzieję, że może skojarzę znajome miejsca. I tak sobie jedziemy, gdy nagle jakiś samochód zajeżdża nam drogę, a taksówkarz krzyczy:
- Ku*wa macz!
Ja w szoku pytam:
- Ku*wa mać? You know polish?
- Of course, ku*wa macz! Ja z polska żona znać!
Okazało się, że pan taksówkarz lepiej mówi w języku polskim niż angielskim oraz ma żonę Polkę, do której zadzwonił i razem z jej pomocą odnaleźliśmy drogę do domu mojej siostry, która o niczym się nie dowiedziała :)
Acha. Szwed angielskiego nie zna. Bajeczka.
Ja nie wiem, ale nie jest powiedziane, że kierowca musiał być rodowitym Szwedem, może to też emigrant był ;)
Raczej to autorka nie ogarniała szwedzkiego, tak samo jak i życia.
Spotkałam Szwedów, którzy nie znali angielskiego. Wiem, że panuje ogólne przekonanie, że oni tam wszyscy świetnie gadają po angielsku, ale no niekoniecznie.
@AleksanderV Starsi jak i młodsi znają Angielski ale bardzo nie chętnie korzystają a co do taksówki to zawód całkowicie zdominowany przez obcokrajowców więc obstawiam araba lub turka. Za to sama historia to raczej ściema bo dla typowego polskiego turysty podróż taksówką to wydatek tygodniowej polskiej wypłaty, niestety turyści nie są świadomi tego ile zapłacą bo cennik nie zawsze jest zrozumiały co wiele razy kończyło się awanturami i wzywaniem policji.
Nie no taksówkarz nie zna szwedzkiego to jest bardziej dziwne.
Dlaczego już druga osoba twierdzi, że taksówkarz nie znał szwedzkiego? Nauczcie się czytać ze zrozumieniem. On znał szwedzki, a nie znał angielskiego, autorka na odwrót.
Mieszkam w Szwecji i mój chłopak uczy się polskiego. Wygląda jak najbardziej stereotypowy szwed - niebieskie oczy, wąski nos, długie jasne włosy. Raz jakiś facet wyskoczył z samochodu na kompletnym zadupiu i chciał zapytać o drogę. Dukał po angielsku, szwedzkiego nie znał, machał mapą. Mój chłopak spytał skąd jest, a jak usłyszał że z Polski to dał mu wskazówki po polsku 😂
@Hvafaen może musi do tego "dojrzeć". Mój też zaczął dosyć późno, chyba wcześniej nie miał odwagi, ale po kilku latach ciągłego słuchania polskiego tak się osłuchał, że skubany rozumie już za dużo :D
Ile ty masz lat, że taka z ciebie sierota? Nie wziąć ze sobą rozmówek, nie użyć mapy Google, nie użyć Google w ogóle, słuchać od siostry takich idiotycznych tekstów, że masz siedzieć, bo się zgubisz xxxxxD.
Miałaś więcej szczęścia niż rozumu
W Szwecji i Norwegii angielski to drugi język zaraz po narodowym - po niemiecku mają opory i część zna ale się do tego nie przyznaje.
Miałam spore problemy z dogadaniem się po angielsku w Norwegii - poza Oslo. I nie, problem nie był z mojej strony. Może czytają i piszą po angielsku, ale z angielskim w mowie bywa ciężko.
W Sztokholmie też trafiłam na Szwedów, którzy nie gadali po angielsku.
@hvafaen
Te narody mają wspólną historię... Anglia w V wieku została podbita przez Anglosasów - plemiona germańskie, wywodzące się z terenu obecnych Niemiec i Skandynawii... a później przyszli Normanowie - czyli uogólniając to zromanizowani potomkowie wikingów.
Swoja drogą język niemiecki też jest bardzo podobny do angielskiego.
To nie jest drugi język, tylko kwestia że angielskiego uczyli w szkole już pokolenia urodzone w latach 60. W telewizji zagraniczne produkcję nie mają lektora, wszystko jest po angielsku + napisy. Komputery i internet też weszły tutaj dość szybko. I co najważniejsze szwedzki i angielski są w tej samej grupie językowej. Analogicznie jakbyśmy my mieli np całe media po rusku, który już jest podobny do polskiego, to siłą rzeczy byśmy w nim mówili płynnie
I przez nieogar pacjentki miliony sek wydane