Od roku mieszkam i pracuję w jednym z większych miast w Polsce. Niestety nie stać mnie na wynajem mieszkania, a cenię sobie prywatność, więc żeby nie wylądować na bruku, kupiłem sobie przyczepę kempingową na kredyt, do tego wynająłem garaż z kanalizą i podłączeniem do prądu, w którym jest zaparkowana przyczepa. Za rok spłacę kredyt, a przyczepa zostanie i koszt życia praktycznie w centrum miasta będzie mnie wynosić poniżej kilkuset złotych miesięcznie.
A mówią, że życie w mieście jest drogie :D
Dodaj anonimowe wyznanie
Taaak, a pocztę chyba listonosz wsuwa pod drzwiami garażu przez szczelinkę.
A komu potrzebna jest poczta w tym czasach? A jeśli sprawy formalne to może dostawać, np. na adres domu rodzinnego.
Przyczepa jest zaparkowana w pradzie?
Polska język trudna język, cóż poradzisz.
A brak ą w Twoim pradzie też nie ułatwił zrozumienia komentarza 😉
A w zimę cieplutko?
Jakby chciało ci się zrobić coś ponad minimum to już dawno miałbyś apartament na Złotej 44, tak jak prawdziwi mężczyźni z komedii romantycznych
prawdziwi mężczyźni z komedii romantycznych
HAHAHAHAHAHA
Tak, Zakościelny albo Adamczyk idealnie pokazują zachowania prawdziwego mężczyzny, który nie poddaje się przy pierwszym odrzuceniu i dalej stara się o kobietę swoich marzeń, a jednocześnie jest zaradny życiowo i majętny