Od roku mieszkam i pracuję w jednym z większych miast w Polsce. Niestety nie stać mnie na wynajem mieszkania, a cenię sobie prywatność, więc żeby nie wylądować na bruku, kupiłem sobie przyczepę kempingową na kredyt, do tego wynająłem garaż z kanalizą i podłączeniem do prądu, w którym jest zaparkowana przyczepa. Za rok spłacę kredyt, a przyczepa zostanie i koszt życia praktycznie w centrum miasta będzie mnie wynosić poniżej 500 zł miesięcznie.
A mówią, że życie w mieście jest drogie :D
Dodaj anonimowe wyznanie
Bo jak masz na utrzymaniu dwójkę dzieci i dom to jest drogie.
Nikt nikomu nie każe mieć dzieci.
Żyć w mieście też nie każą
Nie każe, ale jednak większość dzieci je posiada i nie mieszka w przyczepie i dlatego uważa się, że w mieście jest drogo?
@wergil raczej nie autorka, tylko autor
@wergil nie każdego dosięgnęły jeszcze współczesne łapy wygodnictwa
zacznij w tej przyczepie gotować metę a życie w mieście już nigdy nie będzie dla ciebie drogie
No nie wiem, ja bym chyba nie chciała mieszkać w przyczepie ;p
Kurde, ale tak bez okien, wentylacji, słońca... trochę na bezdomnego ;)
Tak @medlove, ale wychodzą one na zakurzony, ciemny garaż xD
"Jesse we have to cook"
Yeah science bitch!
A co w zimie?
A jak zimą grzejesz?
Opowiedz nam, jak sobie radzisz zimą.
Można, ale czy nie bardziej komfortowy byłby pokój w mieszkaniu wynajętym z kimś na spółkę?
Ale wtedy mialby mniej prywatności, którą sobie ceni :P
Aaa, no tak.
Ciekaw jestem, czy jak tam zaprosisz jakaś dziewczynę po randce, to też podzieli twój zachwyt i doceni przebiegłosc :D
Haha, mnie by tym uwiódł!
Doceniam spryt i rześki zapach cebuli :D