#Zj85Q
Pracowałam w banku. Przyszedł klient i chciał zapłacić ratę kredytu. Podałam mu kwotę, a ten położył mi na biurku karton. W środku były pieniądze - mnóstwo 10 gr, 20 gr, kilka 50 gr i może ze trzy 1 zł.
Klient wpłacał 800 zł. Nie, nie miałam liczarki do bilonu. Miły pan spędził u nas ponad dwie godziny.
Wyrazy współczucia :D
Pomyśl o tych co stali w kolejce...
Trzeba było podzielić nominałami i ważyć! :D
Ja zbieram takie grosiki i właśnie mam 50 zł, tylko głupio mi to gdzieś wymienić xD
ja też już całą skarbonkę grosików uzbierałam 😀
mieszkam w anglii, tutaj w niektórych sklepach są takie fajne maszyny, wrzuca się takie drobniaki, dostaje się talon, idzie się z tym talonem do kasy i można wybrać pięniądze w banknotach lub zakupy za tę kwotę, może i w polsce się kiedyś pojawią :)
Możesz wymienić w banku, tam nikt nie powinien mieć pretensji, bo zazwyczaj mają maszyny do tego.;)
zjemcikota - ale to już nie jest ta frajda :D Poza tym za wymianę w banku trzeba zapłacić :<
PS. Nie jedz mi kota. Ja go kocham ;( ;)
W mojej miejscowości w Ma trasie(księgarnia) w galerii chętnie wymieniają
Współczuję ludziom w kolejce :D
Bank nie posiadający takiej maszynki? Tu gdzie mieszkam takie maszyny są nawet w sklepach by klient mógł wymienić bilony na banknoty. A w banku to aż wstyd.
Są tez mniejsze oddziały banków, takie które np nie wydają i nie przyjmują więcej niż 10 czy 15tys. Spotkałam sie z takim ostatnio i faktycznie, chyba nikt nie wpadł na to ze ktoś moze przynieść takie drobniaki :)
U nas jest oddział banku bezgotówkowego :p
Za jakie grzechy?
Ja tak zamierzam oddać kuzynce 500 złotych... W "miedziakach"
Moją metodą na takich klientów zawsze było bardzo powolne liczenie. Ja swoje w pracy i tak musiałam odsiedzieć, a taki geniusz miał zmarnowane pół dnia- potrafiłam bilon dla "pewności" przeliczyć 3 razy. Jestem pewna, że żadnemu z nich nigdy więcej nie przyszło do głowy robić takiej przyjemności jakiemukolwiek innemu kasjerowi.
hmm, ale nie kazdy akurat ma gotowke w wiekszym nominale ;/
No nie każdy. Ale normalny człowiek pomyśli jaki sajgon zrobi w oddziale. Wielokrotnie klienci przychodzili z pytaniem, czy mogą przynieść bilon (bo im się nazbierało, bo chcą wymienić, bo coś tam) i nigdy nikomu nie odmówiliśmy- prosiliśmy tylko, żeby w miarę możliwości wstępnie przeliczyć i pogrupować nominałami. Ale na chamstwo typu "rzucę im na blat karton nieposortowanych monet, niech se liczą, hłehłehłe" nie ma innego lekarstwa.
A kto normalny ma 800zł w 10-cio groszówkach?
@przestansiemazac może ktoś żebrał na ulicy po stracie pracy :)
Dla takich ludzi jest specjalne miejsce w piekle!😂
nie nudziło ci się przynajmniej...
Z serii "Jak wkurzyć człowieka" 😂