#Zj85Q

Przeczytałam właśnie wyznanie o tym, jak klient w sklepie płacił w pięciogroszówkach. Miałam kiedyś podobny przypadek.
Pracowałam w banku. Przyszedł klient i chciał zapłacić ratę kredytu. Podałam mu kwotę, a ten położył mi na biurku karton. W środku były pieniądze - mnóstwo 10 gr, 20 gr, kilka 50 gr i może ze trzy 1 zł.

Klient wpłacał 800 zł. Nie, nie miałam liczarki do bilonu. Miły pan spędził u nas ponad dwie godziny.
Tymbarkova37 Odpowiedz

Wyrazy współczucia :D

Drojan

Pomyśl o tych co stali w kolejce...

PanDa3 Odpowiedz

Trzeba było podzielić nominałami i ważyć! :D

Ja zbieram takie grosiki i właśnie mam 50 zł, tylko głupio mi to gdzieś wymienić xD

Lelel

ja też już całą skarbonkę grosików uzbierałam 😀

mordimer0madderdin

mieszkam w anglii, tutaj w niektórych sklepach są takie fajne maszyny, wrzuca się takie drobniaki, dostaje się talon, idzie się z tym talonem do kasy i można wybrać pięniądze w banknotach lub zakupy za tę kwotę, może i w polsce się kiedyś pojawią :)

zjemcikota

Możesz wymienić w banku, tam nikt nie powinien mieć pretensji, bo zazwyczaj mają maszyny do tego.;)

PanDa3

zjemcikota - ale to już nie jest ta frajda :D Poza tym za wymianę w banku trzeba zapłacić :<

PS. Nie jedz mi kota. Ja go kocham ;( ;)

CzekoladoweCiacho

W mojej miejscowości w Ma trasie(księgarnia) w galerii chętnie wymieniają

krokodil Odpowiedz

Współczuję ludziom w kolejce :D

sayone Odpowiedz

Bank nie posiadający takiej maszynki? Tu gdzie mieszkam takie maszyny są nawet w sklepach by klient mógł wymienić bilony na banknoty. A w banku to aż wstyd.

okejfajnie

Są tez mniejsze oddziały banków, takie które np nie wydają i nie przyjmują więcej niż 10 czy 15tys. Spotkałam sie z takim ostatnio i faktycznie, chyba nikt nie wpadł na to ze ktoś moze przynieść takie drobniaki :)

czebula

U nas jest oddział banku bezgotówkowego :p

grzejniczek Odpowiedz

Za jakie grzechy?

Reznov Odpowiedz

Ja tak zamierzam oddać kuzynce 500 złotych... W "miedziakach"

magdalenaiz Odpowiedz

Moją metodą na takich klientów zawsze było bardzo powolne liczenie. Ja swoje w pracy i tak musiałam odsiedzieć, a taki geniusz miał zmarnowane pół dnia- potrafiłam bilon dla "pewności" przeliczyć 3 razy. Jestem pewna, że żadnemu z nich nigdy więcej nie przyszło do głowy robić takiej przyjemności jakiemukolwiek innemu kasjerowi.

sofa

hmm, ale nie kazdy akurat ma gotowke w wiekszym nominale ;/

magdalenaiz

No nie każdy. Ale normalny człowiek pomyśli jaki sajgon zrobi w oddziale. Wielokrotnie klienci przychodzili z pytaniem, czy mogą przynieść bilon (bo im się nazbierało, bo chcą wymienić, bo coś tam) i nigdy nikomu nie odmówiliśmy- prosiliśmy tylko, żeby w miarę możliwości wstępnie przeliczyć i pogrupować nominałami. Ale na chamstwo typu "rzucę im na blat karton nieposortowanych monet, niech se liczą, hłehłehłe" nie ma innego lekarstwa.

przestansiemazac

A kto normalny ma 800zł w 10-cio groszówkach?

Zenek

@przestansiemazac może ktoś żebrał na ulicy po stracie pracy :)

karson121 Odpowiedz

Dla takich ludzi jest specjalne miejsce w piekle!😂

lodyna Odpowiedz

nie nudziło ci się przynajmniej...

siesi Odpowiedz

Z serii "Jak wkurzyć człowieka" 😂

Zobacz więcej komentarzy (5)
Dodaj anonimowe wyznanie