Jak byłam mała zamykałam się w toalecie wymyślałam różne historie albo przypominałam sobie różne filmy i odgrywałam wszystkie możliwe role.
Z filmów np. dokańczałam historie. Potrafiłam siedzieć w tej łazience 2 godziny, jak nie więcej i nie nudziło mi się to nigdy.
Dodaj anonimowe wyznanie
I nikomu się w tym czasie nie chciało kupy? Bo z tego mogła by powstać historia na kolejny film.
Mogła mieszkać w domu, gdzie było kilka łazienek, a ona zamykała się w tej najrzadziej używanej przez innych.
A d..a nie drętwiała?