Czyli miał rację.
Bardziej mnie ciekawi ten "odruch". Odruchowo mogłabyś dać mu w twarz gdyby pchał się do Ciebie z łapami albo był w jakikolwiek inny sposób agresywny. Ale jaki odruch (i dlaczego) sobie wyrobiłaś skoro uderzyłaś faceta, bo tłumaczył Ci powód zwolnienia? Nic dziwnego, że Cię zwolnił, serio. Klientów też biłaś, bo powiedzieli coś nie po Twojej myśli?
Uderz faceta to nic sie nie stanie, ale uderz kobietę to wszystkim odpierdala. Serio, przemoc jest zła w obie strony
Sebastian001
Akurat już wiemy, że autorka ma problemy z agresją.
FoxyLadie
Jakoś tego nie zauważyłam w moim życiu. Mojego mogę 'bić' tylko w żartach w ramię, jak się przekomarzamy. Jakbym go uderzyła w twarz w złości, to by mnie zostawił. Tak samo zresztą jak ja jego w odwrotnej sytuacji.
Marian6660
@ FoxyLadie
Dość zdrowe podejście, jednakże nie sądzę, żeby autor komentarza nawiązywał konkretnie do przemocy w związkach.
A pewnie to gdyby on uderzył Ciebie z jakiegoś powodu, to byś poruszyła niebo i ziemię by poniósł karę:) No, ale przecież przemoc wobec mężczyzn nie istnieje.
I mial racje. Co to niby za odruch, żeby od razu gościa uderzyć? Opanuj to trochę, bo jak tak dalej pójdzie to nigdzie pracy nie dostaniesz. Może udaj się z tym do psychologa?
Jesteś nie normalna kobieto lecz się, szef powinien wpisać ci to do akt wystąpić o sprawę sądową w celu przemocy oraz zwolnienie dyscyplinarne, zwykły szon
I teraz wyobraźcie sobie, że role zostają odwrócone i zwalniany facet strzelił w twarz swojej szefowej. Ile to by szumu zrobiło. A tu, gdy dostaje mężczyzna, to nic. I powiedzcie mi, że równouprawnienie mamy już dawno i walka o nie jest kompletnie niepotrzebna.
Sebastian001
Nikt nie mówi, że to nic takiego? Wszyscy twierdzą, że autorka jest agresywna.
Mammalia
A kto napisał, że zrobiła świetnie i ją pochwalił? Wszyscy piszą, że jest agresywna, a taki odruch jest po prostu chory.
Czyli miał rację.
Bardziej mnie ciekawi ten "odruch". Odruchowo mogłabyś dać mu w twarz gdyby pchał się do Ciebie z łapami albo był w jakikolwiek inny sposób agresywny. Ale jaki odruch (i dlaczego) sobie wyrobiłaś skoro uderzyłaś faceta, bo tłumaczył Ci powód zwolnienia? Nic dziwnego, że Cię zwolnił, serio. Klientów też biłaś, bo powiedzieli coś nie po Twojej myśli?
Bo jesteś adresywna. Normalni ludzie nie biją innych.
"odruchowo"?
Uderz faceta to nic sie nie stanie, ale uderz kobietę to wszystkim odpierdala. Serio, przemoc jest zła w obie strony
Akurat już wiemy, że autorka ma problemy z agresją.
Jakoś tego nie zauważyłam w moim życiu. Mojego mogę 'bić' tylko w żartach w ramię, jak się przekomarzamy. Jakbym go uderzyła w twarz w złości, to by mnie zostawił. Tak samo zresztą jak ja jego w odwrotnej sytuacji.
@ FoxyLadie
Dość zdrowe podejście, jednakże nie sądzę, żeby autor komentarza nawiązywał konkretnie do przemocy w związkach.
A pewnie to gdyby on uderzył Ciebie z jakiegoś powodu, to byś poruszyła niebo i ziemię by poniósł karę:) No, ale przecież przemoc wobec mężczyzn nie istnieje.
Pramolan zacznij brać.
I mial racje. Co to niby za odruch, żeby od razu gościa uderzyć? Opanuj to trochę, bo jak tak dalej pójdzie to nigdzie pracy nie dostaniesz. Może udaj się z tym do psychologa?
Jesteś nie normalna kobieto lecz się, szef powinien wpisać ci to do akt wystąpić o sprawę sądową w celu przemocy oraz zwolnienie dyscyplinarne, zwykły szon
Śmiesznie się to czyta, tak na jednym wdechu :D
Brzmi jak jakiś mem
I teraz wyobraźcie sobie, że role zostają odwrócone i zwalniany facet strzelił w twarz swojej szefowej. Ile to by szumu zrobiło. A tu, gdy dostaje mężczyzna, to nic. I powiedzcie mi, że równouprawnienie mamy już dawno i walka o nie jest kompletnie niepotrzebna.
Nikt nie mówi, że to nic takiego? Wszyscy twierdzą, że autorka jest agresywna.
A kto napisał, że zrobiła świetnie i ją pochwalił? Wszyscy piszą, że jest agresywna, a taki odruch jest po prostu chory.