#ZJAKE
Chwila rozmowy, opowiadam pani doktor co mi dolega, a ona zapisuje wszystko na komputerze, po chwili mówi, że chyba wie co mi dolega, ale idzie się skonsultować.
Nie mogłam się doczekać, wiec sprawdziłam co tam było...
Pani doktor wpisywała i szukała wszystko w Google...
Brak słów...
Sama mogłabyś sobie poszukać taka lekarka jest do niczego :/ Może tylko komuś zaszkodzić
Nie zgodzę sie. Mogła nie wiedzieć co autorce dolega, sprawdziła objawy w internecie, to nasunęło jej jakiś pomysł i poszła sie skonsultować z innym lekarzem. Ja wolałbym żeby lekarz sprawdził moje objawy niż żeby kombinował i zgrywał wszystkowiedzącego przepisując leki, które mi nie pomogą. A co do sprawdzenia samemu - zwykle takie sprawdzanie samemu chorób kończy sie na diagnozie "o Boże mam raka mózgu"...
nikt nie jest wszystkowiedzący. Również uważam, żebardzo dobrze że sprawdzała, chorób są setki tysięcy i lepiej sprawdzić porównać obiawy, skonsultować się niz bawić się w zgaduj zgadule który lek pomoże.
Czyli nie tylko polska służba zdrowia tak sprawnie działa 😂
Myślę, że gdyby polscy lekarze zostawali w Polsce (mieli powód by tu zostać), a państwo usprawniło działanie służby, bardziej rozwinęło, unowocześniło, to myślę, że mielibyśmy jedną z najlepszych służb zdrowia w Europie :-)
Zgaduje, że było to w UK. Słyszałam o takich przypadkach, chociaż sama się z tym nigdy nie spotkałam 😜
@Szczeniak i tak gorsze od wszystkiego jest czekanie 2 tygodnie na wizytę
Mojej mamie po wypadku w pracy (maszyna do szyjek wciągnęła rękę i bardzo głęboko pocięła, gdyby nie wyrwała to by jej odcięło rękę) lekarze w szpitalu w Holandii zamiast odkazić rękę jodyną oni zrobili to zwykłą wodą :))
Mieszkałam jakiś czas w Holandii. I jak wspomnienia z ich służbą zdrowia mam paskudne, tak jak najbardziej popieram leczenie minimum chemii. Polska to społeczeństwo hipochondryków i lekomanów.
Kiedy byłam u lekarza w Nl, tak samo konsultował się z Guglem. On już miał swoją diagnozę, którą jednakowoż konsultował z internetami, normalnie mi o tym powiedział.
Ciekawe też jest dla mnie, że w Holandii leki ziołowe to abstrakcja, a w sąsiedniej Belgii - zupełnie przeciwnie :)
Wpiszesz w google, że męczy cię lekki kaszel a nagłówki trzech pierwszych stron będą o nowortworze :D
true story!
O tak, to jest najlepsze :D Ale jak poszperasz dalej to w sumie możesz dość co Ci jest :D No ale bez przesady z tym lekkim kaszlem :P
Trzeba bylo spiep***c ile sil w nogach.
ja bym takiej lekarce nie ufala, a nuz poda mi jakiejs szkodliwe leki skoro nawet choroby nie uiala zdiagnozowac
Tylko jak to bylo w UK to jest problem bo kazdy lekarz tutaj tak robi a przynajmniej 90 procent
Ja rok temu poszłam do lekarza, bo strasznie bolał mnie żołądek, wymioty itp. Diagnoza: nowotwór żołądka. Natychmiast musiałam pojechać do szpitala.
Po 7 dniach leżenia na oddziale okazało się, że faktycznie jestem chora, ale to tylko wrzody. :)
Więc dlatego poszłas na obserwacje, a nie pod nóż...
Szczęście w nieszczęściu. U jednego członka mojej dalekiej rodziny stwierdzono nowotwór i zaczęto podawać chemię... Kobiecina znosiła ją okropnie, po jakimś czasie zdecydowała się na zmianę lekarza i okazało się, że nowotworu nie ma, zresztą nigdy wcześniej go nie było. To było coś z woreczkiem żółciowym, przeszła operację i wszystko powinno wrócić do normy. Powinno, ale niestety chemioterapia zrobiła swoje i jeszcze dużo czasu upłynęło zanim ta osoba doszła do siebie.
@Gotham owszem, jednak bez jakichkolwiek badań wpisano mi w dokumentach, że mam nowotwór żołądka i przez te kilka dni utwierdzano mnie, że na to choruję. ;)
Nie ma to jak wykwalifikowana służba zdrowia.
Ci dzisiejsi niedouczeni lekarze 😞
Niedouczeni? Na pewnością ci polscy, za to.zagraniczni studiujacy w Polsce owszem. Jestem na 5 roku, więc wiem co mówię
Niech zgadnę jesteś w ciąży czy masz raka? Zawsze jak wpisuję w google objawy to wyświetla mi się jedna z tych opcji.
i co? rak czy ciąża?
i ktoś taki leczy?